Kategorie

Do nabycia

Małżeństwo. Wielka tajemnica

Podróż do wnętrza

okl Jeziorski - Historia pewnej milosci

Kalendarz

Listopad 2018
N P W Ś C P S
« Paź    
 123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930  
  • Estera, która udała się na spotkanie króla przeżyła do końca swój lęk. Nie uciekła, ale zaparła się siebie i pomimo ściśniętego strachem serca stanęła przed królem. Obrazem tego wielkiego napięcia, które jej towarzyszyło była utrata przytomności. To była granica jej wyniszczenia. W tej mrocznej godzinie Estery swoją moc objawił sam Bóg, który – jak czytamy:

    przemienił usposobienie króla na łaskawe, tak że zaniepokojony zeskoczył ze swego tronu i wziął Esterę w ramiona, aż doszła do przytomności. I pocieszał ją łagodnymi słowami, mówiąc: „Co ci się stało Estero? Jam brat twój, bądź dobrej myśli! Nie umrzesz, ponieważ nasze zarządzenie jest ogólne, przybliż się!”. I wyciągnął złote berło, i położył je na jej szyi, pocałował ją i rzekł: „Mów do mnie!” (Est 5,1e-2)

    Historia królowej w tym momencie nabrała całkowicie nowego dynamizmu. Cała dalsza historia ocalenia opisana w kolejnych rozdziałach księgi, swój początek ma właśnie w tym wydarzeniu. Co istotne, Estera w tym momencie jest bierna, nieprzytomna, bezsilna. Tym, który zaczyna działać jest król. To on zaniepokojony zeskoczył z tronu, pocieszał królową, pocałował ją, mówił do niej.

    Spośród tych słów króla pełnych troski, zwróćmy uwagę na te, które najlepiej oddają przesłanie naszej wielkopostnej wędrówki: Bądź dobrej myśli, nie umrzesz! To słowa, które król wypowiedział do nieprzytomnej ze strachu przed śmiercią Estery. Ona, która udała się spotkanie z królem niczym na spotkanie ze śmiercią usłyszała orędzie pełne życia: Nie umrzesz! Orędzie to nie było tylko chłodną informacją, ale niosło w sobie doświadczenie troski, łagodności, ciepła i miłości. To nie był chłodny kaprys króla, któremu spodobało się ocalić jedną z wielu. Jego decyzja dotyczyła tej, którą wcześniej wybrał, ukochał, uczynił królową – a teraz potwierdził swój wybór słowem i gestem.

    Dla Estery najbardziej mroczne doświadczenie lęku, samotności i udręczenia, aż do całkowitego wyniszczenia stało się początkiem doświadczenia darmowej miłości, która ocala i daje nowe życie. Dzięki swojej wierności aż do końca – wbrew samej sobie – Estera przyniosła ocalenie nie tylko dla siebie, ale także dla Mardocheusza oraz całego ludu. W ten sposób historia Estery w jakiś sposób stała się zapowiedzią ocalenia przyniesionego przez Chrystusa. Idąc także dalej, stała się obrazem Kościoła i drogowskazem życia dla każdego wierzącego.

    Święta Wielkiej Nocy, które będziemy przeżywać skupiają w Trzech Świętych Dniach całą dynamikę zbawczą, która stała się udziałem Estery i jej ludu. Nie są one już jednak tylko zapowiedzią, ale wypełnieniem i prawdziwym wyzwoleniem. Pokonany zostaje już nie tylko Haman-człowiek, ale prawdziwy wróg człowieka: demon, który trzyma człowieka w niewoli lęku przed śmiercią. Dlatego ten czas łaski wzywa nas, aby jednocząc się z Chrystusem przeżyć tą samą historię. Wraz z Jezusem wejdźmy w ogrójcowe  zmaganie się, stańmy twarzą w twarz z naszym krzyżem w Wielki Piątek, aby w Noc Paschalną doświadczyć ożywiającego pocałunku Boga, który pełny miłości pochyla się nad człowiekiem ogłaszając radośnie: „Nie umrzesz!”

    Życzę wszystkim, którzy wraz z Esterą wędrowali przez ten Wielki Post głębokiego przeżycia Triduum Paschalnego. Niech Bóg, który nieustannie działa w historii człowieka pozwoli wam doświadczyć prawdziwej wolności, która jest darem Jego Syna Zmartwychwstałego.

     

    Posted by ks. Sławek @ 19:58

Comments are closed.