Kategorie

Do nabycia

Małżeństwo. Wielka tajemnica

Podróż do wnętrza

okl Jeziorski - Historia pewnej milosci

Kalendarz

Luty 2015
N P W Ś C P S
« Sty   Mar »
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
  • Druga niedziela Wielkiego Postu prowadzi nas ścieżkami przymierza Boga z ludźmi. Tak jak tydzień temu słuchaliśmy o przymierzu z Noem, tak teraz Bóg czyni nas świadkiem przymierza z Abrahamem. To przymierze swoje wypełnienie znalazło w Jezusie, który rozbłyska w Ewangelii w scenie przemienienia. Oprócz doświadczenia przemienienia uczniowie otrzymali także zadanie:

    I zjawił się obłok, osłaniający ich, a z obłoku odezwał się głos: „To jest mój Syn umiłowany, Jego słuchajcie”. I zaraz potem, gdy się rozejrzeli, nikogo już nie widzieli przy sobie, tylko samego Jezusa. (Mk 9,2-10)

    Continue reading »

  • Za nami już kilka dni Wielkiego Postu. Kiedy myślałem o tym, co zaproponować na ten czas, coraz bardziej przekonywałem się, że warto spojrzeć na te najbliższe czterdzieści dni jako na czas walki! Pan Bóg kilkakrotnie jakoś w sercu potwierdzał tą intuicję poprzez słowa, które słyszałem i teksty liturgiczne. Już kolekta, modlitwa ze środy popielcowej podsuwała dosyć mocno ten temat:

    Panie, nasz Boże, daj nam przez święty post zacząć okres pokuty, aby nasze wyrzeczenia umocniły nas do walki ze złym duchem. Przez naszego Pana, Jezusa Chrystusa…

    Ten temat jeszcze dobitniej wyraża kolekta w języku łacińskim, która mówi wprost o chrześcijańskiej walce, a nawet można by powiedzieć, o czasie wojny. A zaraz potem precyzuje, że jest to czas walki i zmagania ze złym duchem. Wchodzimy więc na front, na którym toczy się bitwa. Continue reading »

  • Pierwsza niedziela Wielkiego Postu rysuje przed nami obraz Jezusa, który zostaje wyprowadzony, wyrzucony przez Ducha Świętego na pustynię. Święty Marek, którego Ewangelii w tym roku będziemy słuchać jest bardzo skąpy w opisie. Całe wydarzenie zamyka w w kilku słowach:

    Duch wyprowadził Jezusa na pustynię. Czterdzieści dni przebył na pustyni, kuszony przez szatana. Żył tam wśród zwierząt, aniołowie zaś Mu usługiwali (Mr 1,12-15).

    To wyprowadzenie Jezusa na pustynie wprowadza w czterdziestodniowy czas zmagania. Pustynia bowiem jest miejscem zmagania, walki, samotności. Istotnie, na pustyni nie ma ludzkich zabezpieczeń, nie ma nic z luksusu życia, nic z wygody. Wszystko to kreśli przed nami obraz pustyni jako miejsca niebezpieczeństwa, zagrożenia życia. Continue reading »

  • To wędrowanie, które chcemy podjąć, nie będzie wycieczką krajoznawczą. Decydując się na podróż do własnego wnętrza, nie możemy wyruszyć jako turyści. Nie możemy tam liczyć na punkty informacyjne czy promocje dla zwiedzających. Idziemy w  nieznane. W  naszej wędrówce nie przyda nam się ani gruby portfel, ani karty kredytowe. Zbędny też będzie aparat fotograficzny. W  tej ekspedycji nie umieścisz na Facebooku ani swojej lokalizacji, ani zdjęć, aby inni mogli polubić miejsce, w którym jesteś. Kto chce posiąść samego siebie, kto pragnie być autentycznie sobą i  pragnie wyruszyć w  podróż do wnętrza, musi zrezygnować z poszukiwana atrakcji turystycznych, a podjąć trud rozeznania i walki.

