Kategorie

Do nabycia

Małżeństwo. Wielka tajemnica

Podróż do wnętrza

okl Jeziorski - Historia pewnej milosci

Kalendarz

Lipiec 2018
N P W Ś C P S
« Maj    
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031  
  • Ostatnią modlitwa, która rzuca nowe światło na przeżywany przez człowieka czas to ta, którą Kościół daje człowiekowi, kiedy ten udaje się na spoczynek. Jedna z modlitw, które na ten moment są proponowane jest szczególnie wymowna:

    Wszechmogący Boże, Twój Jednorodzony Syn umarł i został złożony w grobie; pomóż nam tak wiernie upodobnić się do Niego, abyśmy mogli razem z Nim powstać do nowego życia. Który żyje i króluje na wieki wieków. Amen.

    Wierzący zaproszeni są, aby tą modlitwą modlić się tuż przed snem. W jej świetle sen nie jest jednak już tylko czasem odpoczynku po całym dniu pracy i zmagania. Modlitwa ta przywołuje wydarzenie zbawcze – śmierć i pogrzebanie Jezusa. Jezus umarł i został złożony w grobie. Ten szczególny moment Jego życia był zgodą na pełne doświadczenie ludzkiej kruchości i ograniczoności. Była to zgoda na to, że kończy się Jego ziemskie życie, że jako człowiek dokonał to czego mógł dokonać, całą resztę z zawierzeniu oddając Ojcu.

    Chrześcijanie są zaproszeni, aby w ten sposób przeżywać swój spoczynek. W świecie, w którym sen staje się tylko przeszkodą, w którym próbuje się oszukać organizm, aby pracował dłużej i wydajniej, wierzący próbują żyć inaczej. Dzięki modlitwie potrafią odkrywać sens także w tym pozornie bezowocnym czasie spoczynku. Istotnie, jest to moment, w którym człowiek uczy się pokory, zgody na własne granice. To czas, w którym człowiek uświadamia sobie, że nie jest Bogiem, że dokonał w ciągu dnia tyle ile mógł, aby resztę powierzyć Ojcu.

    Taka postawa nie jest czymś naturalnym, dlatego w modlitwie tej wyrażona jest prośba, aby Bóg pomógł nam wiernie upodobnić się do Jezusa. Trzeba jednak pamiętać, że chodzi o Jezusa umarłego i złożonego w grobie! Jest to więc modlitwa, która każdego wieczoru uczy przenikać tajemnicę śmierci. Wówczas nie da się już nic „przesunąć” w czasie, nie pomogą żadne napoje energetyczne, nie da się oszukać organizmu. Człowiek będzie musiał zostawić wiele spraw niezałatwionych, będzie musiał zgodzić się na to, że wielu planów już nie zrealizuje; wówczas nie ucieknie już od prawdy o własnej ograniczoności.

    Modlitwa już teraz wprowadza człowieka w tą prawdę ucząc tej pokory wobec życia. Ta pokora to zgoda na to, że dzień ma ograniczoną liczbę godzin, a człowiek ograniczone siły fizyczne i psychiczne. Tylko takie upodobnienie się do Chrystusa i oddanie w ręce Ojca tego wszystkiego, czego w ciągu dnia nie udało się dokonać uwalnia człowieka od frustracji pozwalając godzić się na prawdę bycia człowiekiem.

    Modlitwa ta nie jest jednak pesymistyczną zgodą na przegraną. Upodobnienie się do Chrystusa umarłego nie jest ostatnim słowem, nie jest celem samym w sobie. Jest ono środkiem, aby razem z Nim powstać do nowego życia. Chrześcijanin godzi się więc na to pokorne oddanie całego minionego dnia w ręce Ojca w nadziei, że On podaruje mu kolejny dzień, dzień nowego życia!

    Posted by ks. Sławek @ 18:16

Comments are closed.