Kategorie

Do nabycia

Małżeństwo. Wielka tajemnica

Podróż do wnętrza

okl Jeziorski - Historia pewnej milosci

Kalendarz

Styczeń 2018
N P W Ś C P S
« Gru    
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031  
  • Tydzień temu skierowaliśmy nasze pierwsze spojrzenie na Mojżesza. Zobaczyliśmy w nim człowieka, którego już samo imię niosło szczególne przesłanie. Mojżesz, wyciągnięty z wody, Izraelita, ocalony i przybrany za syna córki faraona. W tym człowieku odnaleźliśmy symbol każdego chrześcijanina, który właśnie poprzez wodę chrztu otrzymał nowe życie. Mojżesz, ocalony, nie wrócił jednak do swoich. Zamieszkał na dworze faraona i właśnie nad tym szczegółem jego życia się dzisiaj zatrzymamy. Księga Wyjścia przytacza pewien szczegół, który pozwala zrozumieć sytuację tamtego czasu:

    Egipcjanie bezwzględnie zmuszali synów Izraela do ciężkich prac i uprzykrzali im życie uciążliwą pracą przy glinie i cegle oraz różnymi pracami na polu. Do tych wszystkich prac przymuszano ich bezwzględnie (Wj 1,13-14)

    Klimat ucisku i prześladowania Izraelitów był czymś, co nie mogło pozostawać bez wpływu na Naród Wybrany. Pierwszym Egipcjaninem, który ten ucisk rozpoczął był sam faraon, który kazał zabijać chłopców izraelskich. Nie był to więc czas sprzyjający dla potomków Abrahama. W takim kontekście Mojżesz mógłby być uważany za szczęśliwca: cały ten ucisk, ciężkie prace przymusowe, jego nie dotyczyły! Wręcz przeciwnie, on, mimo ż był Izraelitom, mógł do woli zażywać dobrodziejstw i luksusów na dworze faraona. Jego ziomkowie mogli tylko marzyć o chwili wytchnienia, odpoczynku, beztroskiego życia. On każdego dnia mógł cieszyć się wolnością jako syn córki faraona.

    To co wydawało się szczęściem Mojżesza, nie do końca musiało nim być. Żył co prawda w pałacu, ale był to pałac faraona, który jako jedyny był panem i władcą. Trzeba dodać, że był władcą surowym, który nie miał skrupułów aby zabijać i niszczyć wszystko co mogłoby zagrażać jego władzy. Faraon był panem, któremu wszystko musiało być podporządkowane i nawet jeśli Mojżesz mógł zażywać luksusów i wygód to tylko do momentu, w którym był podporządkowany faraonowi, bez własnego zdania… i własnej osobowości.

    Mojżesz, mając do dyspozycji cały dobrobyt Egiptu nie miał tego jednego, co najważniejsze: nie mógł być sobą. Nie mógł być Izraelitą, nie mógł żyć według własnej tożsamości, nie mógł czcić Prawdziwego Boga, według prawdy o tym, kim jest. Gdyby chciał żyć jak Izraelita, musiałby podzielić los swoich ziomków, zacząć ciężko pracować, albo zgodzić się na wyrok śmierci, którego uniknął u początku swojego życia. W ten sposób odkryliśmy głębiej prawdę o życiu Mojżesza na dworze faraona. Nie był to tylko beztroski czas luksusu, ale dramat wyboru pomiędzy własną tożsamością, a luksusem życia…

    Ten sam dramat wyboru, choć często bywa nieuświadomiony, musi stać się też udziałem każdego wierzącego. Faraon, w pewnym sensie jest obrazem demona, który kusi dobrobytem, luksusem i wygodami. Kiedy jednak popatrzymy głębiej, to za taką pokusą idzie wyrzeczenie się własnej tożsamości. Wielu ochrzczonych pragnie żyć jak Mojżesz,  zażywając przemijalnych rozkoszy grzechu (por. Hbr 11,23), ale nie zdaje sobie sprawy, że wtedy tracą swoją wolność, swoją własną tożsamość. Już nie mogą być tym, kim są, ale stają się marionetkami w ręku grzesznych pożądań.

    Wystarczy popatrzeć na naszą kulturę, a może także na własne serce, jak mało liczy się to kim jestem. Własne przekonania, własna tożsamość i honor, wszystko to człowiek jest gotów przemilczeć, aby się nie narazić, aby nie zostać na marginesie. Dziś człowiek jest w stanie sprzedać nawet największe wartości, a z nimi samego siebie: wystarczy obietnica dobrobytu, odpowiednia kwota czy stanowisko. Nawet chrześcijanie są gotowi pójść na układ z pieniądzem, faraonem tego świata, aby nie narazić siebie. Wtedy faktycznie człowiek może dużo zyskać, może się ustawić w życiu, ale traci to co najważniejsze traci siebie: staje się  niewolnikiem. Choć w pięknym pałacu, to jednak niewolnikiem despotycznego faraona, który pozwala na beztroskie życie, ale tylko według jego zasad.

    Posted by ks. Sławek @ 20:42

Comments are closed.