Kategorie

Do nabycia

Małżeństwo. Wielka tajemnica

Podróż do wnętrza

okl Jeziorski - Historia pewnej milosci

Kalendarz

Grudzień 2014
N P W Ś C P S
« Lis   Sty »
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031  
  • Pierwsza niedziela po Narodzeniu Pańskim to Niedziela Świętej Rodziny. W tym dniu liturgia kieruje nasz wzrok na tą wspólnotę osób, w której narodził się i wzrastał Zbawiciel. To właśnie ona staje się wzorem każdej rodziny chrześcijańskiej. Ewaneglia tego dnia stawia przed nami wydarzenie ofiarowania Jezusa w świątyni:

    Gdy upłynęły dni Ich oczyszczenia według Prawa Mojżeszowego, Rodzice przynieśli Jezusa do Jerozolimy, aby Go przedstawić Panu (Łk 2,22-40)

    Continue reading »

  • Adwent, który dobiega końca to czas składania obietnic. Bóg nieustannie kierował do nas słowo, w którym zapowiadał swoje przyjście, swoją obecność, która przemieni człowieka i dzieje świata. Teraz, w ostatnią niedzielę adwentu stoimy wobec pytania jak przyjąć ten dar. To samo pytanie w pewien sposób wyraziła Maryja w Ewangelii, której będziemy w niedzielę słuchali. Na słowo obietnicy zwiastowane przez Gabriela, Maryja pyta:

    Jakże się to stanie, skoro nie znam męża? (Łk 1,34)

    Jest to pytanie ważne, które każdy z nas może stawiać sobie wraz z Maryją. Jest to pytanie o to jak dokona się to co obiecane, skoro Maryja nie zna tego, który mógłby dać życie tak wielkiej obietnicy. Jest to też pytanie pełne pokory. Jakże się to stanie, skoro nie znam, skoro sama z siebie jestem bezsilna, nie potrafię, nie jestem zdolna. To jest postawa człowieka znającego prawdę o sobie, o własnej kruchości. Continue reading »

  • Dziś po raz ostatni pochylamy się nad słowami przysięgi małżeńskiej. Po tym jak zatrzymaliśmy się nad znakami towarzyszącymi słowom, potem nad sensem przyjęcia i akceptacji drugiego oraz nad wiernością, która jest cechą miłości, dzisiaj dochodzimy do tego, co koronuje i dopełnia wyznanie miłości. Jeszcze raz przypomnę słowa przysięgi:

    Ja…, biorę ciebie… za żonę/męża i ślubuję ci miłość, wierność i uczciwość małżeńską, oraz że cię nie opuszczę aż do śmierci. Tak mi dopomóż Panie Boże wszechmogący, w Trójcy Jedyny, i wszyscy święci.

    To, na co chciałbym dzisiaj zwrócić uwagę to słowa: „oraz, że cię  nie opuszczę aż do śmierci”. Polski tekst wprowadzając spójnik „oraz” buduje pewną równorzędność, jakby dwa elementy: ślubuję wierność oraz ślubuję że cię nie opuszczę aż do śmierci. Wyrażenie aż do śmierci też ma tutaj głęboki sens, pokazuje bowiem że miłość to relacja na całe życie. Continue reading »

  • W trzecią niedzielę Adwentu po raz kolejny Liturgia stawia przed naszymi oczyma postać Jana Chrzciciela. Tym razem skupia nas ona już nie tyle na jego misji, co na jego tożsamości. On samym sobą pokazuje jakim należy być, aby przyjąć Tego, który przychodzi. Ta prawda o jego osobie promieniuje z dialogu, który toczy z kapłanami.

