Kategorie

Do nabycia

Małżeństwo. Wielka tajemnica

Podróż do wnętrza

okl Jeziorski - Historia pewnej milosci

Kalendarz

Listopad 2018
N P W Ś C P S
« Paź    
 123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930  
  • Po kilku tygodniach, jeszcze na jeden raz chcę wrócić do rozważań na temat tajemnicy czasu, aby podsumować trochę to, co do tej pory napisałem. Aby w ten sposób jeszcze raz zrozumieć, że czas nie jest wrogiem człowieka, nie jest czymś z czym trzeba walczyć. Wręcz przeciwnie, w świetle wiary, czas staje się miejscem przeżywania tajemnicy życia.

    Ta tajemnica życia, w którą wprowadza Chrystus nie jest czymś banalnym. Nie jest to tylko zwyczajna, prosta samorealizacja; prawdziwa tajemnica życia nie polega na tym, aby szukając pełni, unikać, wręcz uciekać przed tym co trudne. Rezygnując z trudu, cierpienia, zmagania, człowiek redukuje swoje życie, a wówczas staje się ono łatwiejsze, ale banalne. Tajemnica życia, którą człowiek może odkrywać w czasie i poprzez czas, to życie, które rodzi się z tracenia. Kto jest gotów tracić swoje życie, ten je odnajdzie. To jest prawdziwa tajemnica paschalna, prawdziwe objawienie życia Jezusa Chrystusa.

    Właśnie czas, który pozornie jest ograniczeniem, który drastycznie przypomina nam, że nie jesteśmy nieograniczeni, dobrze pojęty otwiera nas na tą tajemnicę. Potrzeba jednak, aby człowiek nie walczył z czasem, ale poddał się jego biegowi. Potrzeba, aby rzucił się w nurt czasu i pozwolił, aby to czas i wydarzenia codzienności, które w tym biegnącym czasie się dzieją, kształtowały jego życie. Tak może pojmować ten, kto wierzy, że właśnie przez te wydarzenia – pozytywne i negatywne – przemawia Bóg.

    Oprócz tego jest jeszcze jeden wymiar tajemnicy, który otwiera przed nami czas. Każdy dzień, od zmroku, poprzez noc, świt i wieczór, staje się okazją, aby przeżywać tajemnicę śmierci i zmartwychwstania Jezusa. Człowiek wierzący przyjmuje wieczór jako porę, w czasie której może upodabniać się do Jezusa oddającego się w ręce Ojca, noc i sen to zapowiedź śmierci, z której człowiek o poranku powstaje, aby cieszyć się na nowo darem życia, aby świadczyć, że ostatnie słowo należy do dnia, do wieczności. W ten sposób każdy dzień staje się wieczorną szkołą umierania, kiedy człowiek w pokorze oddaje w ręce Ojca wszystko czego nie zdążył zrobić. Tak samo będzie musiał kiedyś oddać w ręce Ojca wszystkie niezrealizowane życiowe plany, kiedy życie dobiegnie kresu. Poranek jest zaś świętowaniem nowych możliwości, nowego życia, jest zdziwieniem nad darem Ojca, który na nowo udziela życia człowiekowi, aby ten mógł kochać: pracując i odpoczywając.

    Wejście w tę Bożą logikę przeżywania codzienności wymaga przedarcia się przez naszą wyuczoną powierzchowność. Jest to wyzwanie dla każdego wierzącego. Dla nas, ludzi XXI wieku, jest to także lekarstwo, które może nas uzdrowić od nadmiernego aktywizmu, nieustannego zagonienia i przepracowania czy przeuczenia. Życie naprawdę jest nośnikiem tajemnicy. Potrzeba tylko, abyśmy odkryli jego prawdziwe oblicze, jego prawdziwą wartość. Ufam, że te kilka wpisów na temat życia i czasu zachęci was do tego, aby odkryć głębsze oblicze codzienności.

    Posted by ks. Sławek @ 19:55

Comments are closed.