Kategorie

Do nabycia

Małżeństwo. Wielka tajemnica

Podróż do wnętrza

okl Jeziorski - Historia pewnej milosci

Kalendarz

Listopad 2013
N P W Ś C P S
« Paź   Gru »
 12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
  • Wbrew pozorom, jednym z większych zagrożeń dla współczesnego człowieka jest przekonanie, że wszystko będzie dobrze. Pamiętam jedną opinię według której niezależnie od tego co robimy, Bóg i tak nas wszystkich weźmie do nieba. Tymczasem u początku adwentu Jezus mówi o podziale w czasie Jego przyjścia:

    Wtedy dwóch będzie w polu: jeden będzie wzięty, drugi zostawiony. Dwie będą mleć na żarnach: jedna będzie wzięta, druga zostawiona. (Mt 24,30-41) Continue reading »

  • Współczesny świat osiągnął niesamowity poziom rozwoju praktycznie w każdej dziedzinie. Komunikacja, medycyna, media, transport… w praktyce nie ma dziedziny ludzkiego życia, która nie mogłaby skorzystać z dobrodziejstw współczesnych odkryć. Wydaje się, że człowiek ma wszystko czego potrzebuje do życia. Czy więc potrzebuje jeszcze adwentu? Czy ma jeszcze czego oczekiwać? Nie ma się co łudzić, człowiek oduczył się oczekiwania, żyje w świcie, w którym wszystko jest natychmiast, od reki. Czy więc adwent ma jeszcze sens?

    Kto jednak spojrzy z odwagą w ludzkie serce, odkryje, że człowiek mając wszystko, aby żyć, coraz częściej nie wie po co i dlaczego żyje. Człowiek XXI uzbrojony wszystkim co potrzebne jest do wędrówki przez życie, stracił z horyzontu cel do którego zmierza. Nie mając już jasnego, konkretnego celu, ważnego przez całe życie, przestał być pielgrzymem. Nie wie już dokąd idzie, nie wie co wybierać, aby osiągnąć cel. Dzisiaj bardziej mówi się o człowieku, który nie jest już pielgrzymem, ale włóczęgą. Idzie przez życie obierając krótkotrwałe cele: zarobić pewną sumę pieniędzy, kupić kolejny gadżet, który wydaje się niezbędny do życia, zdać kolejny egzamin… Continue reading »

  • Na zakończenie Roku Wiary, w ostatnią niedzielę roku liturgicznego, Kościół przywołuje obraz Tego, który jest w centrum  życia chrześcijańskiego. Nie jest to jednak pełne triumfalizmu przywołanie Zmartwychwstałego, ale opis ukrzyżowania na Golgocie. Łukasz opisuje to wydarzenie oczyma świadka zwracając uwagę na lud i na to, co on widział:

    Gdy ukrzyżowano Jezusa lud stał i patrzył(…). Był także nad Nim napis w języku greckim, łacińskim i hebrajskim: To jest Król żydowski. (Łk 23,35.38) Continue reading »

  • Kryzys, który dotknął Piotra nie był czymś przypadkowym. Jezus pozwolił go doświadczyć swojemu uczniowi, aby ten mógł wyjść z niego odnowiony, aby pełniej i głębiej przeżywał życie. Właśnie takie są owoce dobrze przeżytego kryzysu. W kryzysie dobrze przeżytym nie ulega zniszczeniu życie, ale iluzje, które człowiek sobie uczynił o świecie i o sobie samym. Właśnie wówczas, kiedy Piotr zaparł się, kiedy gorzko zapłakał legły w gruzach wszystkie jego iluzje. Z tych gruzów zrodził się jednak nowy, dojrzalszy i znający prawdę uczeń. Pewnym obrazem tego nowego Piotra są słowa, które wypowiada podczas spotkania ze Zmartwychwstałym:

    Powiedział mu po raz trzeci: Szymonie, synu Jana, czy kochasz Mnie? Zasmucił się Piotr, że mu po raz trzeci powiedział: Czy kochasz Mnie? I rzekł do Niego: Panie, Ty wszystko wiesz, Ty wiesz, że Cię kocham. (J 21,17) Continue reading »

