Kategorie

Do nabycia

Małżeństwo. Wielka tajemnica

Podróż do wnętrza

okl Jeziorski - Historia pewnej milosci

Kalendarz

Luty 2018
N P W Ś C P S
« Sty    
 123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728  
  • Od Wielkanocy cały czas próbujemy odkrywać obecność Pana pośród nas. Zaczęliśmy od Eucharystii, która pokazała nam, że to nie tyle my przyjmujemy Jego w Komunii, ale to On sam nas przyjmuje abyśmy się stali Jego Ciałem. Dotarliśmy potem do fundamentu i zobaczyliśmy że to nie jest tylko jakaś powierzchowna relacja, ale jesteśmy wrośnięci w Niego! Z tego zaczęły wypływać konkretne konsekwencje: wzajemna przynależność do Jednego Ciała, zgoda na różnorodność, troska o całe Ciało, szczególnie o najsłabszych… W ten sposób człowiek zostaje wyprowadzony poza ciasny horyzont własnego „ja”, aby pełniej odnaleźć siebie we wspólnocie, w zmartwychwstałym Ciele Pana. To było Jego pragnienie, które wyraził przed swoim odejściem:

    Nie tylko za nimi proszę, ale i za tymi, którzy dzięki ich słowu będą wierzyć we Mnie;  aby wszyscy stanowili jedno, jak Ty, Ojcze, we Mnie, a Ja w Tobie, aby i oni stanowili w Nas jedno, aby świat uwierzył, żeś Ty Mnie posłał (J 17,20-21)

    Tej jedności Jezus pragnął, jedności swojego Ciała. On, Zmartwychwstały, każdego z nas wszczepił w swoje ciało, sprawił, abyśmy w Niego wrośli, abyśmy się karmili Eucharystią, aby płynęła w nas Jego Krew. Zapragnął tej jedności, wiedząc, że ona jest ukrytą tęsknotą ludzkiego serca. Z drugiej strony, ta jedność i wzajemna miłość chrześcijan będących jednym Ciałem może być widzialnym znakiem obecności Zmartwychwstałego. Czyż u początków wiary nie tak właśnie było? Poganie nawracali się widząc jak chrześcijanie się miłują, jak tworzą jedno ciało, jak żyją w gotowości troski o innych. Jedno Ciało w wielości członków nie było tylko teorią, ale konkretnym doświadczeniem.

    Dzisiaj chciałbym, abyśmy w świetle tego wszystkiego o czym pisałem przez ostatnie sześć tygodni przyglądnęli się sobie samym i naszym wspólnotom. Czy nasze relacje prawdziwie są prawdziwie relacjami które mogą uczynić widzialnym Ciało Pana? Warto przede wszystkim spojrzeć na własne dążenia, czy są one skierowane ku temu, aby budować jedność, czy raczej ku temu, aby promować swoją indywidualność? Myślę, że nasze konkretne wspólnoty wiary, od tych najmniejszych, jak rodzina, poprzez te większe, jak wspólnoty parafialne, parafia jako całość i sam Kościół, często bardziej niż Ciało Uwielbione Pana przypominają ciała naznaczone rozdarciem, w których brak jedności i zgody, w których wielu członków pragnie udowodnić że są ważniejsi niż inni, w których wielu próbuje podążać swoją drogą rozdzierając Ciało Pana.

    Jeśli stawiam te trudne pytania (także, a może w pierwszej kolejności sobie), to po to, abyśmy wszyscy uświadomili sobie kim jesteśmy i w Kim jesteśmy? Od momentu chrztu nie jesteśmy samotnymi żeglarzami, które na morzu tego świata zmierzają do Boga, może nieraz nawet na wyścigi. Jezus nie jest prywatną sprawą każdego z nas, nie przyjmujemy Go w Eucharystii po to, aby Go zamknąć we własnym serduszku, aby tam było Mu dobrze. Jesteśmy wspólnotą wiary! On wszczepia nas w swoje Zmartwychwstałe Ciało, poza którym nie ma życia. Kto próbuje wyrwać się, stać niezależnym ginie, niczym ręka czy noga odcięta od ciała.

    Jedność, do której wzywa nas Pan nie jest więc tylko jakimś wymaganiem, jest źródłem życia! Jest ona jednak jeszcze czymś więcej, jest świadectwem! Sam Chrystus zapragnął tej jedności, aby świat zobaczył i uwierzył. Nie musimy wiele mówić o Jezusie, aby świat uwierzył. Wystarczy, że zaczniemy żyć jak członkowie Jednego Ciała, a wówczas świat nie tylko usłyszy, ale zobaczy Zmartwychwstałego! Myślę że taka jedność wiary, która czyni widzialnym Zmartwychwstałego to wyzwanie dla nas na ten czas. To jest to czego potrzebuje podzielony przez niezgodę świat. To jest to chrześcijańska odpowiedź na coraz większe doświadczenie osamotnienia i poczucia bezsensu w naszych czasach.

    Posted by ks. Sławek @ 17:50

Comments are closed.