Kategorie

Do nabycia

Małżeństwo. Wielka tajemnica

Podróż do wnętrza

okl Jeziorski - Historia pewnej milosci

Kalendarz

Wrzesień 2018
N P W Ś C P S
« Sie    
 1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
30  
  • Omówiliśmy już obrzędy sakramentu małżeństwa, ale Liturgia ślubna ma jeszcze jeden element właściwy dla niej. To modlitwa błogosławieństwa małżonków, która ma miejsce po modlitwie Ojcze nasz. Słowa w niej zawarte podsumowują, ale także pogłębiają to co do tej pory zostało powiedziane, dlatego także jej poświęcę kilka najbliższych wpisów. Modlitw tych jest kilka do wyboru, pierwsza z nich rozpoczyna się takimi słowami:

     Ojcze święty,
    Który człowieka na swój obraz utworzonego stworzyłeś mężczyzną i niewiastą,
    Aby jako mąż i żona, połączeni jednością ciała i serca
    Wypełnili w świecie swoje posłannictwo.

    Te pierwsze słowa, skierowane do Boga Ojca obejmują praktycznie całą dynamikę życia małżeńskiego i roztaczają pewną panoramę, na której potem oprze się dalsza część modlitwy. Bóg nazwany jest tutaj Ojcem świętym. Ten zwrot do Boga jako Ojca wyraża wiarę, że u początku całego stworzenia jest Osoba, jest ktoś kto kocha, troszczy się i pragnie dawać życie. To ojcostwo boga wyraża się stworzeniu człowieka na swój obraz. Ojciec uczynił swoje dziecko-człowieka, a ono z natury nosi podobieństwo do Ojca. W zwrocie tym zawiera się już szczególna relacja Boga i człowieka.

    Tekst jednak precyzuje dalej kim jest ten człowiek stworzony na obraz Boga. Utworzyłeś człowieka mężczyzną i niewiastą. Modlitwa nie mówi o człowieku który jest mężczyzną albo niewiastą. Używa ona spójnika i, aby zaznaczyć, że mężczyzna i kobieta jako wspólnota osób są obrazem Boga – wspólnoty miłości. Płciowość wpisana w człowieka sprawa, że ludzie złączeni w jedno mogą być prawdziwym obrazem Boga – miłości i źródła życia. Sam mężczyzna, ani sama kobieta nie są jeszcze do końca obrazem Boga, bo w pojedynkę nie mogą ani kochać, ani dawać życia. Człowiek stworzony jako wspólnota mężczyzny i kobiety staje się tym obrazem Ojca.

    Dalej modlitwa kreśli przed nami cel, jaki ma człowiek utworzony mężczyzną i kobietą: tym celem jest wypełnianie posłannictwa. To słowo posłannictwo, misja, obowiązek, funkcja jest tutaj kluczem. Ono pokazuje, że małżeństwo nie jest tylko pewnym sposobem przeżywania codzienności, spędzaniem życia dzień po dniu. Ono napełnione jest już od początku sensem, ma swoją misję, ma zadanie do spełnienia. To zadanie sprawia, że małżeństwo staje się czymś więcej niż prywatną sprawą mężczyzny i kobiety. Misja, którą otrzymują otwiera nowe horyzonty i wzywa żeby przekroczyć granicę własnego ciasnego gniazdka i samozadowolenia z życia. Małżeństwo to Wielka Tajemnica!

    Spełnienie misji (o której jeszcze będzie mowa) wymaga jednak pewnej postawy. Modlitwa mówi o tym, że misja, która przed małżonkami zostanie zarysowania wymaga tego, aby byli złączeni ciałem i sercem. Te dwa elementy wyrażają dwa wymiary człowieka. Małżeństwo nie jest tylko jakąś platoniczną miłością duchową, oderwaną od cielesności. Miłość wyraża się w ciele i poprzez ciało. Gesty czułości, pocałunki, współżycie małżeńskie, które są znakami jedności są zarazem celebrowaniem sakramentu małżeństwa. Jedność małżonków w ten sposób staje się widoczna, ich miłość staje się skonkretyzowana, a ludzie mogą o nich powiedzieć: „Patrzcie jak oni się miłują”.

    Mówiąc o tej jedności ciała trzeba powiedzieć także o rzeczy, która dziś może nie jest do końca oczywista. Jedność ciała zakłada wspólne mieszkanie, bycie razem, a to wyklucza możliwość rozłąki. Małżonkowie poważnie biorący swoją wzajemną relację nie mogą godzić się na tygodnie czy miesiące, a nieraz lata rozłąki. Wówczas małżeństwo faktycznie istnieje tylko na papierze, a jedność ciała jest teorią.

    Modlitwa mówi jeszcze o jedności serca. W ten sposób wyraża się drugi wymiar relacji. Nie wystarczy to wszystko o czym mówiliśmy. Samo zjednoczenie ciała, mieszkanie razem, intymne gesty czułości i miłości, to nie wszystko. Jedność serc, a więc jedność współodczuwania, współmyślenia, powierzenie się sobie, wzajemne zaufanie, to wszystko jest drugim elementem relacji miłości. Tam gdzie relacja zatrzymałaby się tylko na jedności ciała, tam relacja straciłaby całą swoją siłę przyciągania. Samo ciało, sama zewnętrzność może zamienić się w bycie razem z powodu wygody, przyzwyczajenia i niechęci do zmian. Wówczas relacja może stać się tylko relacją zewnętrzną, w której nie ma już wyrażania własnego serca, a jedyne rozmowy dotyczą tego, czy sprawy bieżące, zakupy, rachunki, porządki są załatwione.

    Małżonkowie są więc od początku chciani przez Boga jako dwoje, którzy stają się jedno. Ta jedność wyraża się w cielesności i zarazem duchowości. Taka jedność z kolei uzdalnia małżonków do tego, aby wspólnie wypełniali posłannictwo, które od Boga otrzymali. Dzięki temu ich życie przekracza swoje ciasne ramy i staje się czymś większym, staje się udziałem w ojcostwie Boga.

    Posted by ks. Sławek @ 13:12

Comments are closed.