Kategorie

Do nabycia

Małżeństwo. Wielka tajemnica

Podróż do wnętrza

okl Jeziorski - Historia pewnej milosci

Kalendarz

Sierpień 2018
N P W Ś C P S
« Lip    
 1234
567891011
12131415161718
19202122232425
262728293031  
  • Tydzień temu pisałem, że dla chrześcijanina czas nie wiąże się z końcem, ale biegnie ku pełni. Stąd chrześcijaństwo nierozerwalnie związane jest z nadzieją. To nadzieja pełni, przyszłości, która przed nami. Nie oznacza to jednak, że dla człowieka wierzącego liczy się tylko przyszłość, a teraźniejszość jest jedynie oczekiwaniem. Bóg nie przekreśla teraźniejszości, wręcz przeciwnie – nadaje jej niesamowite znaczenie.

    Objawienie biblijne przyniosło nową koncepcję czasu, która zrodziła się z doświadczenia Izraela. Lud wybrany odkrył, że wszystko co wydarza się w jego historii – od powołania Abrahama, poprzez niewolę egipską, wędrówkę przez pustynię, walki, najazdy nieprzyjaciół – zwycięstwa i porażki… wszystko to nie jest zbiegiem przypadku! Chociaż historia ta nie wyglądała inaczej niż historia innych narodów, to w świetle słowa proroków Naród wybrany że jego historia stała się historią zbawienia! Nie była to już zwykłą historia, nie był to ciąg wydarzeń miej lub bardziej połączonych ze sobą. Historia ta stała się miejscem dialogu Boga ze swoim ludem. W ten sposób czas stał się miejscem Bożej rewelacji, czyli Bożego objawienia (z łac. revelatio – objawienie).

    Izraelici nauczyli się odczytywać wszystkie przeżywane wydarzenia w kluczu historii zbawienia. Ona nie była zaś dziełem przypadku, ale była historią prowadzoną przez Boga. Bóg nie tylko dał obietnicę przyszłości, ale sam zaangażował się, aby swój lud do spełnienia tej obietnicy doprowadzić. W ten sposób już nie tylko obietnica i przyszłość miały wartość, ale także teraźniejszość nabrała znaczenia, jako miejsce objawienia się Boga. Lud Boży w powodzeniu potrafił widzieć błogosławieństwo Boże, w ucisku, najazdach i niepowodzeniach widział Boże wezwanie do nawrócenia. Wydarzenia, które go dotykały stawały się Słowem Boga, na które lud odpowiadał poprzez wdzięczność bądź skruchę.

    Wiara w Jezusa Chrystusa nie jest wiarą w dogmaty, ale w historię. To wiara, że Bóg – tak jak prowadził historię Izraela, tak jak zrealizował historię zbawienia w swoim Synu – Jezusie, tak samo prowadzi historię zbawienia w naszym codziennym życiu. W ten sposób czas nie jest już tylko oczekiwaniem na niebo, które w przyszłości posiądziemy. Czas staje się już tutaj miejscem objawienia się Boga, a wydarzenia, które w tym czasie się dokonują są zaproszenie Boga do dialogu z Nim. Zarówno praca, jak i odpoczynek, aktywność w ciągu dnia, jak i sen w nocy, sukcesy i porażki, choroby i niepowodzenia… wszystko to co składa się na mozaikę codzienności, dla chrześcijanina staje się pełną sensu historią poprzez którą przemawia Bóg.

    W ten sposób czas staje się sprzymierzeńcem człowieka, upływając biegnie ku swojej pełni, ale już w teraźniejszości pozwala spotykać się z Bogiem. Chociaż to początkowo nie wydaje się oczywiste i łatwo dostrzegalne, to zażyłość z Bogiem, dialog z Nim, nieraz burzliwy i pełen zmagań, coraz bardziej pozwalają ujrzeć, że historia nie dzieje się przypadkowo, że jest Ten, który jest Panem historii. On nie daje nigdy czasu za mało, ani za dużo: daje tyle ile potrzeba, aby doprowadzić człowieka do pełni, do zbawienia, aby spełnić swoją obietnicę.

    Posted by ks. Sławek @ 17:21

Comments are closed.