Kategorie

Do nabycia

Małżeństwo. Wielka tajemnica

Podróż do wnętrza

okl Jeziorski - Historia pewnej milosci

Kalendarz

Kwiecień 2018
N P W Ś C P S
« Mar    
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
2930  
  • Historia, którą próbowałem przybliżyć w czasie tego Wielkiego Postu swój szczyt i spełnienie osiągnęła w Jezusie Chrystusie. W Jego śmierci i zmartwychwstaniu Bóg objawił do końca swoją wierność wobec niewiernej oblubienicy. Ta historia to jednak nie przeszłość, ona cały czas trwa. Bóg każdego z nas zaprasza do wejścia całym sercem w tą historię, która staje się dla nas obecna w Liturgii. Zaczęliśmy od księgi Ozeasza i do niej chcę teraz wrócić. Po tym jak Bóg zapowiada pustynie dla swojej oblubienicy, mówi:

    I poślubię cię sobie na wieki, poślubię przez sprawiedliwość i prawo, przez miłość i miłosierdzie. Poślubię cię sobie przez wierność, a poznasz Pana. W owym dniu odpowiem – wyrocznia Pana – oczekiwaniu niebios, a one odpowiedzą oczekiwaniu ziemi. (Oz 2,21-23a) Continue reading »

  • W ubiegłym tygodniu stanęliśmy jakby w martwym punkcie. Jedyną drogą wyjścia z tragicznej sytuacji oblubienicy było ponowne ogołocenie jej, pokazanie jej prawdy o niej samej, pozwolenie, aby doświadczyła konsekwencji swojego wyboru, aby poznała zło swego postępowania. Tylko wtedy na nowo mogła zobaczyć, że wierny Bóg kocha ją bezustannie. Tylko w swojej nagości mogła zobaczyć, że kocha On kocha ją za darmo, bez jej zasług, pomimo tego co uczyniła. Kiedy On jednak zgadzał się na to konieczne dla niej upokorzenie, ona widziała w tym raczej zło: karę albo zemstę zamiast tej wielkiej miłości. Dlatego Bóg dał jej niesamowitą obietnicę:

    Ja jednak wspomnę na przymierze, które z tobą zawarłem za dni twojej młodości, i ustanowię z tobą przymierze wieczne. Odnowię bowiem moje przymierze z tobą i poznasz, że Ja jestem Pan, abyś pamiętała i wstydziła się, i abyś ze wstydu ust swoich nie otwarła wówczas, gdy ci przebaczę wszystko, coś uczyniła – wyrocznia Pana Boga. (Ez 16,60.62-63) Continue reading »

  • Tydzień temu próbowaliśmy przyglądać się sytuacji, w której znalazła się oblubienica zaraz po tym, jak zaufała swojej piękności. Ta nieufność wobec Oblubieńca sprawiła, że oblubienica stała się nienasycona miłości, akceptacji i zaczęła szukać tego u różnych kochanków. Była gotowa płacić, a nawet sprzedać samą siebie, żeby tylko ktoś dowartościował ją, zwrócił na nią uwagę. Najgorszą rzeczą wydawało się jej pozostać samotną, niekochaną, niepotrzebną. Bóg jednak, który nie zrezygnował ze swojej miłości, który nie zrezygnował z niewiernej oblubienicy postanowił ją uratować z pułapki w którą wpadła. Sposób Jego działania był jednak niecodzienny. Spójrzmy w kolejne wersety księgi Ezechiela

    Ja zgromadzę wszystkich twoich kochanków, w których miałaś upodobanie, i wszystkich tych, których miłowałaś, jak również i tych wszystkich, których nienawidziłaś. Tak, Ja zgromadzę ich ze wszystkich stron przeciwko tobie i odsłonię twą nagość przed nimi, aby zobaczyli całą twoją nagość. Będę cię sądził tak, jak się sądzi cudzołożnice i zabójczynie. Wydam cię krwawemu gniewowi i zazdrości. Wydam cię w ich ręce, a oni zniosą twoje szałasy, zniszczą twoje wzniesienia, rozbiorą cię z twoich szat, zabiorą ci twoje klejnoty i pozostawią cię nagą i odkrytą. (Ez 16,37-39) Continue reading »

