Kategorie

Do nabycia

Małżeństwo. Wielka tajemnica

Podróż do wnętrza

okl Jeziorski - Historia pewnej milosci

Kalendarz

Październik 2018
N P W Ś C P S
« Wrz    
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031  
  • Po tygodniowej przerwie wracamy do tematu czasu. Sposób, w jaki człowiek przeżywa swoją codzienność nie jest przypadkowy. Także poczucie czasu, albo jego braku ma swoją głębszą płaszczyznę. To jak żyjemy, co robimy, zależy od tego, w co o komu wierzymy. Pierwsza jest myśl, serce, a potem czyn. Dlatego dzisiaj zatrzymam się nad dwoma sposobami przeżywania czasu. Biblia wspomina o tym, któremu brak czasu. W Księdze Apokalipsy czytamy:

    Biada ziemi i morzu – bo zstąpił na was diabeł, pałając wielkim gniewem, świadom, że mało ma czasu. (Ap 12,12)

    To jest bardzo znamienne, że Biblia mówi o demonie, jako tym, który ma mało czasu. On jednak jako jedyny ma policzone dni. On przegrał już swoją walkę z Chrystusem. Koniec tej ziemi będzie także końcem demona. Idąc dalej wizją Apokalipsy zostanie wrzucony do jeziora siarki i ognia (por Ap 20,10). Dlatego on, wykorzystując dni, które mu pozostały z wielkim gniewem próbuje walczyć z tymi, którzy należą do Chrystusa. To demon jest tym, który widzi tylko koniec, który nie ma nadziei, który z wielkim gniewem próbuje wykorzystać każdą chwilę aby niszczyć, aby zdobywać dla siebie kolejne ofiary. Dla niego czas, który przemija jest doprawdy wrogiem.

    Całkowicie odmienną wizję przeżywania czasu pokazuje nam ten, który należy do Chrystusa – św. Paweł. On, w swoim liście do Koryntian pisze:

    chociaż bowiem niszczeje nasz człowiek zewnętrzny, to jednak ten, który jest wewnątrz, odnawia się z dnia na dzień. Niewielkie bowiem utrapienia naszego obecnego czasu gotują bezmiar chwały przyszłego wieku dla nas, którzy się wpatrujemy nie w to, co widzialne, lecz w to, co niewidzialne. To bowiem, co widzialne, przemija, to zaś, co niewidzialne, trwa wiecznie. (2 Kor 4,16-18)

    Dla Pawła przemijanie nie wiąże się ze świadomością końca. Czas, który przenika nie prowadzi do unicestwienia, ale do pełni. Całe jego przeżywanie czasu jest przepełnione nadzieją, że kiedy skończy się to co trwa,wówczas zakosztuje bezmiaru chwały. Dla Pawła czas biegnie ku swojej pełni, on z każdym dniem jest bliżej Pana, gdzie znajdzie mieszkanie od Boga, dom nie ręką uczyniony, lecz wiecznie trwały w niebie (2 Kor 5,1). Czas jest więc dla niego sprzymierzeńcem, a przemijanie powiększa nadzieję.

    Wszyscy, żyjąc na tym świecie jesteśmy kuszeni przez tego, który mało ma czasu, aby wejść w jego logikę. Jesteśmy zwodzeni, aby zamknąć nasze życie tylko do tego co widzialne i doczesne. Mentalność posiadania, sukcesu i natychmiastowego efektu – choć bardzo pociągające, nie ofiarują człowiekowi żadnej pewnej nadziei. A kiedy przychodzi zawód i niepowodzenie, pozostaje tylko rozpacz i pytanie bez odpowiedzi: za czym człowiek całe życie gonił?

    Jest jednak z drugiej strony mentalność prawdziwie chrześcijańska, oparta na trwałej nadziei tego, co nieskończone. To sposób życia w oczekiwaniu na Pana, ze świadomością Nic bowiem nie przynieśliśmy na ten świat; nic też nie możemy z niego wynieść (1 Tm 6,7). Wejście w taki, chrześcijański styl życia, wejście w tą nową optykę pozwala inaczej przeżywać codzienność. Ale czas dla chrześcijan to coś więcej, niż tylko oczekiwanie przyjścia Pana, czy oczekiwanie na życie wieczne po śmierci. O tym jednak napiszę w przyszłym tygodniu.

    Posted by ks. Sławek @ 19:19

Comments are closed.