Kategorie

Do nabycia

Małżeństwo. Wielka tajemnica

Podróż do wnętrza

okl Jeziorski - Historia pewnej milosci

Kalendarz

Październik 2018
N P W Ś C P S
« Wrz    
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031  
  • Wędrówka wiary, do której zapraszała nas Liturgia przez ostatnie kilka tygodni nie zamyka się tylko w obrębie relacji: Bóg-człowiek. Wiara objawia się przez miłość, dlatego jutrzejsza Ewangelia stawia w centrum relacje braterskie. Szczególną uwagę Jezus poświęca sprawie pojednania, dlatego naucza swoich uczniów

    Gdy twój brat zgrzeszy przeciw tobie, idź i upomnij go w cztery oczy. Jeśli twój brat cię usłucha, pozyskasz swego brata (Mt 18,15).

    Słowo, z którym Chrystus zwraca się do słuchaczy nie jest tylko dobrą radą, aby nie obmawiać bliźniego. W tej mowie Pan wprowadza nas w całkiem nowy sposób pojednania. Ten nowy sposób objawia się w tym, że cała aktywność naprawienia relacji złożona jest nie w ręce tego, kto zawinił. Wręcz przeciwnie, to ten, który został zraniony jest wezwany do tego, aby szukać brata i próbować jednać się z nim. Po ludzku jest to dziwne, ale jest właśnie takie dlatego, że jest to boski sposób jednania.

    W Jezusie Chrystusie Bóg pierwszy wyszedł do grzesznika i nieustannie wychodzi, aby szukać swojego brata, który zgrzeszył przeciw niemu. Bóg nie czeka na naszą skruchę, nie czeka na moment, kiedy przyjdziemy do niego, ale jest nieustannie aktywny w poszukiwaniu człowieka. Sam zdumiewam się jak bardzo szuka ludzi, których nieraz nawet świat przekreślił, jak wielu sam odnajduje i leczy, czego doświadczałem także podczas minionych wakacji. To jego poszukiwanie brata, który zawinił doprowadziło Go aż na krzyż, aby tam pozyskać złoczyńcę, a potem aż do otchłani, aby tam pojednać się z Adamem.

    Bóg szuka człowieka, napomina go w sercu – w cztery oczy, napomina go przy świadkach, napomina przez Wspólnotę Kościoła. Nie jest to jednak napominanie, które upokarza, ale takie, które pragnie pozyskać brata. Bóg nie pokazuje swojej wyższości nad człowiekiem, ale staje się solidarny z nim, aby w ten sposób pozyskać, a nie zawstydzić czy upokorzyć człowieka. W ten sposób Bóg wziął na siebie odpowiedzialność za zbawienie człowieka.

    W świecie w którym odpowiedzialność jest słowem obcym logika Boga staje się niezrozumiała. O wiele łatwiej jest stwierdzić, że życie drugiego to jego problem, że ma prawo decydować jak chce, że jest wolny, że jesteśmy tolerancyjni. W tych szlachetnych hasłach kryje się jednak nie tylko szacunek do człowieka, ale także lęk przed odpowiedzialnością. O wiele wygodnie jest zostawić drugiego, nie przejmować się nim, nie angażować się w jego życie – co najwyżej skomentować za plecami to co robi.

    Niedzielne słowo wzywa nas do przełamania tego fałszywego szacunku do drugiej osoby. Wzywa, aby wziąć odpowiedzialność za drugiego, to kochać. Gdzie brak odpowiedzialności tam brak miłości, a gdzie brak miłości tam samotność. Tylko wyjście w poszukiwaniu bliźniego, wzięcie odpowiedzialności za brata, sprawia że na nowo pojawiają się autentyczne, a nie jedynie pozorne relacje.

    Posted by ks. Sławek @ 17:02

1 Comment to XXIII Niedziela zwykła – W poszukiwaniu brata

  • Witam chcialem sie podzielic refleksja a mianowicie sam doswiadczylem napomnienia w grzechu i przebaczenia choc wina byla moja i ja wyciagalem reke i przebaczalem pierwszy choc wina nie byla moja i powiem obie chwile sa wlasnie po BOZEMU tak cudowne odczuwasz taki cudowny spokoj jakas cudowna dume ale taka dume egoistyczna ktora wywyzsza ciebie lecz lekka chcialbys caly swiat przytolic do serca jest tak blogo,pieknie,jasno ze niech zaluja CI ktorzy nie umieja w ten BOZY sposob przebaczc polecam chocby raz sprobowac i doznac tego uczucia szczerze mowiac nie do oposania dlatego nie starajmy sie rozumic PANA BOGA ale robmy i odczowajmy kochani!!