Kategorie

Do nabycia

Małżeństwo. Wielka tajemnica

Podróż do wnętrza

okl Jeziorski - Historia pewnej milosci

Kalendarz

Maj 2018
N P W Ś C P S
« Kwi    
 12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
2728293031  
  • Wiara otwiera podwoje życia, otwiera szerokie perspektywy przeżywania codzienności. Jednak ta sama decyzja wiary wprowadza człowieka w kryzys. Światło wiary, które oświetla ludzkie życie sprawia, że zmienia się perspektywa. To co do tej pory było najważniejsze, w świetle wiary może stać się drugorzędne. To co do tej pory wydawało się niezbędne, może być nie do pogodzenia z wiarą. Wtedy człowiek staje przed decyzją: zachować stare życie i usprawiedliwiać siebie, że inni też tak żyją, czy zaprzeć się siebie i przyjąć odkrytą prawdę? Tu pojawia się kryzys…

    Decyzja ta jednak jest koniecznością. Wiara nie jest bowiem tylko samym uczuciem, fascynacją czy piękną teorią. Ona staje się konkretem życia właśnie w decyzji. Decyzja ta jest nieunikniona, nawet uchylenie się od wyboru jest decyzją pozostania w swoim świecie. Dlatego Jezus, kiedy mówił do uczniów o pójściu za Nim wskazał na tą konieczność wyboru:

    Jeśli kto chce iść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech co dnia bierze krzyż swój i niech Mnie naśladuje! Bo kto chce zachować swoje życie, straci je, a kto straci swe życie z mego powodu, ten je zachowa (Łk 9,23-24)

    Kryzys nie jest niczym przyjemnym. Wydaje się przede wszystkim stratą i faktycznie pewną stratą jest.. Sam Jezus mówi o tym, że decyzja wiary potrzebuje zaparcia się siebie, potrzebuje straty własnego życia.Ta strata własnego to zgoda na to, że ustalony do tej pory porządek nie może już dłużej funkcjonować. Hierarchia wartości i sposób życia, który do tej pory zapewniał spokój i bezpieczeństwo w świetle odkrytej prawdy nie jest już wystarczający, sumienie podpowiada, że życie jest czymś więcej niż było do tej pory… Nadchodzi czas straty.

    Kryzys nie jest tylko czymś negatywnym, nie jest tylko stratą. W tym samym momencie, kiedy człowiek decyduje się na stratę tego co stare, zaczyna odkrywać nowy początek. To jest właśnie paradoks, o którym mówił Jezus: kto straci życie, ten je zachowa. Kto przestanie się upierać, aby tworzyć własną opowieść życia, z czasem odkryje, że każdy jego dzień wpisuje się w wielką opowieść pisaną przez Boskiego Reżysera. Kryzys nie jest wzięć tylko czymś, czego należy unikać. Kryzys jest oznaka rozwoju, wzrostu, odkrywania coraz szerszej perspektywy życia. Problemem nie jest więc to, że ktoś kryzys przeżywa, ale raczej to, kiedy go brak. Wtedy rodzi się pytanie, czy w takim życiu dokonuje się jakikolwiek rozwój.

    Cały ten pozytywny element kryzysu nie zmienia jednak faktu, że jest to coś ciężkiego i nieprzyjemnego. Człowiek z natury się boi kryzysu i wolałby go unikać. To jest normalny odruch ludzkiej natury. Bez niego nie da się jednak iść za Jezusem, dlatego za tydzień spróbuję pokazać w jaki sposób sam Jezus wprowadza w kryzys i jak pomaga go mądrze i owocnie przeżyć.

    Posted by ks. Sławek @ 20:52

Comments are closed.