• W najbliższą niedzielę Kościół świętować będzie uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego. To wydarzenie kończy okres czterdziestu dni, w których Zmartwychwstały ukazywał się swoim uczniom. I chociaż wydarzenie to niesie wiele treści, Ewangelia wg św. Marka, którą usłyszymy w niedzielę jest bardzo powściągliwa s słowach. Relacjonuje on:

    Po rozmowie z nimi Pan Jezus został wzięty do nieba i zasiadł po prawicy Boga. (Mk 16,19) Czytaj dalej »

  • Odczytując rzeczywistość w świetle miłośnej relacji Boga i człowieka, po zatrzymaniu się nad Kościołem, sakramentem pojednania i Eucharystią, teraz krótka refleksja nad darem kapłaństwa. Słowo, które może nam pomóc w tej wędrówce to stwierdzenie Jana Chrzciciela:

    Ten, kto ma oblubienicę, jest oblubieńcem; a przyjaciel oblubieńca, który stoi i słucha go, doznaje najwyższej radości na głos oblubieńca. Ta zaś moja radość doszła do szczytu. Potrzeba, by On wzrastał, a ja się umniejszał. (J 3,29-30) Czytaj dalej »

  • W najbliższą niedzielę słuchać będziemy drugiej części mowy Jezusa o winnym krzewie. Wielkie zaproszenie Jezusa aby trwać w Nim – Winnym krzewie teraz staje się bardziej konkretne. Mówi on bowiem:

    Jeśli będziecie zachowywać moje przykazania, będziecie trwać w miłości mojej, tak jak Ja zachowałem przykazania Ojca mego i trwam w Jego miłości. (…) To jest moje przykazanie, abyście się wzajemnie miłowali, tak jak Ja was umiłowałem. (J 15,9.12) Czytaj dalej »

  • Kiedy mówi się bliskości dwojga, czułym dotknięciu, czy zjednoczeniu najczęściej przed oczami staje para ludzi, może przede wszystkim małżonków, którzy w sposób szczególny mogą przeżywać zjednoczenie ciał i ducha. Ta jedność nie jest tylko jakąś koniecznością czy obowiązkiem. Jest pragnieniem kochających się osób.  Wszystko to można jednak odnieść również do Eucharystii, którą dziś spróbuję odczytać w kluczu zaślubin. Zjednoczenie (z łac. communio) jest celem Eucharystii. Jest też wielkim pragnieniem Jezusa, który tuż przed jej ustanowieniem powiedział do uczniów:

    Gorąco pragnąłem spożyć Paschę z wami, zanim będę cierpiał. (Łk 22,15)

    a potem dodał:

    A gdy jedli, wziął chleb, odmówił błogosławieństwo, połamał i dał im mówiąc: Bierzcie, to jest Ciało moje. Potem wziął kielich i odmówiwszy dziękczynienie dał im, i pili z niego wszyscy. (Mk 14,22-23) Czytaj dalej »

  • Po tym jak Jezus nakreślił przed nami w ubiegłą niedzielę postać Dobrego Pasterza, teraz zaprasza nas do wpatrywania się w kolejny obraz – tym razem winny krzew i latorośle. Słowo, które najczęściej powtarza się w tej Ewangelii, to trwać. Jezus mówi:

    Wytrwajcie we Mnie, a Ja będę trwał w was. Podobnie jak latorośl nie może przynosić owocu sama z siebie – o ile nie trwa w winnym krzewie – tak samo i wy, jeżeli we Mnie trwać nie będziecie. (J 15,4) Czytaj dalej »

  • Już rok minął od dnia beatyfikacji Jana Pawła II. Dziś miałem okazję uczestniczyć w Eucharystii w bazylice świętego Piotra celebrowanej właśnie z tej okazji. To też jakoś zachęciło mnie, żeby jeszcze raz wrócić do tej postaci. Wrócić jednak nieco inaczej. Nie tyle wpatrując się w Jego osobę. On sam tego pewnie by nie chciał. Przecież on zawsze w centrum swojego pontyfikatu stawiał nie siebie, ale Jezusa.

    Już w pierwszej swojej papieskiej homilii mówił tylko o Nim: „Otwórzcie drzwi Chrystusowi!”. W swojej pierwszej encyklice napisał: Jezus Chrystus jest ośrodkiem wszechświata i historii, a zaraz potem dodał: Do tego więc Chrystusa-Odkupiciela zwróciły się moje myśli i serce w dniu 16 października, gdy po kanonicznie dokonanym wyborze postawiono mi pytanie: „Czy przyjmujesz?”. Odpowiedziałem wówczas: „W posłuszeństwie wiary wobec Chrystusa, mojego Pana, zawierzając Matce Chrystusa i Kościoła — świadom wielkich trudności — przyjmuję”. Czy myśląc o Janie Pawle II można nie myśleć równocześnie o Chrystusie? Czytaj dalej »

  • Czwarta niedziela wielkanocna zwana jest niedzielą Dobrego Pasterza. Słowo w tym dniu zachęca nas, aby w tym dniu odwrócić wzrok od siebie, od swoich spraw i spojrzeć na Tego, za którym idziemy. On sam niejako przedstawia się nam mówiąc o sobie w ten sposób:

    Ja jestem dobrym pasterzem. Dobry pasterz daje życie swoje za owce. Najemnik zaś i ten, kto nie jest pasterzem, którego owce nie są własnością, widząc nadchodzącego wilka, opuszcza owce i ucieka, a wilk je porywa i rozprasza; najemnik ucieka dlatego, że jest najemnikiem i nie zależy mu na owcach. Ja jestem dobrym pasterzem i znam owce moje, a moje Mnie znają (J 10,11-13) Czytaj dalej »

  • Cała historia świata jest historią miłości Boga i człowieka, miłości Oblubieńca i oblubienicy. Tak jak próbowałem to naszkicować, od samego początku, aż do ostatecznego spełnienia dzieje świata są dziejami miłości Boga i człowieka. Kto w takim kluczu nauczy się odczytywać historię świata, a także historię swojego życia, odkryje nowy głębszy sens każdego wydarzenia, głębszy sens życia. Przez kilka kolejnych tygodni będę chciał w tym kluczu odczytać pewne szczególne spotkania Boga i człowieka. Dziś to spotkanie, które dokonuje się w sakramencie pokuty i pojednania. Będzie nam w tym towarzyszyć słowo z Ewangelii św. Jana:

    Uczeni w Piśmie i faryzeusze przyprowadzili do Niego kobietę którą pochwycono na cudzołóstwie, a postawiwszy ją pośrodku, powiedzieli do Niego: Nauczycielu, tę kobietę dopiero pochwycono na cudzołóstwie. W Prawie Mojżesz nakazał nam takie kamienować. A Ty co mówisz? (…) Wówczas Jezus podniósłszy się rzekł do niej: Kobieto, gdzież oni są? Nikt cię nie potępił? A ona odrzekła: Nikt, Panie! Rzekł do niej Jezus: I Ja ciebie nie potępiam. – Idź, a od tej chwili już nie grzesz. (J 8,3-11) Czytaj dalej »

« Poprzednie wpisy