  • W ubiegłym tygodniu próbowaliśmy spoglądać na zdradzone Serce Boga, na jego ból. Ten ból, którego źródłem było jedno, jedyne wydarzenie. Wydarzenie, które sam Bóg zamknął w słowach: „Zaufałaś swojej piękności”. Jednak to całe cierpienie Boga, w które próbowaliśmy wchodzić, nie było wynikiem zdrady, która przeszyła Jego Serce. Raczej rodziło się stąd, że Oblubieniec wiedział, co teraz spotka Jego ukochaną. To był ból podobny do tego, o którym mówią Ewangeliści, kiedy Jezus zapłakał nad Jerozolimą, znając jej przyszłość i widząc jej zniszczenie. Było to cierpienie pełne miłości. Bóg bowiem wie coś, czego my nie zauważamy – każdy czyn ma swoje konsekwencje, także grzech. O tym mówi nam dalszy ciąg Księgi Ezechiela:

    Uprawiałaś następnie nierząd z Asyryjczykami, ponieważ byłaś nienasycona; oddawałaś się nierządowi z nimi, a i tak się tym nie nasyciłaś. Uprawiałaś więc znów nierząd z krajem kupieckim Chaldejczyków i także tym się nie nasyciłaś. Jakżeż słabe było twoje serce – wyrocznia Pana Boga – skoro dopuszczałaś się takich rzeczy, godnych bezwstydnej nierządnicy, (…) Wszystkim nierządnicom daje się zapłatę, a ty wszystkim swoim kochankom dawałaś podarki i zjednywałaś ich sobie, by przychodzili do ciebie zewsząd i uprawiali z tobą nierząd. U ciebie działo się odwrotnie niż u nierządnic: nikt nie gonił za tobą. To ty dawałaś zapłatę, a ciebie nikt nie wynagradzał. Tak, z tobą było wprost odwrotnie. (Ez 16,28-30.33-34) Continue reading »

  • Wielka jest miłość Serca Boga do każdego serca ludzkiego. Można by wręcz powiedzieć, że Bóg ma słabość do człowieka, że oszalał na jego punkcie. Stąd całe to obdarowanie, które jest jedną wielką pasją Boga. Obdarowanie, dzięki któremu Bóg mógł z dumą i radością powiedzieć do swojej oblubienicy: Stawałaś się z dnia na dzień piękniejsza i doszłaś aż do godności królewskiej. Rozeszła się twoja sława między narodami dzięki twojej piękności, bo była ona doskonała z powodu ozdób, którymi cię wyposażyłem (Ez 16,14). Ale właśnie w tym momencie – tak cudownym – wydarzył się największy dramat w historii ludzkości. Dramat, który Bóg opisuje z rozdartym sercem:

    Ale zaufałaś swojej piękności i wyzyskałaś swoją sławę na to, by uprawiać nierząd. Oddawałaś się każdemu, kto obok ciebie przechodził.
    Nabrałaś swoich szat i sporządziłaś sobie wyżyny z namiotami o różnorakich barwach i na nich uprawiałaś nierząd. Wziąwszy ozdobne przedmioty z mojego złota i z mojego srebra, które ci dałem, uczyniłaś sobie z nich podobizny ludzkie i przed nimi grzeszyłaś nierządem. Wzięłaś swe szaty wyszywane i okryłaś je nimi, a także moją oliwę i moje kadzidło składałaś w ofierze przed nimi. Nawet mój pokarm, który ci dałem: najczystszą mąkę, oliwę i miód, którymi cię żywiłem, ofiarowałaś przed nimi jako miłą woń. Tak było – wyrocznia Pana Boga. (Ez 16,15,19) Continue reading »

