Kategorie

Do nabycia

Małżeństwo. Wielka tajemnica

Podróż do wnętrza

okl Jeziorski - Historia pewnej milosci

Kalendarz

Czerwiec 2018
N P W Ś C P S
« Maj    
 12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
  • To już ostatnia niedziela, w której Liturgia obdarowuje nas wielkimi symbolami odsłaniającymi tożsamość Chrystusa. Po wodzie i światłości przyszedł czas na to, co dotyka istoty: On jest Zmartwychwstawaniem i Życiem! Tak Jezus mówi sam o sobie, taki obraz Jezusa objawia się w wydarzeniu wskrzeszenia Łazarza. Życie, którym jest Jezus nie jest bowiem tylko pustym słowem, ale objawia się w konkretnym wydarzeniu. Właśnie wówczas, kiedy Łazarz od czterech dni, pozbawiony życia, leżał w grobie:

    Jezus wzniósł oczy do góry i rzekł: Ojcze, dziękuję Ci, żeś mnie wysłuchał. Ja wiedziałem, że mnie zawsze wysłuchujesz. Ale ze względu na otaczający Mnie lud to powiedziałem, aby uwierzyli, żeś Ty Mnie posłał. To powiedziawszy zawołał donośnym głosem: Łazarzu, wyjdź na zewnątrz! I wyszedł zmarły, mając nogi i ręce powiązane opaskami, a twarz jego była zawinięta chustą. Rzekł do nich Jezus: Rozwiążcie go i pozwólcie mu chodzić (J 11,41-44)

    Wydarzenie to, opisane przez Jana Ewangelistę, pozwala odkryć sens tego, co znaczy że Jezus jest Życiem. Życie, to prawdziwe, wieczne, nie jest życiem dla siebie samego. Jego istota polega na tym, że staje się ono darem, miłością. Życie, którym jest sam Bóg może być tak nazywane dlatego, że jako jedyne ma moc ożywić umarłych, rozlać się w sercach pełnych śmierci i śmiertelności. Tam gdzie dociera to Życie, wszystko – nawet jeśli jest umarłe zaczyna żyć; wraca do życia niczym uschła roślina, która na nowo została nawodniona.

    Życie, którym jest Jezus; życie, które ma moc ożywić udziela się umarłym poprzez głos, poprzez Słowo. Jezus zawołał do Łazarza donośnym głosem i ten powrócił do życia. Jezus sam zapowiedział, że „nadchodzi godzina, nawet już jest, kiedy to umarli usłyszą głos Syna Bożego, i ci, którzy usłyszą, żyć będą” (J 5,25). To usłyszane słowo przywraca do życia. Życie ludzkie nie jest bowiem tylko zbiorem procesów biologicznfizycznych, ale jest przede wszystkim pragnieniem relacji, miłości, więzi. Słowo, przede wszystkim Słowo Boga buduje więź i sprawia, że człowiek, powraca do życia, odkrywa że jest przyzywany, chciany, kochany. W ten sposób wkracza w życie, które jest czymś więcej niż zwykłym ziemskim bytowaniem, wchodzi w przestrzeń Kochającego, którego miłość jest potężniejsza niż śmierć.

    Donośny głos Jezusa dociera aż do największych ciemności ludzkich grobów. Grób, który po ludzku jest końcem, ciemnością, pustką, chłodem i milczeniem staje się przestrzenią, w której w pełni może rozlec się głos Życia: Wyjdź na zewnątrz! To my, żyjąc w grobach naszej codzienności: w poczuciu samotności, zatroskaniu o samych siebie,  nie słyszymy Słowa życia, nie czujemy ciepła miłości, nie widzimy światła nadziei. Jednak właśnie w tej pełnej troski pustce rozlega się wołanie!  Chrystus woła: Wyjdź na zewnątrz!

    To Jego słowo, usłyszane i przyjęte ma moc sprawić, że nasze serce wyjdzie z grobu. To Jego słowo, wezwanie osobiste, po imieniu, wdziera się w milczenie i samotność ludzkiego serca i sprawia, że zaczyna ono żyć! Już nie jest skazane samo na siebie, ale słyszy wezwanie, kogoś, kto wzywa i czeka. Życie, prawdziwe życie zaczyna się wówczas, kiedy człowiek usłyszy głos, poczuje się wezwany, doświadczy Obecności.  Wówczas może wyjść z ciasnoty własnych planów i projektów, które krępują go niczym płótna owijające zmarłego. Wówczas może przekroczyć samego siebie i wyjść aby poczuć ciepło miłości i zacząć żyć. Prawdziwie żyć, życiem Boga. Bo to On jest Zmartwychwstaniem i Życiem.

    Posted by ks. Sławek @ 15:03

Comments are closed.