Kategorie

Do nabycia

Małżeństwo. Wielka tajemnica

Podróż do wnętrza

okl Jeziorski - Historia pewnej milosci

Kalendarz

Sierpień 2018
N P W Ś C P S
« Lip    
 1234
567891011
12131415161718
19202122232425
262728293031  
  • Ostatni już znak, który towarzyszy obrzędom chrztu, to znak przyjęcia zapalonej świeci. Kiedy chrzest przyjmuje dziecko, świecę przyjmują rodzice i rodzice chrzestni. Kiedy natomiast chrzczony jest dorosły, on sam otrzymuje świecę. Gest ten towarzyszy także obrzędom odnowienia chrztu podczas Wigilii Paschalnej w Noc Zmartwychwstania. Wraz ze słowami, które mu towarzyszą tworzy pewien symbol chrześcijańskiego życia. Ochrzczony przyjmując świecę słyszy słowa:

    Stałeś się światłością w Chrystusie. Postępuj nieustannie jak dziecko światłości, trwaj w wierze, abyś ze wszystkimi świętymi mógł wyjść na spotkanie przychodzącego Pana w królestwie niebieskim. Amen.

    Pierwsza rzecz, na którą warto zwrócić uwagę to fakt, że słowa te nie są tylko życzeniem, ale  deklaracją. Mówią wprost kim chrześcijanin jest, już od momentu chrztu. Tydzień temu, kiedy pisałem o białej szacie tekst liturgiczny mówił: „Stałeś się nowym stworzeniem”, teraz mówi: „Stałeś się światłością”. Nie są to tylko obietnice czy pragnienia, ale słowa wyrażające konkretną rzeczywistość. Chrześcijanin już jest nowym stworzeniem, już jest światłością i to jest jego tożsamość. Jeśli nie żyje według tego czym się stał, nie może odnaleźć szczęścia. Tylko życie zgodne z tym, czym się jest daje spełnienie, bo pozwala na autentyczne bycie sobą.

    Chrześcijanin jest więc światłością. Słowa te odwołują się do nauczania Jezusa, który przede wszystkim siebie nazwał światłością świata. W rozmowie z faryzeuszami powiedział: : Ja jestem światłością świata. Kto idzie za Mną, nie będzie chodził w ciemności, lecz będzie miał światło życia. (J 8,12). To światło życia rozbłysło w pełni w dniu zmartwychwstania. Ludzie pogrążeni w nienawiści, broniąc swoich interesów próbowali je zgasić, zadali mu śmierć, pochowali w grobie i zakryli głazem, aby światłość więcej nie oskarżała ich niesprawiedliwych czynów. Ale ta Światłość, choć pozornie słaba i przegrana objawiła, że w ciemności świeci, a ciemność jej nie ogarnęła (J 1,5). W ten sposób Chrystus stał się światłem nowego życia, niezawodną nadzieją, która świeci nawet w największych ciemnościach.

    Jezus włącza chrześcijan w swoją misję bycia światłością.  W Kazaniu na górze mówi On: wy jesteście światłem świata (Mt 5,14). To właśnie te słowa podejmuje liturgia mówiąc stałeś się światłością! Nie jest to prosta misja, bo chrześcijanin jest wezwany do bycia światłością w w świecie pogrążonym w walce o własne interesy, świecie pełnym egoizmu, w świecie gotowym nawet zniszczyć bliźniego dla własnego zysku. Chrześcijanin, który stał się światłością otrzymuje jednak pewność, że także on, podobnie jak Chrystus stał się światłością, której ciemności nie ogarną. Jest to nadzieja, która nie gaśnie nawet w obliczu kryzysu, niepowodzeń czy cierpienia.

    Z drugiej strony, bycie światłością jest nie tylko pewnym luksusem, który pomaga w trudnych chwilach. Bycie światłością wiąże się z tym, że będą ludzie, którzy tą światłość będą chcieli zgasić, wstawić pod stół, aby nie świeciła. Św. Piotr wzywa chrześcijan: bądźcie zawsze gotowi do obrony wobec każdego, kto domaga się od was uzasadnienia tej nadziei, która w was jest (1P 3,15). Bycie światłością jest więc także pewnym ryzykiem, bo w świecie są ci, którzy bardziej umiłowali ciemność, aniżeli światło (J 3,19) i będą walczyli przeciw światłości. Bycie światłością jest więc z jednej strony darem, a z drugiej strony ryzykiem.

    Dla dopełnienia tego obrazu trzeba dodać, że bycie światłością jest także misją. Chrześcijanin będąc światłością jest przede wszystkim nie dla siebie, ale dla pogrążonych w mrokach nienawiści, złości, bezsensu i beznadziei. Jego nadzieja pośród trudów ma dodawać nadziei tym, którzy jej nie mają. Jego światłość ma na nowo rozpalać ogień tych, którzy zgasili swoje płomienie, którzy dali się stłumić mocom ciemności. To tej światłości pragnie świat, choć tak bardzo zdaje się temu przeczyć. Skoro więc stałeś się światłością, postępuj jak dziecko światłości! Z odwagą i nadzieją złożoną w Chrystusie!

    Posted by ks. Sławek @ 12:25

Comments are closed.