Kategorie

Do nabycia

Małżeństwo. Wielka tajemnica

Podróż do wnętrza

okl Jeziorski - Historia pewnej milosci

Kalendarz

Listopad 2018
N P W Ś C P S
« Paź    
 123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930  
  • Sercem, z którego bije cała moc świąt, które przeżywamy jest Noc Zmartwychwstania. Jest to noc różna od wszystkich pozostałych. Liturgia nazywa ją najświętszą nocą, a w orędziu paschalnym właśnie słowo „noc” powraca chyba najczęściej. Dlatego chciałbym dzisiaj zatrzymać się nad fragmentem tego orędzia, w którym słyszmy:

    O, zaiste błogosławiona noc, jedyna, która była godna poznać czas i godzinę zmartwychwstania Chrystusa. O tej to nocy napisano: a noc jako dzień zajaśnieje, oraz: noc będzie mi światłem i radością. Uświęcająca siła tej nocy oddala zbrodnie, z przewin obmywa, przywraca niewinność upadłym, a radość smutnym, rozprasza nienawiść, usposabia do zgody i ugina potęgi. (Exultet)

    Noc, którą wysławia orędzie wielkanocne jest inna niż wszystkie. To noc, która przełamuje ciemności człowieka. Po grzechu człowiek bowiem wszedł w ciemność i to one stały się „środowiskiem” ludzkiego życia. Co prawda, każdy na swój własny sposób próbuje jakoś ratować się w tych ciemnościach zapalając sobie bardziej lub mnie jasne światełka sukcesu, czy dóbr materialnych, ostatecznie zawsze są to tylko przebłyski, które muszą ustąpić wobec mroku śmierci, która dotyka każdego życia.

    To właśnie lęk przed nocą i mrokiem wręcz determinują człowieka do ucieczki od ciemności. Ucieczka lub próba ocalenia się na własna rękę to jedyne rozwiązania, które człowiek jest w stanie wymyślić. Ale ten ratunek na własną rękę przynosi jeszcze większe cierpienie i rany, zarówno osobie która rozpaczliwie próbuje się uchronić przed wejściem w noc, jak i dla wszystkich z którymi żyje. Z tego poszukiwania ratunku na własną rękę pośród nocy rodzą się zbrodnie, upadki, przewiny, smutek, nienawiść i niezgoda, o których mówi Exultet.

    Jednak w tą noc człowieka wszedł Chrystus i tą noc rozświetlił blaskiem swojego zmartwychwstania. Dlatego wierzący widzą noc nie tylko jako zagrożenie i niebezpieczeństwo, ale jako miejsce objawienia się Boga. Dla nich noc zaczyna świecić jak dzień, noc staje się światłem i radością. Jest tak nie dlatego, że sama w sobie przestaje być nocą, ale dlatego, że w niej człowiek zaczyna spotykać Zmartwychwstałego, który nie uciekł od nocy, ale na Krzyżu przyjął ją aż do końca, aż do zaćmienia słońca w momencie Jego śmierci.

    Teraz On, pośrodku nocy tego świata, jaśnieje jak pochodnia dla swoich wierzących. To dlatego Kościół gromadzi się nocą, aby poznać swojego Oblubieńca, Pana, który przychodzi tej błogosławionej nocy. Ona zaprasza nas więc, aby wejść w mroki własnego życia i tej nocy pozwolić Zmartwychwstałemu aby uczynił ją blaskiem i jasnością!

    Posted by ks. Sławek @ 13:55

Comments are closed.