Kategorie

Do nabycia

Małżeństwo. Wielka tajemnica

Podróż do wnętrza

okl Jeziorski - Historia pewnej milosci

Kalendarz

Wrzesień 2018
N P W Ś C P S
« Sie    
 1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
30  
  • Wraz z najbliższa niedzielą wchodzimy w okres zwykły roku liturgicznego. Jest to czas przemierzania wraz z Jezusem codzienności naszego życia. W ten czas wprowadza nas św. Jan Ewangelista, który opisuje pierwsze spotkanie Jezusa z uczniami. W liturgii będziemy świadkami i uczestnikami tego dialogu. Rozpoczyna go Jezus pytając uczniów, którzy poszli za Nim:

    „Czego szukacie?”
    Oni powiedzieli do Niego: „Rabbi, to znaczy: Nauczycielu, gdzie mieszkasz?”
    Odpowiedział im: „Chodźcie, a zobaczycie”. Poszli więc i zobaczyli, gdzie mieszka, i tego dnia pozostali u Niego. (J1,35-42)

    Pytanie, które zadaje Jezus to pierwsze słowa, które wypowiada w Ewangelii Jana. To pytanie przerywa Jego milczenie, które trwało do tej pory. Jest to więc w jakiś sposób pytanie programowe, które dotyczy nie tylko dwóch uczniów, których spotkał, ale każdego z nas. U początku Jezus pyta o to, czego szukasz idąc za Nim? Bez zatrzymania się i znalezienia odpowiedzi na nie wędrówka za Nim może być jedną wielką pomyłką. Można szukać siebie, można załatwiać przy Jezusie własne interesy, albo szukać przyjemnych przeżyć i uczuć. Jakkolwiek by nie było, istnieje ryzyko zrobienia sobie przy Nim jakieś ciepłe, przytulne gniazdko. Dlatego pytanie o to czego szukasz idąc za Nim, przychodząc na Eucharystię, to pytanie istotne.

    Tak jak ważne jest pytanie, tak ważna jest też odpowiedź. Dwaj uczniowie trafili w dziesiątkę. W swojej odpowiedzi poszli na całość. Nie szukali oni teoretycznych, teologicznych odpowiedzi typu: chcemy być zbawieni. Nie myśleli nawet o tym, co mogliby zyskać. W ich odpowiedzi jakby nie myślą w ogóle o sobie, nie mówią o życiu wiecznym, o zdrowiu, pracy, rozwiązaniu problemów… choć takich odpowiedzi mogłoby być tysiące. Oni w swojej odpowiedzi wyrażają jedno pragnienie serca: Poznać Go! Właśnie to wyraża ich pytanie: Gdzie mieszkasz? Pytanie o mieszkanie jest pytaniem o prywatność Jezusa, o Jego codzienność, normalność. Oni chcieli spotkać prawdziwego Jezusa, tego szukali.

    Odpowiedź Jezusa jest zarazem zaproszeniem: Chodźcie, a zobaczycie. To, dokąd poszli, o czym rozmawiali, jak spędzili czas pozostanie ich tajemnicą. Dom jednak to symbol prywatności, naturalności, bliskości i zaufania. Jezus nie przyjął ich w biurze, ale w domu ispędził z nimi całe popołudnie… To był czas ich intymnej, zażyłej relacji, w której mogli poznać Pana. Ale to zaproszenie Jezusa aby iść i zobaczyć dotyczy każdego z nas, kto ma pragnienie Go prawdziwie spotkać i poznać. Chodźcie, a zobaczycie. Jeśli nie pójdziesz, jeśli nie wyruszysz w drogę, nie udasz się za Jezusem, nie spotkasz Go. Trzeba więc zostawić nieco swoich planów, wizji świata i własnego życia i ruszyć! Ruszyć i iść tam, gdzie On będzie gospodarzem.

    Liturgia jest pierwszym miejscem, w którym to On nas gości, a nie my Jego. To także miejsce szczególnej bliskości i intymności z Panem. Kiedy przyjmujemy Komunię, pisał św. Augystyn. to nie my przyjmujemy Jezusa, ale On przyjmuje nas w siebie i pozwala nam zamieszkać w sobie, w Jego domu. Wówczas prawdziwie jesteśmy w Nim. Jej przedłużeniem jest modlitwa indywidualna i rodzinna. To jest drugie miejsce intymnego spotkania z Panem, w którym On daje się poznać. Aby się z Jezusem prawdziwie spotkać potrzeba zatrzymać się z Nim i u Niego, bez telefonów, internetu, facebooka. Potrzeba intymnej samotności, w której zacznie mówić nasze i Jego serce.

    To wszystko jednak prowadzi nas dalej, prowadzi nas w życie. W codzienności bowiem realizuje się to podążanie za Jezusem, kiedy zgadzamy się chodzić Jego drogami, które często są inne niż nasze. Właśnie wtedy, kiedy zgodzimy się zostawić własne drogi, ruszymy za Nim, a wówczas jest szansa, że dojdziemy tam, gdzie On mieszka i poznamy Go takim jakim jest.

    Posted by ks. Sławek @ 18:04

Comments are closed.