Kategorie

Do nabycia

Małżeństwo. Wielka tajemnica

Podróż do wnętrza

okl Jeziorski - Historia pewnej milosci

Kalendarz

Październik 2018
N P W Ś C P S
« Wrz    
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031  
  • Niedziela Chrztu Pańskiego kończy okres Bożego Narodzenia i zarazem rozpoczyna czas publicznej działalności Jezusa. To wydarzenie chrztu w Jordanie, które daje początek misji, nakreśla tej jej kształt. W nim Jezus pokazuje po co przyszedł na ziemię. Jego zadanie przekracza ludzkie horyzonty, dlatego kiedy Jezus przyszedł przyjąć chrzest, jak notuje Ewangelista:

    Jan powstrzymywał Go, mówiąc: To ja potrzebuję chrztu od Ciebie, a Ty przychodzisz do mnie? Jezus mu odpowiedział: Pozwól teraz, bo tak godzi się nam wypełnić wszystko, co sprawiedliwe. Wtedy Mu ustąpił (Mt 3,14-15).

    Chrzest, który Jezus chciał przyjąć był zarezerwowany dla grzeszników, był rytem oczyszczenia dla tych, którzy chcieli się nawrócić. Dlatego Jan, wiedząc, że Jezus jest Bogiem powstrzymywał Go od tego. Sam uznając się za grzesznika przed Bogiem chciał przyjąć chrzest. Dla Jana było to nie do pomyślenia, aby on udzielał chrztu Synowi Bożemu. Nie do pomyślenia było także to, że w ogóle On, będąc Bogiem chce przyjąć chrzest.  Dla Jana, człowieka Starego Testamentu Bóg będąc święty a to znaczyło oddzielony od tego, co grzeszne.

    Jezus jednak odpowiada prorokowi, aby pozwolił, bo w ten sposób wypełnią to co sprawiedliwe. Wypełnienie sprawiedliwości stanowi klucz do rozumienia tej sceny. Chrzest objawia Bożą sprawiedliwość. Polega ona na tym, że Bóg będąc sprawiedliwy nie zostawia człowieka w jego biedzie i grzechu. W oczach Boga, zostawić człowieka zniewolonego grzechem bez pomocy byłoby niesprawiedliwością! Dlatego On sam chce przyjąć chrzest, aby objawić tą sprawiedliwość, która jest współczuciem i miłosierdziem.

    Jezus przyjmując chrzest u początku swojej działalności, uniżając się i wstępując w wody pełne ludzkiego grzechu nakreślił kształt swojej misji: będzie nią zstępowanie do otchłani ludzkiego grzechu, aby tam objawiać Bożą sprawiedliwość, czyli Bożą troskę o grzesznika. Ta Jego misja trwa nieustannie w Kościele. On sam w Eucharystii chce objawiać tą samą sprawiedliwość wstępując już nie w wody Jordanu, ale w głębię ludzkiego serca, aby tam nie pozostawiać człowieka samego i bez pomocy.

    Potrzeba ze strony każdego z nas ustąpić Mu, tak jak ustąpił Mu Jan Chrzciciel. Nawet jeśli wydaje nam się to niepoprawne i podobnie jak w sercu Jana, rodzi się pytanie pełne skrępowania: Ty przychodzisz do mnie? Tak, On przychodzi i  potrzeba pozwolić Mu wejść tam, gdzie czujemy się grzeszni i gdzie podobnie jak Jan wolelibyśmy Go powstrzymać od tego. Konieczna jest jednak ta zgoda i ta pozwolenie, bo tylko tam, gdzie On zstąpi, tam otwiera się niebo.

    Posted by ks. Sławek @ 23:33

Comments are closed.