Kategorie

Do nabycia

Małżeństwo. Wielka tajemnica

Podróż do wnętrza

okl Jeziorski - Historia pewnej milosci

Kalendarz

Październik 2018
N P W Ś C P S
« Wrz    
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031  
  • Ostatnia niedziela adwentu wprowadza nas już bezpośrednio w uroczystość Bożego Narodzenia. Liturgia czyni nas świadkami wydarzenia, w którego centrum stoi Józef, mąż Maryi. Jemu Anioł ukazał się we śnie i rzekł:

    Józefie, synu Dawida, nie bój się wziąć do siebie Maryi, twej Małżonki; albowiem z Ducha Świętego jest to, co się w Niej poczęło. Porodzi Syna, któremu nadasz imię Jezus, On bowiem zbawi swój lud od jego grzechów (Mt 1,21-2)

    Sytuacja, w której znalazł się Józef nie była codzienna. Dziecko, które pojawiło się w łonie Jego Małżonki bez jasnej przyczyny, nie mogło nie stawiać przed nim wielu pytań o to co się wydarzyło. To poczęcie krzyżowało Jego plany i nie było czymś, co sobie mógł łatwo wytłumaczyć. Sytuacja mogła go przerastać, a on szukał ludzkich sposobów rozwiązania całego problemu. Właśnie w tym momencie interweniuje Bóg, posyłając Anioła.

    Słowa, które usłyszał Józef są słowami dodającymi odwagi. Nie bój się Józefie to orędzie, które często powtarza się w czasie Bożego Narodzenia. Bóg kieruje je do Zachariasza, do Maryi, do pasterzy. To nie bój się jest odpowiedzią Boga na lęk człowieka przed nowością, którą przynosi Bóg. Jego narodzenie, wejście w historię ludzi łamie wszelkie schematy, to co człowiek sobie po ludzku poustawiał, dlatego w sercu człowieka może budzić się ten lęk wobec Tajemnicy.

    Bóg także do nas, na kilka dni przed Bożym Narodzeniem kieruje to samo orędzie. Nie bój się wziąć do siebie... Nie bój się otworzyć na Maryję i Dziecię. Ukryty w sercu lęk często nie pozwala nam wejść głębiej w uroczystość Bożego Narodzenia z obawy, że On może coś poprzestawiać w naszm życiu. Dlatego Bóg mówi nie bój się… On zbawi. Bóg przychodzi aby ratować, wyzwalać. Nie bój się więc wraz z Józefem otworzyć serce na Tego, który przychodzi. Nie bój się poświęcić Mu swojego czasu, swojej obecności.

    Posted by ks. Sławek @ 17:32

Comments are closed.