Kategorie

Do nabycia

Małżeństwo. Wielka tajemnica

Podróż do wnętrza

okl Jeziorski - Historia pewnej milosci

Kalendarz

Kwiecień 2018
N P W Ś C P S
« Mar    
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
2930  
  • Czwarta niedziela wielkanocna zwana jest Niedzielą Dobrego Pasterza. Obraz, który rysuje Jezus w Ewangelii jest związany z pasterzowaniem. Chrystus nazywa siebie bowiem nie pasterzem, ale także bramą owiec. Kilkakrotnie Jezus określa siebie w ten sposób, mówiąc:

    Ja jestem bramą. Jeżeli ktoś wejdzie przeze Mnie, będzie zbawiony – wejdzie i wyjdzie, i znajdzie paszę. Złodziej przychodzi tylko po to, aby kraść, zabijać i niszczyć. Ja przyszedłem po to, aby owce miały życie i miały je w obfitości (J 10,9-10)

    Brama jest miejscem przejścia z jednej rzeczywistości do drugiej. Przechodząc przez bramę opuszcza się pewne terytorium, pewne miejsce, wchodzi się w inne. Brama jest przejściem, jest także elementem, które odgradza jedną przestrzeń od drugiej. Jezus nazywając siebie bramą czyni siebie zarówno miejscem podziału, jak i miejscem przejścia między dwiema rzeczywistościami.

    Podział przebiega po linii jakości życia. Z jednej strony jest rzeczywistość, świat, w którym złodzieje nie akceptują bramy. Przychodzą aby zabijać, kraść i niszczyć. To świat, w którym toczy się walka o wpływy, posiadanie, władzę czy sukces. W tym świecie jednak sukces odnosi się kosztem słabszych, nie mających głosu, mniej przebiegłych. Oni są zabijani, okradani, niszczeni. Kto chce się bronić przed takim potraktowaniem, sam wchodzi w tą samą logikę przemocy. Świat taki, który charakteryzuje naszą cywilizację, Jan Paweł II nazwał cywilizacją śmierci.

    Jezus nazywając siebie bramą mówi o innej rzeczywistości. Mówi o życiu w obfitości, o pastwiskach i paszy. Ta przestrzeń obfitości, do której wchodzi się przez bramę posiada inną logikę. Obfitość sprawia, że nie ma kradzieży, ale obdarowywanie, nie ma zabijania, ale troska o życie, nie ma niszczenia, ale budowanie. Tam, gdzie jest obfitość i dostatek, gdzie człowiek znajduje pełnię, tam jest przestrzeń dzielenia się tym co się posiada. To jest cywilizacja, w której Chrystus nasyca życiem, a człowiek nie myśli już o sobie, ale mając wszystko, myśli o bliźnich, o ich obdarowywaniu.

    Wejście do życia obfitości nie jest możliwe jednak poza Jezusem. Tylko On jest bramą. Wejść przez nią może tylko ten, kto zdecyduje się nie walczyć, nie niszczyć, nie kraść i nie zabijać. Kto zdecyduje się tracić siebie i na podobieństwo Jezusa żyć, wydając własne życie dla braci. Wówczas, kiedy będzie tracił w oczach „złodziei nie znających bramy życia”, kiedy zostanie uznany za naiwnego i nieżyciowego; paradoksalnie wówczas odnajdzie życie nie znane w cywilizacji śmierci, życie Boże, życie w obfitości.

    Posted by ks. Sławek @ 18:08

Comments are closed.