Kategorie

Do nabycia

Małżeństwo. Wielka tajemnica

Podróż do wnętrza

okl Jeziorski - Historia pewnej milosci

Kalendarz

Czerwiec 2018
N P W Ś C P S
« Maj    
 12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
  • Tydzień temu Pan posyłał nas na misje. Dziś, po tygodniowej wyprawie znowu gromadzimy się wokół Niego, aby słuchać Jego słowa. Tym razem zaproszenie jest jednak inne. Mówi on do tych, którzy wrócili z misji:

    Pójdźcie wy sami na miejsce osobne na miejsce pustynne i wypocznijcie nieco (Mk 6,31)

    Tym zaskakującym wezwaniem Jezus ustanawia właściwe relacje apostołów wobec misji, którą mają. Po apostolskich sukcesach pokusa niewątpliwie była duża, aby jeszcze więcej dać z siebie, aby iść i znów cieszyć się widząc cuda, które się dzieją. Misja wciągnęła ich tak bardzo, że nawet na posiłek nie mieli czasu. Właśnie w takim momencie Pan mówi: idźcie, wypocznijcie.

    Apostołowie potrzebowali jednak tego słowa nie tylko z powodu zmęczenia fizycznego. Takie „wybicie z rytmu misji” miało im także uświadomić, że nie oni są głównymi bohaterami tego co się wydarzyło. Nie oni zbawiają świat i ludzi, jeden jest Pan i Pasterz.

    Pokusa przywiązania się do misji, przywłaszczenia sobie misji, jest zawsze obecna, szczególnie kiedy widać owoce. Ale zajęcie miejsca Pasterza i iluzja bycia pasterzem dzięki własnej mocy, wcześniej czy później roztrzaska się o brutalną rzeczywistość ludzkiej słabości i grzeszności. Dlatego Jezus już po pierwszej misji nie tyle zachwyca się powodzeniami, ale odsyła apostołów na odpoczynek, tak aby ochłonęli.

    Ta sama logika dotyka każdego z nas. W naszej misji, w tym co zostało powierzone naszej odpowiedzialności musimy zgodzić się na to, że to Pan jest autorem i gwarantem obowiązków, które niesie nam codzienność. Inaczej presja nałożona na samego siebie staje się tak duża, że fatycznie człowiek nie ma czasu spokojnie zjeść, odpocząć. Staje się on niewolnikiem, a nadto zamiast budować i gromadzić, zaczyna rozpraszać.

    Prośmy o łaskę uległości i zaufania wobec słowa Pana, nie tylko wówczas, kiedy wzywa do działania, ale także wtedy, kiedy poleca zwyczajny odpoczynek i dystans. To może jest jeszcze trudniejsze, bo wymaga większego zaufania i uznania, że wszystko nie jest w naszych, ale w Jego rękach.

    Posted by ks. Sławek @ 20:32

Comments are closed.