Kategorie

Do nabycia

Małżeństwo. Wielka tajemnica

Podróż do wnętrza

okl Jeziorski - Historia pewnej milosci

Kalendarz

Styczeń 2018
N P W Ś C P S
« Gru    
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031  
  • Po pewnym wprowadzeniu w tematykę grzechu spróbujemy wejść w głąb serca, gdzie ukryte są moce grzechu. To one, często ignorowane i niezauważone sterują ludzkim sercem, buntują przeciw Bogu i Jego prawu. Wrośnięte głęboko, niczym wiekowe drzewa wkomponowały się w krajobraz serca do tego stopnia, że człowiek nie zdaje sobie sprawy z ich istnienia. Właśnie w tym polega ich moc. Niezauważone, prowadzą człowieka według własnych zamysłów. Wmawiając człowiekowi, że jest wolny i może iść dokąd zechce, prowadza go do przepaści, zabijając w nim życie. Pierwszą mocą, którą dzisiaj spróbujemy zdemaskować jest pycha.

    Pycha nie ujawnia się wprost, jest zbyt inteligentna. Ubiera się w piękne szatki współczesnych sloganowych haseł: wolność, samorealizacja, autonomia, niezależność, wielkość, sukces, kariera. „Przecież to wszystko takie ludzkie, jesteś osobą i masz swoje prawa! Sam wiesz najlepiej jak żyć!” – podpowiada pycha. To nie jest kłamstwo, ale właśnie w tym istnieje największe niebezpieczeństwo. Pycha wykorzystuje prawdziwe i dobre pragnienia, aby za ich pomocą zniewolić człowieka.  Cały podstęp polega na tym, że przemilcza ona jeden element: ograniczoność. Człowiek jest wielki, ale jego wolność nie jest absolutna, nie jest Bogiem.

    Pycha wmawiając człowiekowi jego wielkość próbuje postawić go w miejscu Boga. Łudzi ona serce ludzkie szepcząc: ty jesteś wielki, wszystko zawdzięczasz sobie, jesteś w stanie osiągnąć jeszcze więcej. Może także łudzić człowieka wykorzystując inne jego cechy: piękność ciała, inteligencję, zdolności towarzyskie. Wszystko po to, aby człowiek uwierzył, że jemu należy się chwała! Że on jest centrum świata, że jest lepszy, wspanialszy od innych. Pyszny karmi się samouwielbieniem, pochlebstwami innych ludzi, własnymi sukcesami i osiągnięciami. W tym wszystkim widzi własną zdobycz, a nie dar. Nie potrafi dziękować, raczej tylko się chwali.

    Perspektywa wielkości, bycia jak Bóg jest doprawdy pociągająca, czyż nie do tego właśnie jesteśmy stworzeni, będąc na Boży obraz i Jego podobieństwo? Kto jednak połknie ten haczyk, kto nie zdemaskuje przeciwnika staje się niewolnikiem własnej wielkości. W konsekwencji lęka się wszystkiego, co mogłoby ujawnić prawdę o nim, o jego ułomności, o jego pomyłkach. Pycha nie jest w stanie znieść żadnego upokorzenia, żadnej porażki: wszytko to wydaje się końcem, tragedią, zagładą!

    W sidłach pychy człowiek traci kontakt z sobą samym, z prawdą o sobie…  Traci też kontakt z drugim człowiekiem. Potrafi jedynie pouczać, oceniać, krytykować i porównywać do siebie. Pycha nie znosi inności, odmienności drugiego, nie jest w stanie zgodzić się na wolność bliźniego. W taki sposób pyszny niszczy relacje z Bogiem, z sobą, z drugim człowiekiem O takiej postawie czytamy w Apokalipsie: ” Ty bowiem mówisz: Jestem bogaty, i wzbogaciłem się, i niczego mi nie potrzeba, a nie wiesz, że to ty jesteś nieszczęsny i godzien litości, i biedny i ślepy, i nagi.” (Ap 3,17). Jest godzien litości, bo nadęty i próżny pozostaje sam…

    Walka z pychą zaczyna się wówczas, kiedy potrafimy przyznać się do błędu, zgodzić się na własne porażki, przyjąć nieraz upokorzenia, budzić w sobie ducha wdzięczności. Na ziemię bardzo sprowadza człowieka słowo, które św. Paweł skierował do Koryntian: Przeto przypatrzcie się, bracia, powołaniu waszemu! Niewielu tam mędrców według oceny ludzkiej, niewielu możnych, niewielu szlachetnie urodzonych. Bóg wybrał właśnie to, co głupie w oczach świata, aby zawstydzić mędrców, wybrał to, co niemocne, aby mocnych poniżyć; i to, co nie jest szlachetnie urodzone według świata i wzgardzone, i to, co nie jest, wyróżnił Bóg, by to co jest, unicestwić, tak by się żadne stworzenie nie chełpiło wobec Boga. ( 1 Kor 1,26-29). Przypatrzeć się sobie i ujrzeć prawdę nie chełpiąc się sobą: zobaczyć w sobie głupiego w oczach świata, niemocnego, wzgardzonego, ale zawsze wybranego i chcianego przez Boga!

    W ten sposób człowiek ożywia w sobie pokorę, która ściąga masek, nie lęka się o siebie, jest zdolna cieszyć się i kochać bliźniego. Tak człowiek staje się prawdziwie wolny i otwarty, bo nic tak nie wyzwala jak prawda. Tylko prawda o własnej kruchości umiłowanej przez Boga pozwala człowiekowi mieć dystans do siebie, cieszyć się życiem i cieszyć się sobą, prawdziwym sobą.

    Posted by ks. Sławek @ 19:50

1 Comment to Tajemnica nieprawości (2) – Pycha

  • Po raz kolejny dziękuję :). Ubiera ksiądz w słowa prawdy niby oczywiste, a jednak przez nas zapomniane. Zaryzykowałabym stwierdzenie, że w współczesny świat wyrzucił ze swego słownika słowo „pycha”. Jego znaczenie może być wręcz dla wielu niezrozumiałe. Być może właśnie dlatego ludzie przestali zauważać, że to ona jest przyczyną wielu upadków. Zapomnieli, że jest grzechem…
    Zupełnie niedawno przeczytałam (niestety nie pamiętam czyje to były słowa), że jeśli chcemy walczyć z pychą, musimy nauczyć się dziękować.
    Pozdrawiam 🙂