Kategorie

Do nabycia

Małżeństwo. Wielka tajemnica

Podróż do wnętrza

okl Jeziorski - Historia pewnej milosci

Kalendarz

Kwiecień 2018
N P W Ś C P S
« Mar    
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
2930  
  • Przez ostatnie trzy miesiące próbowaliśmy razem wędrować ścieżkami ludzkiego doświadczenia i rozumu, aby odkrywać to kim jest człowiek i w jaki sposób może on najpełniej siebie zrealizować. W całym tym wędrowaniu próbowałem przybliżyć myśl Karola Wojtyły, który ponad 50 lat temu, zgłębiając ten sam temat doszedł do wniosku, że „miłość jest najpełniejszą realizacją tych możliwości, które tkwią w człowieku”. Dziś jeszcze raz krótko spróbuję zebrać i podsumować całą naszą wędrówkę.

    Zaczęliśmy od doświadczenia najbardziej pierwotnego, które wyraża się w stwierdzeniu: „ja jestem”. Jest do doświadczenie wspólne dla każdego człowieka. Człowiek ma świadomość tego że jest, że żyje, że istnieje. Jednocześnie idąc dalej w głąb tego doświadczenia zobaczyliśmy, że nie jest istotą statyczną, ale żywą i dynamiczną. Ciągle się coś w nim dzieje, począwszy od procesów fizjologicznych poprzez stany emocjonalne aż po wybory i decyzje. Właśnie przyglądając się tym wszystkim dynamizmom podzieliliśmy je na dwie grupy: Pierwsza to ta, w której człowiek jest bierny i doświadcza, że coś się w nim dzieje. Druga grupa to ta, w której on sam działa, jest aktywny, wybiera i podejmuje decyzje. To właśnie ta druga grupa wyróżnia go od wszystkich innych stworzeń – zwierząt i roślin. Wszystkie inne stworzenia mogą tylko doświadczać swojej pasywności, podążania za instynktami albo prawami natury, na które są skazane. Tylko człowiek odróżnia się od nich swoją wolnością w działaniu.

    Stanęliśmy z kolei przed zadaniem przyjrzenia się czym jest ta wolność, która jest właściwością wyróżniającą człowieka spośród wszystkich innych stworzeń. Na początku zobaczyliśmy, że wolność to takie doświadczenie, w którym człowiek mogąc coś zrobić, ale nie będąc do tego zmuszony – robi to. Kiedy jest przymus, to nie ma wolności. Wolność więc najpełniej objawia się w decyzji człowieka. Tam gdzie podejmuje on decyzje, tam gdzie dokonuje wyboru, tam realizuje się jego wolność. Podaliśmy przy tym, że człowiek może podejmować takie decyzje dlatego, że jest niezależny od świata zewnętrznego, od instynktów, popędów. Właśnie dlatego, ze jest kimś innym niż zwierzę, może on dokonywać autonomicznych wyborów. Wolność idzie jednak jeszcze głębiej: będąc niezależnością nie oznacza ona robienia tego, co się tylko człowiekowi podoba. Wewnątrz doświadczenia ludzkiego, odkryliśmy jeszcze jeden element: powinność. Nieraz człowiek czuje, że powinien coś zrobić, innym razem odczuwa że powinien czegoś nie czynić. To doświadczenie powinności pokazało nam, że wolność, którą człowiek posiada jest zależna od prawdy. Szuka ona prawdziwych wartości, a przeciwstawia się fałszywym.

    Określając wolność jako zdolność wyboru prawdziwych wartości, a nie tylko swawolę, stanęliśmy przed pytaniem o te wartości. Jako największa wartość stanęła przed nami osoba ludzka. Ona, dzięki swojej niepowtarzalności nigdy nie może być środkiem do celu, ale celem samym w sobie. W ten sposób pierwszą wartością, którą człowiek musi respektować dokonując wyborów był on sam. Człowiek sam dla siebie jest wartością, którą musi strzec. Odkrycie tego poprowadziło nas dalej. Skoro osoba ludzka jest tak wielką wartością, to każda inna osoba godna jest takiego samego odniesienia pełnego szacunku. Tutaj nasze rozważania otwarły się na relację międzyosobową, czyli na miłość.

    Druga osoba, która stanie w polu widzenia człowieka jako wartość szczególna sprawia, że człowiek pragnie tej wartości. Pragnie on jej najpierw dla siebie samego, ale prawdziwa miłość zaczyna się wówczas, kiedy w człowieku dokona się zmiana kierunku myślenia i działania. Prawdziwa miłość zaczyna się wówczas, kiedy człowiek zaczyna kochać tą drugą osobę nie dlatego, że on jej potrzebuje, ale tylko dlatego, że jest ona godna miłości. Jeśli taka miłość zostaje odwzajemniona, wówczas tworzy się relacja ja-ty, a w osobach zaczyna się realizować prawo ekstazy, czyli wyjścia z siebie, wyjścia poza własne interesy, aby żyć dla drugiego.

    Ta wzajemna relacja nie jest jednak pełnią. Kiedy dwie osoby decydują się oddać się sobie wzajemnie, wówczas pojawia się miłość oblubieńcza. Oparta jest ona na prawie daru, w której człowiek należy już nie tylko do siebie, ale także do drugiego. Takie wzajemne, jednorazowe i nieodwołalne darowanie się sobie sprawia, że z dwojga ja-ty powstaje my. Tak dwoje stają się jednym ciałem, a ich relacja może nieustannie pogłębiać się poprzez coraz to głębsze darowanie się sobie. Tak miłość osiąga swój szczyt, a człowiek darując siebie najpełniej się rozwija, wychodzi poza własny egoizm, poza granice swojego ja, aby we wspólnym my odnaleźć pełnię.

    W wędrówce tej podążaliśmy ścieżkami ludzkiego doświadczenia i rozumu. Ten, kto szczerze wsłuchuje się w siebie, kto jest gotów choć trochę podjąć refleksję i zastanowienie się nad sobą, nawet bez odwoływania się do Boga i Objawienia,  może dojść do tego wniosku, że to miłość jest przeznaczeniem człowieka. Ufam, że to nasze wspólne podążanie będzie pewnym impulsem do refleksji.

    W Rzymie trwa Synod o rodzinie. U jej podstaw leży sakrament małżeństwa, dlatego za tydzień spróbuję zacząć cykl katechez na ten temat. Wiem, że są osoby, które na nie czekają i którym to obiecałem. Zapraszam więc w sobotę la spotkanie ze Słowem, a od przyszłej środy (mam nadzieję) na odkrywanie sensu sakramentu małżeństwa.

    Posted by ks. Sławek @ 17:55

Comments are closed.