Kategorie

Do nabycia

Małżeństwo. Wielka tajemnica

Podróż do wnętrza

okl Jeziorski - Historia pewnej milosci

Kalendarz

Wrzesień 2018
N P W Ś C P S
« Sie    
 1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
30  
  • Kulminacyjnym punktem i zarazem fundamentem naszej wiary jest historia Boga- Człowieka, Jezusa Chrystusa. Chociaż ta historia wydarzyła się na ziemi dwa tysiace lat temu, wiara nie jest jedynie sentymentalnym wspomnieniem tamtego wydarzenia. Ta sama historia nieustannie się spełnia, nieustannie jest żywa. Sprawia to ten, który jest Panem i Ożywicielem. Dlatego w credo wyznajemy:

    Wierzę w Ducha Świętego, Pana i Ożywiciela, który od Ojca i Syna pochodzi, który z Ojcem i Synem wspólnie odbiera uwielbienie i chwałę, ktory mówił przez proroków.

    Rola Ducha Świętego, który również ma swoje miejsce boskiej opowieści nie jest bez znaczenia. Bóg nie tylko stał się Człowiekiem, aby przeżyć ludzkie życie od początku, aż do Jego spełnienia. On zatroszczył się o to, abyśmy w tej historii mieli udział, aby ona cały czas była aktualna, aby spełniania się w naszym życiu. Dlatego posłał swojego Ducha, który z jednej strony ożywia i czyni aktualną historię zbawienia. Z drugiej strony ożywia nas, abyśmy mogli przeżywać nasze życie tak, jak uczynił to Syn Boży.

    Tydzień temu pisałem, że historia zbawienia w Jezusie mogła znaleźć swoje spełnienie, bo aż do końca zaufał Ojcu. Najtrudniejsze to było oczywiście w obliczu krzyża, kiedy wydawało się, że to nie powinno być tak, że ten scenariusz chyba się Ojcu pomylił. On jednak do końca zaufał i daltego mógł wejść do pełni życia. Tym kulminacyjnym momentem w Jego życiu była osobista zgoda na scenariusz Ojca. Ona dokonała się w ogrodzie oliwnym, kiedy Jezus powiedział: Abba, Ojcze, dla Ciebie wszystko jest możliwe, zabierz ten kielich ode Mnie! Lecz nie to, co Ja chcę, ale to, co Ty niech się stanie! (Mk 14,36).

    W świetle tego wydarzenia lepiej możemy zrozumieć rolę Ducha Świętego. Paweł Apostoł w liście do Rzymian napisał, że nie otrzymaliśmy ducha niewoli, aby się pogrąży w bojaźni, ale ducha przybrania za synów, dzieki któremu możemy wołać „Abba, Ojcze!” (Rz 8,15). Duch Święty ożywia nas, abyśmy w godzinie naszego ogrójca, naszych kluczowych decyzji, nie poddali się duchowi bojaźni. Grecki tekst mówi o duchu fobos – co znaczy lęk, fobia. Duch Święty jest nam więc dany, abyśmy nie poddali się lękowi w trudnych momentach, ale byśmy jak Jezus umieli wołać Abba, Ojcze dodając nie to co Ja, ale to co ty chcesz niech się stanie. 

    W ten sposób Duch Święty sprawa, że stajemy sie synami, ufającymi Ojcu. Bycie synem, dzieckiem Boga oznacza przede wszystkim synowskie, dziecięce zaufanie. W ten sposób Duch Święty czyni nas zdolnymi do przeżywania naszego życia na wzór życia Jezusa Chrystusa, szczególnie w obliczu wydarzeń, których nie rozumiemy. On wzbudza w nas zaufanie, ożywia pamięć o tym, że historia naszego życia gwarancję szcześliwego końca.

    Bez Niego w sercu zawsze będziemy próbować korygować boski scenariusz, będziemy usuwać elementy trudne, niewygodne. Tylko że nasz ludzki scenariusz zawsze znajdzie swój smutny koniec – śmierć. Tego nikt z ludzi nie może w swojej opowiesci pominąć. Dlatego wiara w Ducha Świętego, w Jego obecność jest wiarą w nieustanne prowadzenie Boga. Prowadzenie, które nie jest tylko zewnętrzne, ale także ożywia człowieka od wewnątrz. Jest to więc wiara, że historia zbawienia, nieustannie trwa i realizuje się tu i teraz: w moim i twoim życiu.

    Posted by ks. Sławek @ 17:26

Comments are closed.