Kategorie

Do nabycia

Małżeństwo. Wielka tajemnica

Podróż do wnętrza

okl Jeziorski - Historia pewnej milosci

Kalendarz

Lipiec 2018
N P W Ś C P S
« Maj    
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031  
  • Słowo grzech zdaje się być w dzisiejszym świecie przeżytkiem. Praktycznie wyszło ono z użycia. Człowiek współczesny zdaje się widzieć wszystko co kojarzy się z grzechem jako pewien element przeszłości. O grzechu można było mówić, kiedy człowiek był niedouczony, ale dzisiaj w epoce oświecenia i nowoczesności nie ma miejsca na coś takiego jak grzech. Człowiek XXI wieku jest przekonany, że wyzwolił się od tego „ciężaru”. W tym pozornym osiągnięciu cywilizacji jest jednak ukryty pewien dramat i właśnie temu chciałbym poświęcić kilka następnych tygodni…

    Pierwszy element, który musimy przebadać to rozumienie grzechu. Często jest on rozumiany po prostu jako zakaz i to zakaz czegoś dobrego. Wydaje się jakby grzech był pewnym szlabanem, który stoi na drodze do pełni życia. Grzech wydaje się być fotoradarem na drodze, na której człowiek chciałby mocniej wcisnąć pedał gazu. W tle takiego rozumienia grzechu ukryty jest obraz Boga jako policjanta, który tylko czuwa komu i za co wstawić mandat. To Bóg, który uciska człowieka, zagradza mu drogę do szczęścia poprzez uciążliwe nakazy. To właśnie ze względu na takie rozumienie grzechu człowiek zapragnął się z niego wyzwolić. To współcześnie z serc ludzkich zdaje się odzywać krzyk wyzwolenia: grzech nie istnieje, jesteśmy wolni!

    Pośród chrześcijan są i tacy, którzy zachowują normy, przestrzegają zakazów, respektują prawo Boga, ale czynią to tylko z lęku przed karą. W głębi serca tęsknią za tym, co zakazane, wręcz gotowi są żebrać o to, by Bóg na chwilę „odpuścił” aby mogli zasmakować grzesznego zycia . Nieraz zazdroszczą tym, którzy już uśpili swoje sumienia i nie mają poczucia grzechu, nieraz sami pytają: czy to jeszcze jest dozwolone czy to już grzech? Chcą jak najbardziej zbliżyć się do tej granicy grzechu, tak żeby skorzystać z przyjemności, a zarazem nie przekroczyć przykazania, nie narazić się na jakąś karę… Gdyby nie Bóg, lęk przed karą chętnie poszliby na całość!

    Grzech jednak nie jest tylko zewnętrzną normą narzuconą człowiekowi. To nie jest tylko kwestia pewnej umowy: postanawiamy nie robić tego czy tamtego i kto to zrobi, kto przekroczy zasadę ten grzeszy. W takim wypadku moglibyśmy zmienić zasadę i grzech przestałby istnieć. Znów posłużę się obrazem z ruchu drogowego. Jeśli postawimy znak ograniczenia prędkości do 50km/h to każdy kto jedzie tam z prędkością 70km/h  może zapłacić karę (grzeszy), ale wystarczy, że ustalimy że w tym miejscu można jechać 80km/h i wówczas owo 70km/h jest w porządku, jest dozwolone.

    Tymczasem grzech jest czymś więcej niż zewnętrzną normą. To dynamiczna, diaboliczna siła działająca w sercu człowieka. To siła która się narzuca, pociąga, łudzi, oszukuje. Grzech jest konkretną rzeczywistością, która dotyka serca, której konsekwencje są doświadczalne bez względu na to czy ktoś uznaje istnienie grzechu czy nie. Jeśli ktoś wyskoczy z 4 piętra bez względu na to czy miał świadomość niebezpieczeństwa czy nie, doświadczy konsekwencji swojego czynu. Tak samo jest z grzechem: on niszczy relacje, zamyka człowieka w nim samym, skupia go na sobie, pozostawia w nieznośnej samotności.. Grzech zabija człowieka od wewnątrz, przynosi pustkę, smutek, brak poczucia sensu życia, nudę… Grzech jest niebezpieczny i dlatego jest zakazany przez Boga. Grzech zabija i dlatego Ten, który jest Miłośnikiem życia i który nie pragnie śmierci człowieka stawia granice,

    Dramatem współczesnego świata jest to, że doświadczając wszystkich konsekwencji grzechu nie potrafi odkryć ich przyczyny, nie potrafi zdemaskować tego, co jest u korzenia. Ta sytuacja przypomina ucztę pełną zatrutych potraw, na której ludzie cieszą się ich smakiem nie zdając sobie sprawy z konsekwencji tego, co się w tym momencie wydarza. Przez kolejne kilka tygodni spróbuję nieco zdemaskować tajemnicę nieprawości, która panoszy się pośród nas.

    Posted by ks. Sławek @ 23:32

3 komentarze to Tajemnica nieprawości

  • Bardzo dobre spojrzenie na grzech jako nie na zakaz ale jako zło.
    Księże Sławku powinien ksiądz publikować swoje rozważania, proponuję „Gościa Niedzielnego” – niech trafi do szerszego kręgu odbiorców.

  • księże Sławku dziękujemy za to co już zostało napisane i czekamy na więcej. I przychylam się do tego, co napisał pan we wcześniejszym komentarzu – ucieszyłoby to zapewne szerszy krąg odbiorców, gdyby tylko spróbował ksiądz publikować w jeszcze innych miejscach 🙂

  • Dziękuję za dobre słowo. Faktycznie, zauważyłem większe zainteresowanie poruszonym tematem, co pokazuje że jest potrzeba mówienia także o grzechu.

    Nie chodzi tutaj o stawianie zła w centrum życia, ale zrozumienie tego, co kryje się w ludzkim sercu i niszczy nasze życie. To pozwoli także lepiej i głębiej zrozumieć sens i wielkość zbawienia, którego dokonał Jezus. Wspaniałość tego, czego On dokonał objawia się w pełni, kiedy zobaczymy cały dramat grzechu i nieprawości.

    Odnosząc się do zachęty do publikacji, zostawiam to wszystko na razie Bożej Opatrzności:)