Kategorie

Do nabycia

Małżeństwo. Wielka tajemnica

Podróż do wnętrza

okl Jeziorski - Historia pewnej milosci

Kalendarz

Sierpień 2018
N P W Ś C P S
« Lip    
 1234
567891011
12131415161718
19202122232425
262728293031  
  • Stracony wyzwoliciel Możliwość komentowania Skazany wyzwoliciel (7) – Powrót i misja! została wyłączona

    Wyjście Mojżesza z Egiptu, jego wyzwolenie się spod dyktatury faraona były zapowiedzią tego, co dokonało się w Jezusie. To On jest tym, który zwyciężył świat, pokonał faraona-diabła i został wyzwolony ze zniewalającego lęku o siebie. Ta droga wychodzenia z niewoli wraz z Chrystusem, to droga chrześcijanina, która swój punkt kulminacyjny ma w przezywanym kilka dni temu Triduum Paschalnym. To jednak nie jest koniec. To dopiero początek!

    Wróćmy jeszcze raz do historii Mojżesza. Po tym jak przegrał dworskie życie w Egipcie, doświadczył wolności i spotkał Boga Izraela, usłyszał słowa, które nie pozwoliły mu spocząć. Z gorejącego krzewu do Mojżesza odezwał się głos:

    Pan mówił: Dosyć napatrzyłem się na udrękę ludu mego w Egipcie i nasłuchałem się narzekań jego na ciemiężców, znam więc jego uciemiężenie. Zstąpiłem, aby go wyrwać z ręki Egiptu i wyprowadzić z tej ziemi do ziemi żyznej i przestronnej, do ziemi, która opływa w mleko i miód, na miejsce Kananejczyka, Chetyty, Amoryty, Peryzzyty, Chiwwity i Jebusyty. Teraz oto doszło wołanie Izraelitów do Mnie, bo też naocznie przekonałem się o cierpieniach, jakie im zadają Egipcjanie. Idź przeto teraz, oto posyłam cię do faraona, i wyprowadź mój lud, Izraelitów, z Egiptu (Wj 3,7-10). Continue reading »

  • Stracony wyzwoliciel Możliwość komentowania Stracony wyzwoliciel (6) – Mojżesz, Chrystus i nowe wyzwolenie została wyłączona

    Pierwszy etap historii życia Mojżesza pozwolił nam ujrzeć jego drogę do poznania Boga żywego i prawdziwego. W Mojżeszu odkryliśmy wielki paradoks wiary: On, po ludzku mający wszystko (dobrobyt dworskiego życia) – był niewolnikiem faraona, bez własnej tożsamości. Kiedy stracił cały ten dobrobyt, kiedy w oczach ludzi stał się przegranym i odrzuconym uciekinierem, odkrył Boga, którego oczekiwał każdy Izraelita. To wszystko, co wydarzyło się w życiu Mojżesza było jednak zapowiedzią dzieła o wiele większego. To zapowiedź tego, co dokonało się w Jezusie Chrystusie i co będziemy świętować podczas Triduum Paschalnego. Istotę tego zawarł św. Paweł w czytaniu, którego będziemy słuchać w Wigilię Paschalną:

    To wiedzcie, że dla zniszczenia grzesznego ciała dawny nasz człowiek został razem z Nim ukrzyżowany po to, byśmy już więcej nie byli w niewoli grzechu. Kto bowiem umarł, stał się wolny od grzechu. Otóż, jeżeli umarliśmy razem z Chrystusem, wierzymy, że z Nim również żyć będziemy, wiedząc, że Chrystus powstawszy z martwych już więcej nie umiera, śmierć nad Nim nie ma już władzy.  Bo to, że umarł, umarł dla grzechu tylko raz, a że żyje, żyje dla Boga. Tak i wy rozumiejcie, że umarliście dla grzechu, żyjecie zaś dla Boga w Chrystusie Jezusie (Rz 6,6-11) Continue reading »

  • Stracony wyzwoliciel Możliwość komentowania Stracony wyzwoliciel (5) – Światłość w ciemności została wyłączona

    W ubiegłym tygodniu próbowaliśmy wejść z Mojżeszem w cały dramat jaki wydarzył się w jego życiu. On, który po ludzku miał wszystko, mieszkał na dworze faraona, nie cierpiał niedostatku, nie musiał ciężko pracować, w ciągu dwóch dni znalazł się całkowicie sam poza granicami kraju, na pustyni. Znienawidzony przez faraona, odrzucony przez swój lud przegrał wszystko. To co przeżył nie było tylko małym kryzysem w jego życiu, to był koniec. Mojżesz nie miał na kogo liczyć, nie miał do kogo wracać. Wszystko co było jego udziałem w Egipcie mogło pozostać już tylko wspomnieniem. To była wielka ciemność przegranego życia. Ale paradoksalnie, to właśnie wówczas, kiedy nie miał nic i nikogo, na pustyni…

    ukazał mu się Anioł Pański w płomieniu ognia, ze środka krzewu. Mojżesz widział, jak krzew płonął ogniem, a nie spłonął od niego. Wtedy Mojżesz powiedział do siebie: Podejdę, żeby się przyjrzeć temu niezwykłemu zjawisku. Dlaczego krzew się nie spala? Gdy zaś Pan ujrzał, że Mojżesz podchodził, żeby się przyjrzeć, zawołał Bóg do niego ze środka krzewu: Mojżeszu, Mojżeszu! On zaś odpowiedział: Oto jestem. Rzekł mu Bóg: Nie zbliżaj się tu! Zdejm sandały z nóg, gdyż miejsce, na którym stoisz, jest ziemią świętą. Powiedział jeszcze Pan: Jestem Bogiem ojca twego, Bogiem Abrahama, Bogiem Izaaka i Bogiem Jakuba. Mojżesz zasłonił twarz, bał się bowiem zwrócić oczy na Boga (Wj 3,2-6) Continue reading »