  • Tydzień temu Jezus mówił o Bogu, który jest Bogiem życia. To życie nie jest jednak z tego świata, dlatego niedzielna Ewangelia konfrontuje nas z końcem wszystkiego, co ziemskie. Końcowi będą towarzyszyły znaki. Oprócz wojen i kataklizmów, będą też te, które dotyczą chrześcijan:

    Wydadzą was do synagog i więzień oraz z powodu mojego imienia wlec was będą do królów i namiestników. Będzie to dla was sposobność do składania świadectwa. (Łk 21, 15) Continue reading »

  • Kryzys, przy całym jego trudzie, jest szansą rozwoju. Nawet więcej, wydaje się koniecznym etapem na drodze rozwoju człowieka, także na drodze wiary. Dlatego również Jezus nie oszczędzał kryzysu swoim uczniom, nie wychowywał ich bezstresowo. Dziś zatrzymam się nad kryzysem Piotra, który stał się dla niego nowym poczatkiem. Wszystko miało miejsce podczas procesu Jezusa:

    A jakaś służąca, zobaczywszy go siedzącego przy ogniu, przyjrzała mu się uważnie i rzekła: „I ten był razem z Nim”. Lecz on zaprzeczył temu, mówiąc: „Nie znam Go, kobieto”. Po chwili zobaczył go ktoś inny i rzekł: „I ty jesteś jednym z nich”. Piotr odrzekł: „Człowieku, nie jestem”. Po upływie prawie godziny jeszcze ktoś inny począł zawzięcie twierdzić: „Na pewno i ten był razem z Nim; jest przecież Galilejczykiem”. Piotr zaś rzekł: „Człowieku, nie wiem, co mówisz”. I w tej chwili, gdy on jeszcze mówił, kogut zapiał. (Łk 22,56-69) Continue reading »

  • W centrum Ewangelii jest życie. W ubiegłym tygodniu, Bóg nazwany został Miłośnikiem życia, tym razem sam Jezus zwraca się podobnie do saduceuszów. Mówi bowiem:

    Bóg nie jest Bogiem umarłych, ale żywych; wszyscy bowiem dla Niego żyją (Łk 10,37)

    Ci, którzy należą do Boga mają życie. On sam jest życiem człowieka. Życie, które daje Bóg nie jest tylko tym, które się kończy wraz ze śmiercią. Gdyby Bóg nie miał mocy pokonać śmierci, gdyby wobec śmierci okazał się bezsilnym, nie byłby Bogiem. To właśnie fakt, że jest Żyjący i daje życie mocniejsze niż śmierć świadczy o tym, że jest Bogiem. Continue reading »

  • Wiara otwiera podwoje życia, otwiera szerokie perspektywy przeżywania codzienności. Jednak ta sama decyzja wiary wprowadza człowieka w kryzys. Światło wiary, które oświetla ludzkie życie sprawia, że zmienia się perspektywa. To co do tej pory było najważniejsze, w świetle wiary może stać się drugorzędne. To co do tej pory wydawało się niezbędne, może być nie do pogodzenia z wiarą. Wtedy człowiek staje przed decyzją: zachować stare życie i usprawiedliwiać siebie, że inni też tak żyją, czy zaprzeć się siebie i przyjąć odkrytą prawdę? Tu pojawia się kryzys…

    Decyzja ta jednak jest koniecznością. Wiara nie jest bowiem tylko samym uczuciem, fascynacją czy piękną teorią. Ona staje się konkretem życia właśnie w decyzji. Decyzja ta jest nieunikniona, nawet uchylenie się od wyboru jest decyzją pozostania w swoim świecie. Dlatego Jezus, kiedy mówił do uczniów o pójściu za Nim wskazał na tą konieczność wyboru:

    Jeśli kto chce iść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech co dnia bierze krzyż swój i niech Mnie naśladuje! Bo kto chce zachować swoje życie, straci je, a kto straci swe życie z mego powodu, ten je zachowa (Łk 9,23-24) Continue reading »

« Previous Entries   

Recent Comments

  • Ilekroć słucham wypowiedzi naszego papieża zastanawiam si...
  • No to ja mam przerabane. Nie ma we mnie nic, ale to doslowni...
  • To dla mnie najważniejsze zdanie z całości: (...) to co...
  • Dziękuję i odliczam do tysiączka!
  • Przy okazji, przed chwilą zauważyłem, że dzisiejszy wpis...