Kategorie

Do nabycia

Małżeństwo. Wielka tajemnica

Podróż do wnętrza

okl Jeziorski - Historia pewnej milosci

Kalendarz

Kwiecień 2018
N P W Ś C P S
« Mar    
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
2930  
  • Jezus po raz kolejny próbuje przez obraz przybliżyć nam czym jest zbawienie. Tym razem rysuje w naszej wyobraźni obraz uczty, do której porównuje królestwo niebieskie. Sposób zaproszenia, a także reakcja zaproszonych wprowadza nas w logikę zbawienia. Gospodarz posyła swoje sługi z tym poleceniem:

    Powiedzcie zaproszonym: Oto przygotowałem moją ucztę: woły i tuczne zwierzęta pobite i wszystko jest gotowe. Przyjdźcie na ucztę! Lecz oni zlekceważyli to i poszli: jeden na swoje pole, drugi do swego kupiectwa, a inni pochwycili jego sługi i znieważywszy ich, pozabijali. (Mt 22,4-6)

    Zacznijmy od uczty. Jest ona przede wszystkim wydarzeniem i spotkaniem. To wszystko co jest przygotowane, woły i tuczne zwierzęta nie jest celem samym w sobie. Gospodarz zaprasza na ucztę nie po to, aby jeść, ale po to, aby w raz z nim uczestniczyć w radości zaślubin syna. Najgłębszą motywacją gospodarza jest właśnie ta – współdzielić się radością, sprawić aby także inni mogli doświadczyć tego co on doświadcza. Wszystko co jest przygotowane, pokarmy, dekoracje ma pomóc w tej radości. Dlatego, kiedy wszystko gotowe gospodarz zaprasza, aby przybyli goście.

    Reakcja zaproszonych jest jednak zdumiewająca: nni zlekceważyli to zaproszenie. Jeden poszedł na swoje pole, drugi do kupiectwa, a inni pozabijali posłańców. Za każdym razem propozycja radości zaoferowana przez gospodarza spotkała się z odrzuceniem. Serca zaproszonych nie były zdolne odpowiedzieć na zaproszenie, bo były one zniewolone logiką ekonomii. Odpowiedź na zaproszenie wymagałaby od nich, żeby na chwilę zostawili swój interes, swoje pole i swoje kupiectwo, żeby zapomnieli o tym co ich i oddali się wolności świętowania.

    Uczta, na którą zaprasza gospodarz nie ma bowiem nic z logiki ekonomii. Na niej nikt nie zarabia, nikt się nie bogaci. Po ludzku jest ona nieopłacalna, jest tylko stratą. Gospodarz traci przygotowując ją, zaproszeni muszą zostawić swoje sprawy, zapomnieć o zarobku, o własnym interesie i przyjąć daremność zaproszenia. Tam gdzie jednak logika ekonomii nie sięga, zaczyna się ekonomia zbawienia. To co po ludzku jest nieopłacalne dla nikogo – jak uczta – przynosi prawdziwe spełnienie: bycie razem, doświadczenie radości i wesela.

    W świetle tego słowa warto pytać własne serce, czy jest ono zniewolone logiką ekonomii, czy jest gotowe zostawić myślenie tego świata, aby – po ludzku tracąc – doświadczać pełni zbawienia. W oczach Boga nie da się pogodzić jednego i drugiego. Jeśli chcemy przeżywać głębokie spotkanie z Panem, musimy zgodzić się na błogosławione marnotrawienie. Musimy zgodzić się na to, nieopłacalne w oczach świata, zaproszenie i przekroczyć granice ludzkiej ekonomii. Eucharystia jest przedsmakiem uczty wiecznej do której jesteśmy zaproszeni. Warto przyjrzeć się własnemu sercu, czy podczas celebracji jest ono gotowe zostawić wszystko i być z Panem, czy raczej jest gdzieś daleko, przy swoim kupiectwie i na swoim polu.

    Posted by ks. Sławek @ 19:29

1 Comment to XXVIII Niedziela zwykła – Przekroczyć granice ekonomii

  • ja jestem w fazie embrionalnej nauk ewangielicznych czyli bozych i do mnie JEZUS z kazdej ewangeli mowi nauka chce mi powiedziec ze oprocz tego ze zostalem zaproszony do udzialu w najwiekszym cudzie swiata, to dobrze abym wlasinie z tego zdal sobie sprawe i przychodzil na te uczte przygotowany z szacunkiem,uwaznoscia i namaszczeniem ze zostalem zaproszony,powolany a gdy bede wiezyl bez szemrania to moze bede wybrany,bo nie odpowiada tylko samo bycie ale chce radosnie i wpelni szczescia bradz udzial w uczcie eucharystycznej i ciesze sie ze msza sw.daje mi teraz tyle mocy,radosci i pokoju i szczescia