Kategorie

Do nabycia

Małżeństwo. Wielka tajemnica

Podróż do wnętrza

okl Jeziorski - Historia pewnej milosci

Kalendarz

Maj 2018
N P W Ś C P S
« Kwi    
 12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
2728293031  
  • Słowo Ewangelii niedzielnej Liturgii zawiera mowę Jezusa o siewcy, który sieje ziarno słowa Bożego. Zachęca ona do tego, aby badać swoje serce, rozpoznawać gotowość i pragnienie słuchania słowa. Mowę tą zaczyna jednak Jezus jednym, krótkim zdaniem, które staje się scenerią pozwalającą we właściwym świetle spojrzeć na całą Jego mowę. U początku nie jest bowiem samo ziarno, ale fakt:

    Oto siewca wyszedł siać. (Mt 13,3)

    To krótkie zatrzymanie się nad obrazem siewcy pozwala nam odkryć prawdziwe oblicze Boga, który pragnie kierować Słowo do swojego ludu. To właśnie On i jego siew stoi u początku, słuchanie i przyjmowanie Słowa jest wtórne. Przede wszystkim siewca to człowiek, który wie kiedy siać. Nie sieje on wówczas, kiedy nie ma nadziei na plon. Wybiera porę najbardziej właściwą, aby ziarno miało jak najlepsze warunki wzrostu. Ziarno słowa, które Bóg sieje w nasze serca nie przychodzi więc nie w porę. Ono zawsze jest aktualne, właściwe, świeże i gotowe wydać plon.

    Siewca ponadto to człowiek nadziei. Rzucając ziarno w ziemię czyni to z nadzieją zebrania plonu. Mimo iż pozornie, dla kogoś, kto nie ma pojęcia o sianiu, rzucania ziarna w ziemię może wydawać się marnowaniem, to siewca widzi więcej. Siewca w nadziei widzi już przyszłość, plon i żniwa, które zwielokrotnią jego ziarno. Także Bóg siejąc obficie i nie szczędząc swojego Słowa widzi dalej niż my. Jego słowo, którego możemy słuchać, które nieustannie sieje jest świadectwem nadziei Boga na wzrost. Bóg siejąc słowo ma nadzieję, wierzy w człowieka!

    Siewca w końcu to człowiek cierpliwości, to człowiek, który potrafi czekać. Siewca nie wychodzi na drugi dzień po zasianiu patrzeć czy już wzeszło zboże. On nie irytuje się, kiedy musi czekać tygodniami, niczym z ziemi zaczną kiełkować kłosy. W końcu nie próbuje na siłę przyspieszyć wzrostu. Siewca potrafi czekać, cierpliwie i spokojnie, aż nadejdzie pora. Jego oczekiwanie nie jest jednak naiwnością. Kiedy przychodzi czas żniwa, zbiera to co wyrosło, nie łudzi się, że pozostałe ziarna wzejdą za rok, dwa czy trzy. Bóg także jest cierpliwy, czeka na porę właściwą. Jego cierpliwość nie jest jednak naiwnością. Każdemu daje szansę, ale również nie łudzi się i nie czeka w nieskończoność.

    Kontemplując Boskiego Siewcę, wybierającego właściwą porę siewu, pełnego nadziei i cierpliwości, próbujmy w świetle Ewangelii badać glebę naszego serca. Próbujmy rozpoznawać jego stan i tak je użyźniać, aby wydało obfity plon.

    Posted by ks. Sławek @ 14:24

2 komentarze to XV Niedziela zwykła – Siewca

  • Witam
    W dzisiejszej Ewangelii mam problem ze zrozumieniem słów,”Kto ma dużo będzie mu dodane a kto malo i to zostanie zabrane”
    proszę o krótkie wyjaśnienie.

    • Dziękuję za pytanie i przepraszam za zwłokę. Kiedy Jezus mówi o tym, że kto ma będzie mu dodane, a kto nie ma, temu zabiorą nawet to co ma, zwraca się do swoich uczniów. Mówi o tym w kontekście zatwardziałych uszu i zatwardziałego serca. Kto przyjął Jezusa, zbliżył się do Niego, pozwolił Mu się przemieniać, będzie nieustannie doświadczał tego więcej. Kto zaś pozostał na zewnątrz tajemnicy królestwa zadowolił się tym co ma, zamknął się w swoich schematach, ten doświadczy, że to wszystko jest niewystarczające, to życie, w którym złożył nadzieję, zostanie mu zabrane, najpóźniej w momencie śmierci. To tak bardzo krótko i skrótowo, mam nadzieję, że nieco rozjaśniłem. Pozdrawiam!