  • Stracony wyzwoliciel Możliwość komentowania Stracony wyzwoliciel (4) – Podwójnie przegrany została wyłączona

    Po tygodniowej przerwie wracamy do historii Mojżesza, w której ukryte jest życie każdego z nas. On, człowiek ocalony z wody, przybrany syn córki faraona, żyjący na królewskim dworze, miał wszystko, czego pragnąłby przeciętny Izraelita. Brak ucisku, dobrobyt, beztroskie życie… W tym wszystkim jednak było coś, czego nie widać na pierwszy rzut oka: Mojżesz nie mógł być sobą. Musiał grać rolę córki faraona, żyć jak Egipcjanie, będąc Izraelitom. Właśnie w tym momencie powracamy do naszej historii. Wydarzyło się pewnego dnia…

    … w czasie Mojżesz dorósł, poszedł odwiedzić swych rodaków i zobaczył jak ciężko pracują. Ujrzał też Egipcjanina bijącego pewnego Hebrajczyka, jego rodaka. Rozejrzał się więc na wszystkie strony, a widząc, że nie ma nikogo, zabił Egipcjanina i ukrył go w piasku. Wyszedł znowu nazajutrz, a oto dwaj Hebrajczycy kłócili się ze sobą. I rzekł do winowajcy: Czemu bijesz twego rodaka? A ten mu odpowiedział: Któż cię ustanowił naszym przełożonym i rozjemcą? Czy chcesz mię zabić, jak zabiłeś Egipcjanina? Przeląkł się Mojżesz i pomyślał: Z całą pewnością sprawa się ujawniła.Także faraon usłyszał o tej sprawie i usiłował stracić Mojżesza. Uciekł więc Mojżesz przed faraonem i udał się do kraju Madian, i zatrzymał się tam przy studni. (Wj 2,11-15)

    Continue reading »

  • Stracony wyzwoliciel Możliwość komentowania Stracony wyzwoliciel (3) – Ukryte rozdarcie serca została wyłączona

    Tydzień temu skierowaliśmy nasze pierwsze spojrzenie na Mojżesza. Zobaczyliśmy w nim człowieka, którego już samo imię niosło szczególne przesłanie. Mojżesz, wyciągnięty z wody, Izraelita, ocalony i przybrany za syna córki faraona. W tym człowieku odnaleźliśmy symbol każdego chrześcijanina, który właśnie poprzez wodę chrztu otrzymał nowe życie. Mojżesz, ocalony, nie wrócił jednak do swoich. Zamieszkał na dworze faraona i właśnie nad tym szczegółem jego życia się dzisiaj zatrzymamy. Księga Wyjścia przytacza pewien szczegół, który pozwala zrozumieć sytuację tamtego czasu:

    Egipcjanie bezwzględnie zmuszali synów Izraela do ciężkich prac i uprzykrzali im życie uciążliwą pracą przy glinie i cegle oraz różnymi pracami na polu. Do tych wszystkich prac przymuszano ich bezwzględnie (Wj 1,13-14) Continue reading »

  • Stracony wyzwoliciel Możliwość komentowania Stracony wyzwoliciel (2) – Narodziny została wyłączona

    Zacznijmy od przedstawienia naszego bohatera, Mojżesza. Już w jego imieniu ukryty jest początek, który nadał kształt jego życiu, ukryte jest także pewne podobieństwo do każdego z nas. Chłopczyk urodził się, kiedy w Egipcie faraon nakazał zabijać wszystkich noworodków płci męskiej. Rodzice, chcąc uchronić swojego syna przygotowali dla niego skrzynię w której ukryli go w rzece. Tam został znaleziony przez córkę faraona, która postanowiła przyjąć go jako własnego syna. Oddała go jednak pierwsze na wykarmienie jego prawdziwej matce. Następnie

    gdy chłopiec podrósł, zaprowadziła go do córki faraona, i był dla niej jak syn. Dała mu imię Mojżesz mówiąc: „Bo wydobyłam go z wody” (Wj 2,10). Continue reading »

  • Stracony wyzwoliciel Możliwość komentowania Stracony wyzwoliciel (1) – Wprowadzenie została wyłączona

    Środa popielcowa daje znak, że zaczął się kolejny Wielki Post. To czas, który prowokuje, który podpowiada aby coś zmienić, do czegoś się zmobilizować. Problem staje się większy kiedy owo „coś” próbujemy skonkretyzować. Bo co sensownego można zrobić przez najbliższe czterdzieści dni? Nie szukając jakichś nadzwyczajnych form, postawił bym na problem wiary.

    Myślę, że to problem, który ciągle daje jakoś do myślenia. I nie chodzi o to czy ona jest czy jej nie ma. Z reguły na pytanie o to czy wierzymy odpowiadamy twierdząco. Potrafimy nawet powiedzieć, że wierzymy w Boga Ojca, Syna i Ducha Świętego. Problem staje się jednak nieco bardziej uciążliwy kiedy postawimy sobie pytanie o to, w jakiego Boga wierzymy? Jakiego Jezusa obraz noszę w sercu? Continue reading »

   

Recent Comments

  • Ja w ostatniej ewangelii widzę drogę miłości Boga Ojca, ...
  • Szczęść Boże. Dziękuję za Słowo. Uświadomiłam sobie...
  • Dziękuję i życzę owocnego adwentu!
  • Dziękuję. Tak obowiązków ostatnio się trochę nazbiera...
  • Amen.Bóg zapłać za słowo.