Kategorie

Do nabycia

Małżeństwo. Wielka tajemnica

Podróż do wnętrza

okl Jeziorski - Historia pewnej milosci

Kalendarz

Kwiecień 2018
N P W Ś C P S
« Mar    
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
2930  
  • Niedziela Palmowa rozpoczyna najważniejszy tydzień dla wierzących w Chrystusa. To Wielki Tydzień, w którym Pan wjechał do Świętego Miasta, Jerozolimy, aby tam dokonała się Jego Śmierć i Zmartwychwstanie. Kościół w Wielkim Tygodniu wraz z Jezusem na nowo przeżywa wszystkie wydarzenia, które dokonały się w tych pamiętnych dniach, aby każdy wierzący mógł je przeżyć nie tylko jako widz, ale jako uczestnik dzieła zbawienia. Preludium tego co się dokonało w 30 roku w Palestynie, jest wjazd Jezusa do Świętego Miasta wspominany w Niedzielę Palmową. Jezus wjechał na osiłku do swojego miasta wybranego, a Mateusz w swojej Ewangelii dodał:

    Stało się to, żeby się spełniło słowo proroka: „Powiedzcie Córze Syjońskiej: Oto Król twój przychodzi do ciebie łagodny, siedzący na osiołku, źrebięciu oślicy” (Mt 21,5)

    Jezus przybył do Jerozolimy, aby dokonać dzieła zbawienia człowieka. To wyzwolenie miało się dokonać właśnie w objawieniu łagodności i słabości. Jezus. On przychodząc pełen łagodności, objawił prawdziwe oblicze Boga, nie znane człowiekowi. W świecie ludzkiej przemocy, w mieście okupowanym przez Rzymian, w mieście, w którym raz po raz pojawiały się powstańcze próby zbrojnego odzyskania wolności, łagodność i osiołek mogły wydawać się, o ile nie śmieszne, to co najmniej chybione. Jezus wybrał właśnie taki sposób aby dokonać zbawienia.

    To łagodność, której symbolem był już nie tyle osiołek, co sam Jezus, doprowadziła Go na krzyż. Cała ludzka przemoc skupiła się na tym, który w swojej łagodności ” gdy Mu złorzeczono, nie złorzeczył, gdy cierpiał, nie groził, ale oddawał się Temu, który sądzi sprawiedliwie (1P 2,23). On jeden nie dał się sprowokować, nie dał się wciągnąć w logikę przemocy, nie oddawał, nie szukał odwetu, ale przyjął na siebie całą złość i nienawiść, która mieszkała w ludzkich sercach. W ten sposób, przebaczając na krzyżu oprawcom, do końca potwierdził że przychodzi pełen łagodności.

    Łagodność Jezusa nie jest jednak Jego porażką. On, przyjmując na siebie cały ciężar ludzkiego zła nie był naiwny. W tym braku odwetu potwierdził do końca, że jest mocniejszy od zła, że całą ludzka niesprawiedliwość, nienawiść, przemoc, nie są w stanie zamknąć Go w grobie. On zmartwychwstał i potwierdził, że prawdziwa boska moc, która zbawia człowieka nie idzie przez przemoc, ale przez łagodność.

    Dziś, Jezus tak jak do Jerozolimy, pragnie ze swoją łagodnością przybyć do nas. Pragnie wejść do naszego życia, do naszego serca. Tam, gdzie głęboko chowamy chęć odwetu, zemsty, brak przebaczenia, walkę o swoje, On pokorny i łagodny pragnie wejść, aby przemienić to wszystko mocą swojej łagodności. My, możemy go przyjąć, pozwalając, aby „zdetonował” całą logikę walki i przemocy naszego serca, ale możemy także odrzucić Go podobnie jak mieszkańcy Jerozolimy. Możemy Go odrzucić, udać się nas nie interesuje, możemy przemilczeć Jego obecność, wyśmiać Go. Przemoc ma wyszukane formy. Pytajmy się więc, czy faktycznie przyjmuję Boga, który przychodzi aby nas zbawić, przychodzi bardzo osobiście, bo nie przychodzi do ogółu, masy ludzi. Mateusz zanotował: Oto Król twój przychodzi do ciebie. Odpowiesz przemocą czy łagodnością?

    Posted by ks. Sławek @ 20:10

Comments are closed.