    Takie jest świadectwo Jana. Gdy Żydzi wysłali do niego z Jerozolimy kapłanów i lewitów z zapytaniem: «Kto ty jesteś?», on wyznał, a nie zaprzeczył, oświadczając: «Ja nie jestem Mesjaszem». Zapytali go: «Cóż zatem? Czy jesteś Eliaszem?» Odrzekł: «Nie jestem». «Czy ty jesteś prorokiem?» Odparł: «Nie!» (J 1, 6-8. 19-28)

    Continue reading »

  • Tydzień temu zatrzymaliśmy się nad pierwsza częścią przysięgi, która jest kluczowa dla zrozumienia tego, czym jest relacja małżeńska. Wzajemne przyjęcie siebie w darze, wyrażone w łacińskim zwrocie accipio te – biorę, przyjmuję, akceptuję ciebie. Dzisiaj spróbujemy odczytać kolejne treści, które wypływają ze słów wypowiadanych przez małżonków w tym szczgólnym dla nich dniu. Przypomnę jeszcze raz słowa przysięgi:

    Ja…, biorę ciebie… za żonę/męża i ślubuję ci miłość, wierność i uczciwość małżeńską, oraz że cię nie opuszczę aż do śmierci. Tak mi dopomóż Panie Boże wszechmogący, w Trójcy Jedyny, i wszyscy święci.

    Po pierwszych słowach przyjęcia współmałżonka tekst przysięgi w pewien sposób rozwija je i konkretyzuje. Mówi o miłości, wierności i uczciwości małżeńskiej. Tekst łaciński znów zdaje się bardziej konkretyzować. Tłumaczenie dosłowne brzmiałoby: i przyrzekam ci, że będę strzegł wierności w dobrym i złym losie, w chorobie i zdrowiu. To jest pierwszy element, na który zwraca uwagę tekst łaciński – wierność. Ta cecha miłości małżeńskiej jest rozwinięta i nie ogranicza się do jednego słowa. Spójrzmy więc na poszczególne elementy tego wyrażenia. Continue reading »

  • Po tym jak na początek Adwentu Chrystus przypomniał nam o tym, kto jest kim w relacji Boga i człowieka, teraz zaprasza nas do wzięcia udział w tym, co się ma wydarzyć. Jest to zachęta, abyśmy jeszcze raz zaczęli od początku. Właśnie o tym początku Ewangelii Jezusa Chrystusa usłyszymy. Tym początkiem jest Jan Chrzciciel, o którym Ewangelia mówi:

    Wystąpił Jan Chrzciciel na pustyni i głosił chrzest nawrócenia na odpuszczenie grzechów. Ciągnęła do niego cała judzka kraina oraz wszyscy mieszkańcy Jerozolimy i przyjmowali od niego chrzest w rzece Jordanie, wyznając przy tym swe grzechy (Mk 1,1-8)

    Wszystko się zaczęło od głosu wołającego na pustyni, od Jana który na pustyni głosił chrzest nawrócenia na odpuszczenie grzechów. Ten obraz pustyni jest ważny dla początku i zaczyna przemawiać bardziej, kiedy uświadomimy sobie, że po grzechu pierworodnym człowiek musiał opuścić ogród i udać się na pustkowie. Continue reading »

  • Tydzień temu pisałem o gestach, które towarzyszą przysiędze, dzisiaj zatrzymamy się już nad samymi słowami. To one są pewną definicją tego, co najważniejsze w relacji małżeńskiej. To one obowiązują przez całe życie, są słowami, do których małżonkowie ciągle muszą dorastać i dojrzewać tak, aby ich miłość osiągnęła ten kształt, który wyraża się w słowach przysięgi.  Jeszcze raz przytoczę słowa, które słyszymy w czasie liturgii:

    Ja…, biorę ciebie… za żonę/męża i ślubuję ci miłość, wierność i uczciwość małżeńską, oraz że cię nie opuszczę aż do śmierci. Tak mi dopomóż Panie Boże wszechmogący, w Trójcy Jedyny, i wszyscy święci.

    Zacznijmy od samego początku. Pierwsze mężczyzna, a potem kobieta zwracają się do siebie: ja biorę ciebie… Dla odkrycia jednak w pełni tego co się w tym momencie dokonuje odwołajmy się do tekstu łacińskiego, gdzie występuje słowo accipio- brać, przyjmować, akceptować. Continue reading »

   

Recent Comments

  • Ilekroć słucham wypowiedzi naszego papieża zastanawiam si...
  • No to ja mam przerabane. Nie ma we mnie nic, ale to doslowni...
  • To dla mnie najważniejsze zdanie z całości: (...) to co...
  • Dziękuję i odliczam do tysiączka!
  • Przy okazji, przed chwilą zauważyłem, że dzisiejszy wpis...