  • Jeśli Bóg pragnie wyprowadzić nas na pustynię, na osobność w czasie tego Wielkiego Postu, to tylko po to, aby mówić do naszego serca. Bóg chce  przypominać nam całą historię tej wielkiej miłości, między Sercem Boga, a sercem człowieka. A tej historii nie da się zrozumieć bez jej początku. Wracając więc do tego pierwszego okresu chciałbym zaproponować tekst z Księgi Ezechiela. Co prawda, tekst jest o wiele bogatszy, ale wybrałem tutaj kilka wersetów:

    W dniu twego urodzenia wyrzucono cię na puste pole – przez niechęć do ciebie. Oto Ja przechodziłem obok ciebie i ujrzałem cię, jak szamotałeś się we krwi. Rzekłem do ciebie, gdy byłaś we krwi: Żyj,rośnij! (…) Następnie przyodziałem cię wyszywaną szatą, obułem cię w trzewiki z miękkiej skórki, opasałem bisiorem i okryłem cię jedwabiem. Ozdobiłem cię klejnotami, włożyłem bransolety na twoje ręce i naszyjnik na twoją szyję.(…) Rozeszła się twoja sława między narodami dzięki twojej piękności, bo była ona doskonała z powodu ozdób, którymi cię wyposażyłem – wyrocznia Pana Boga.(Ez 16,5-6.10-11.14) Continue reading »

  • Historia pewnej miłości, Wielki Post 2012 Możliwość komentowania Historia pewnej miłości (cz.2) – Boski uwodziciel została wyłączona

    Wczoraj nieco wprowadziłem w ten Wielki Post i zaproponowałem pewien „klucz” do głębszego i bardziej bogatego odczytania tego czasu. Dziś kilka słów na temat wskazanego już wczoraj tekstu biblijnego. Przypomnę, to Słowo, które Bóg kieruje do swojego ludu przez proroka Ozeasza:

    …zdobna w swe kolczyki i naszyjniki biegała za swymi kochankami, a o Mnie zapomniała. Dlatego chcę ją przynęcić, na pustynię ją wyprowadzić i mówić jej do serca. Oddam jej znowu winnice, dolinę Akor uczynię bramą nadziei – i będzie Mi tam uległa jak za dni swej młodości, gdy wychodziła z egipskiego kraju. I stanie się w owym dniu – wyrocznia Pana – że nazwie Mnie: Mąż mój, a już nie powie: Mój Baal. (Oz 2,15-18) Continue reading »

  • Rozpoczynamy kolejny Wielki Post. Jeśli ktoś myśli to czas jedynie umartwienia, wyrzeczeń czy dobrych uczynków, to jest w błędzie. W Wielkim Poście chodzi o coś znacznie większego. Przede wszystkim chodzi o serce. Serce człowieka i serce Boga! A tutaj nie wystarczy jedynie kilka pobożnych uczynków.

    Dzisiaj, w epoce rozumu ludzie mają problem z sercem. W czasach kiedy wszystko chce się zbadać, zmierzyć, zaplanować i przekalkulować; kiedy wszystko chce się udowodnić i wykazać rozumowe racje, człowiek może czuje się pewniejszy siebie, ale równocześnie rozmija się z miłością. Jej nie można ani zmierzyć, ani przekalkulować, ani ogarnąć wiedzą. Miłość wymyka się ekonomii, matematyce, planowaniu. Dla miłości potrzebne jest serce, które gotowe jest dzielić się, słuchać, tracić czas dla drugiej osoby. Continue reading »

   

Recent Comments

  • Szczęść Boże. Dziękuję za Słowo. Uświadomiłam sobie...
  • Dziękuję i życzę owocnego adwentu!
  • Dziękuję. Tak obowiązków ostatnio się trochę nazbiera...
  • Amen.Bóg zapłać za słowo.
  • Szcęść Boże ! Dziękuję za Słowo na okres Adwentu....