    Tymi słowami, zaczerpniętymi z książki chciałbym zaprosić do wielkopostnej lektury nowej publikacji, która powstała na bazie publikowanych jakiś czas temu na blogu katechez na temat grzechów głównych. Przyznam, że z obawą przyjąłem propozycję wydawnictwa Gloria24.pl przygotowania tekstu do druku. Dziś jednak z radością mogę podzielić się z wami wiadomością, że książka ta pojawiła się kilka dni temu w sprzedaży. Continue reading »

  • W najbliższa niedzielę będziemy świadkami kolejnego zbawczego gestu Jezusa. Tym razem będzie to spotkanie z człowiekiem trędowatym, które św. Marek opisuje w następujący sposób:

    Pewnego dnia przyszedł do Jezusa trędowaty i upadając na kolana, prosił Go: „Jeśli chcesz, możesz mnie oczyścić”. Zdjęty litością, wyciągnął rękę, dotknął go i rzekł do niego: „Chcę, bądź oczyszczony”. Natychmiast trąd go opuścił i został oczyszczony. (Mk 1,40-45)

    Trędowaty, który wyszedł na spotkanie z Jezusem to człowiek pełen cierpienia. To, w jaki sposób był traktowany przez społeczeństwo opisuje pierwsze czytanie. Z powodu choroby wyrzucony poza miasto, wzgardzony, niechciany, niepożądany, odizolowany. Budził on lęk i przerażanie. W zdrowym społeczeństwie nikt nie chciał mieć z nim nic do czynienia. Sam musiał być okryty łachmanami, aby ludzie spoglądając na niego nie musieli się brzydzić. Trędowaty to chodzący problem dla którego najlepiej byłoby, aby nie istniał. Continue reading »

  • Po tym, jak modlitwa błogosławieństwa koncentrowała się na domu i dzieciach, wraca do pierwszoplanowych postaci – nowożeńców. Tekst modlitwy traktuje osobno o żonie i osobno o mężu. Brzmi on w następujący sposób:

    Błogosław swojej służebnicy, aby pełniąc zadania małżonki i matki, czystą miłością swój dom ożywiała, a zawsze życzliwa i dobra, była jego ozdobą.
    Błogosław też swemu słudze, niechaj dobrze wypełnia obowiązki wiernego męża i troskliwego ojca.

    Continue reading »

  • Po wyjściu z synagogi, w której Jezus objawił moc Słowa, o czym słyszeliśmy tydzień temu, Pan udaje się w codzienność ludzkiego życia. Najpierw uzdrawia teściową Szymona, a następnie wchodzi w doświadczenie ludzkiej nocy. Św. Marek zapisał:

    Z nastaniem wieczora, gdy słońce zaszło, przynosili do Niego wszystkich chorych i opętanych; i całe miasto było zebrane u drzwi. Uzdrowił wielu dotkniętych rozmaitymi chorobami i wiele złych duchów wyrzucił (…) Nad ranem, gdy jeszcze było ciemno, wstał, wyszedł i udał się na miejsce pustynne, i tam się modlił. (Mk 1,29-39)

    Continue reading »

  • Modlitwa błogosławieństwa, nad którą się pochylamy po swoim wprowadzeniu wspominającym sens małżeństwa i misję małżonków w świecie przechodzi w modlitwę błagalną o dar Ducha Świętego. Jej treść brzmi w ten sposób:

    Prosimy Cię, Boże, ześlij swoje błogosławieństwo na tych nowożeńców i wlej w ich serca moc Ducha Świętego. Spraw, Panie, aby żyjąc w sakramentalnej wspólnocie, którą dziś zapoczątkowali, obdarzali się wzajemną miłością i świadcząc w ten sposób, że jesteś wśród nich obecny, stanowili jedno serce i jedną duszę.

    Prośba o dar Ducha Świętego jest wyrazem wiary, że prawdziwa miłość nie pochodzi od człowieka, nie rodzi się w jego sercu. Ona swoje źródło ma w Bogu i na tyle, na ile człowiek ją przyjmuje, na tyle może nią obdarzać innych. Św. Paweł poucza, że miłość Boża rozlewa się w naszych sercach przez Ducha Świętego i dlatego w tym miejscu kapłan prosi, aby Duch Miłości został prawdziwie wlany w serca małżonków. Continue reading »

   

Recent Comments

  • Ilekroć słucham wypowiedzi naszego papieża zastanawiam si...
  • No to ja mam przerabane. Nie ma we mnie nic, ale to doslowni...
  • To dla mnie najważniejsze zdanie z całości: (...) to co...
  • Dziękuję i odliczam do tysiączka!
  • Przy okazji, przed chwilą zauważyłem, że dzisiejszy wpis...