Kategorie

Do nabycia

Małżeństwo. Wielka tajemnica

Podróż do wnętrza

okl Jeziorski - Historia pewnej milosci

Kalendarz

Styczeń 2018
N P W Ś C P S
« Gru    
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031  
  • Zanim wejdziemy w szczegóły tożsamości małżonków, która wypływa z obrzędów sakramentu, warto, byśmy zrobili zarysowali pewną panoramę całości. Taka wizja całości ułatwi nam poruszanie się potem pomiędzy poszczególnymi elementami liturgii i będzie dobrym punktem odniesienia. Kluczem, który pomoże nam na takie spojrzenie całościowe są słowa św. Pawła z listu do Efezjan, w którym pisze:

    Dlatego opuści człowiek ojca i matkę, a połączy się z żoną swoją, i będą dwoje jednym ciałem. Tajemnica to wielka, a ja mówię: w odniesieniu do Chrystusa i do Kościoła (Ef 5,31-32)

    Paweł w słowach tych mówi o mężczyźnie i kobiecie, którzy łączą się z sobą tak aby dwoje stało się jednym ciałem. Do tego związku dwojga dodaje on pewien istotny element – odniesienie do Chrystusa i Kościoła. Właśnie to odniesienie sprawia, że małżeństwo chrześcijańskie to całkowicie inna jakość niż wszystkie pozostałe. Przez to odniesienie do Chrystusa i Kościoła małżeństwo chrześcijańskie staje się tajemnicą wielką.

    Zatrzymajmy się pierwsze nad tą drugą relacją: Chrystusa i Kościoła. Język polski nie do końca pozwala nam zrozumieć to odniesienie, bo Kościół jest w nim rodzaju męskiego. Tymczasem grecki czy łaciński rzeczownik posiada rodzaj żeński, to jest ta Ecclesia. Relacja Chrystusa i Kościoła jest więc relacją Oblubieńca i Oblubienicy. Właśnie nad tą relacją oblubieńczą musimy się zatrzymać, ona jest pewnym kluczem do interpretacji całej historii zbawienia.

    Już na początku, kiedy Bóg stworzył Adama, stwierdził, że nie jest dobrze, aby ten był sam. Wówczas z jego boku wziął żebro i utworzył Ewę, aby we dwoje, w pełni miłości byli jednym ciałem. Ten obraz dwojga nieustannie powraca w historii zbawienia, w której Bóg nazywa siebie Oblubieńcem swojego ludu, Jerozolimy. Są to dzieje miłości i zdrad, wzlotów i upadków, radości i cierpienia. Zawsze jednak On, pomimo słabości oblubienicy, w swojej miłości i wierności zapowiada zaślubiny wieczne ze swoim ludem. Te zaślubiny dokonują się w Jezusie Chrystusie.

    Kiedyś z boku Adama powstała Ewa. Teraz na Krzyżu z boku Chrystusa rodzi się Ecclesia, Jego oblubienica, którą symbolizuje Krew i woda (sakrament chrztu, przez który rodzi się Kościół i Eucharystii, w którym On wzrasta). Kiedy jednak pójdziemy dalej o otworzymy księgę Apokalipsy, zobaczymy, że tam jest zapowiedź ostatecznych zaślubin, kiedy Małżonka Baranka objawia w pełni swój wdzięk i zostaje przyjęta, aby mieszkać wraz z Nim. Cała historia zbawienia jest więc historią oblubieńczej miłości. On i Ona, dwoje rozłączonych przez grzech na drodze do pełnej jedności i wiecznego szczęścia. Tak dzieje świata wyglądają, kiedy spoglądamy na nie oczyma Boga.

    Dwoje, którzy dzięki sakramentowi małżeństwa stają się jednym zaczynają mieć udział w tej tajemnicy. Są oni w szczególny sposób uczestnikami tej historii, która przerasta ich szarą codzienność. Jak każdy sakrament, tak również i małżeństwo ma być widzialnym znakiem niewidzialnej rzeczywistości. Małżonkowie złączeni we dwoje, a także złączeni z Chrystusem otrzymują misję, która sprawia, że życie nie jest już banalnym byciem razem. W swojej miłości mają oni uczynić widzialną tą historię oblubieńczej miłości Boga do swojego ludu.

    W ten sposób małżeństwo chrześcijańskie jest tajemnicą wielką. To tajemnica, która przerasta ich dwoje. W małżeństwie chrześcijańskim chodzi o coś więcej niż tylko o to aby być razem i jakoś tam przeżyć życie. Kiedy małżonkowie mają odniesienie do Chrystusa, nie ma już w ich życiu jakoś tam, nie ma niczego banalnego. Wszystko jest pełne sensu, wszystko ma znaczenie, wszystko może stać się znakiem objawiającym tą Wielką Miłość ogarniającą dzieje całego świata: radości i porażki, powodzenie i rozczarowania, zdrowie i choroba, dobrobyt i brak środków na życie. To co po ludzku jest banalnością, w małżeństwie chrześcijańskim staje się elementem tajemnicy wielkiej. Wszystko prowadzi do tego celu, aby miłość Chrystusa do Kościoła i Kościoła od Chrystusa, miłość Oblubieńca i Oblubienicy, stała się widoczna i konkretna w życiu dwojga złączonych sakramentem małżeństwa.

    Po takim krótkim zarysowaniu tematu, od przyszłego tygodnia spróbujemy przyglądać się krok po kroku jaki kształt tej miłości wypływa z obrzędów, słów i symboli sakramentu. Zdaje sobie sprawę, że to dzisiejsze wprowadzenie może być trochę trudne, może nieudolnie napisane. Potrzeba by było kilku tygodni (i nieco więcej wolnego czasu), aby to rozwinąć, ale jeśli coś jest niejasne, to pytajcie, piszcie na maila, albo w komentarzach. Postaram się odpowiedzieć.

    Posted by ks. Sławek @ 19:47

Comments are closed.