Kategorie

Do nabycia

Małżeństwo. Wielka tajemnica

Podróż do wnętrza

okl Jeziorski - Historia pewnej milosci

Kalendarz

Luty 2018
N P W Ś C P S
« Sty    
 123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728  
  • Temat, który przewija się praktycznie nieustannie w czytaniach najbliższej niedzieli to miłość. Jezus nie mówi jednak o jakiejkolwiek miłości. Mówi o tej, która jest bezinteresowna i wieczna. Mówi więc o jedynej miłości, która w pełni zasługuje na to miano. Swoją mowę rozpoczyna w ten sposób:

    Jak Mnie umiłował Ojciec, tak i Ja was umiłowałem. Wytrwajcie w miłości mojej! Jeśli będziecie zachowywać moje przykazania, będziecie trwać w miłości mojej, tak jak Ja zachowałem przykazania Ojca mego i trwam w Jego miłości. (J 15,9-17)

    Już w pierwszym zdaniu Pan we właściwy sposób ustawia relacje, które sprawiają, że człowiek może prawdziwie kochać. Wszystko zaczyna się od Ojca, który miłuje Syna. To Ojciec jest źródłem miłości, która objawiła się człowiekowi. Ojciec tak umiłował świat, że Syna swojego jedynego dał. Ojciec w swoim wielkim miłosierdziu wskrzesił Chrystusa z martwych. Wszystko od początku do końca w życiu Jezusa rodzi się i dzieje się w objęciach tej ojcowskiej miłości.

    Syn Boży, dlatego że jest tak miłowany może zapomnieć sam o sobie i umiłować do końca ludzi, swoich uczniów. Miłość przyjmowana z natury swej chce być darowana, chce być przekazana dalej. W ten sposób może ona ożywiać i budzić do życia tych, którzy tą miłością zostają dotknięci. Jezus nie kocha swoich uczniów inną miłością jak tą, którą sam otrzymał od Ojca, dlatego mówi, że umiłował tak, jak sam został umiłowany.

    Ta prawda o miłości, które swe źródło ma w Bogu rozbija wszelkie ludzkie iluzje, które sugerują, że człowiek sam z siebie może kochać. Człowiek nie jest źródłem miłości, sam z siebie nie może stworzyć miłości, może ją tylko przyjąć jako dar i wówczas jest zdolny pokochać bliźniego. Jeśli człowiek pod wpływem uczuć uwierzy, że sam z siebie jest w stanie kochać miłością wierną i bezinteresowną bliźniego wcześniej czy później przekona się, że nie ma nic bardziej zgubnego. Wystarczy popatrzeć na poranione młode serca, rozbite rodziny, zniszczone przyjaźnie…

    Dlatego Jezus, zanim wezwie nas do miłości, prosi aby trwać w Jego miłości. Tylko ten, kto trwa w objęciach miłości Ojca i Syna, kto karmi się tą Miłością na modlitwie i Eucharystii będzie zdolny kochać. Miłość to nie jest tylko uczucie, uniesienie, zakochanie czy zauroczenie. Prawdziwa miłość jest darem Boga, która ze swej strony darowana tworzy jedność. Miłość zstępuje wiec z góry, od Ojca, przez Syna do serca wierzącego, gdzie rozlewa się mocą Ducha Świętego. W Eucharystii otwierajmy się więc i przyjmujmy tą miłość, abyśmy mogli ją dalej przekazać i kochać tych, których spotykamy na co dzień.

    Posted by ks. Sławek @ 23:24

Comments are closed.