Kategorie

Do nabycia

Małżeństwo. Wielka tajemnica

Podróż do wnętrza

okl Jeziorski - Historia pewnej milosci

Kalendarz

Grudzień 2018
N P W Ś C P S
« Lis    
 1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031  
  • Ostatnie tygodnie były próbą odczytania całego dynamizmu tej historii, która zamknięta jest w zwięzłej formule wyznania wiary. Historia ta nie jest jednak tylko czymś co pozostaje na płaszczyźnie słów, ona staje się życiem. Najpierw życiem Chrystusa, aby potem stała się też naszym życiem. Ona cały czas wydarza się w Liturgii, szczególnie w Eucharystii. Właśnie o tym mówią słowa wypowiadane tuż po konsekracji. W III Modlitwie eucharystycznej kapłan modli się:

    Wspominając Boże zbawczą mękę Twojego Syna, jak również cudowne Jego zmartwychwstanie i wniebowstąpienie, oraz czekając na powtórne Jego przyjście, składamy Ci wśród dziękczynnych modłów tę żywą i świętą ofiarę. (III ME)

    Słowa te są pewnym wyjaśnieniem tego, co dokonało się w czasie konsekracji. W swoim Ciele i w swojej Krwi Chrystus stał się obecny na ołtarzu. Ale kluczem do zrozumienia tej obecności Jezusa jest słowo wspominamy. Już w tradycji żydowskiej wspomnienie liturgiczne nie było tylko zwykłym przypomnieniem historii. W liturgii wydarzenie wspominane stawało się obecne, na nowo przeżywane, dlatego lepszym tłumaczeniem byłoby wspomnienie uobecniające. To co się wspomina staje się obecne, aby jeszcze raz mogło zostać przeżyte.

    Jeśli na ołtarzu w momencie konsekracji stał się obecny Chrystus, to właśnie te słowa tłumacza jaki Chrystus stał się obecny. Nie jest to Chrystus statyczny, jakiś monument, przedmiot. Wspominamy – czyli uobecniamy (jest obecny na ołtarzu) śmierć Chrystusa i cudowne zmartwychwstanie. Na ołtarzu, pod postacią chleba i wina staje się obecny Chrystus przeżywający swoją historię! Chrystus żywy, dynamiczny, umierający i powstający z martwych. Na ołtarzu staje się obecny kulminacyjny moment tej historii, którą opowiadaliśmy w wyznaniu wiary.

    W liturgii wspominamy, aby zaradzić temu, co przeszkadza w wierze, aby zaradzić zapomnieniu. Problemem wiary nie jest bowiem tylko niewiara, ale brak pamięci, swoista skleroza, którasprawia, że zapominamy o historii, która trwa, tworzymy swoje małe historyjki własnego życia, które nie są w stanie nadać sensu naszej codzienności. Ale to jeszcze nie dzalej. Liturgia nie zatrzymuje się na tylko na wspominającym uobecnieniu historii.

    Śledząc dalej dynamikę liturgii można zauważyć, że Chrystus z całą swoją historią nie staje się obecny tylko po to, aby być. Staje się obecny, aby był spożywany: Bierzcie i jedzcie, bierzcie i pijcie.On chce być spożyty, chce stać się jedno z nami, abyśmy mogli zjednoczyć się z tą historią, aby boska opowieść realizowała się także w nas. Liturgia pozwala nam wiec nie tylko opowiadać historię, nie tylko wspominać i uobecniać. Sam Chrystus obecny w liturgii pragnie zanurzyć nas w swojej historii. Pragnie abyśmy spożyli, przyswoili sobie tą historię i ten Jego sposób życia.

    Liturgia sprawia, że już nie tylko możemy opowiadać i wyznawać wiarę w boską opowieść, oznajmiać ją innym. Dzięki niej możemy jak św. Jan Apostoł powiedzieć To wam oznajmiamy, co było od początku, cośmy usłyszeli o Słowie życia, co ujrzeliśmy własnymi oczami, na co patrzyliśmy i czego dotykały nasze ręce (1J 1,1). W Eucharystii historia zbawienia staję się już nie tylko historią usłyszaną, ale historią obecną, bliską, namacalną. Dzięki Eucharystii zostajemy zanurzeni w samo centrum i punkt kulminacyjny tego wszystkiego o czym była mowa w ostatnich tygodniach. Dotykamy centrum, dotykamy serca, aby to wszystko stało się w nas.

    Posted by ks. Sławek @ 16:11

Comments are closed.