Kategorie

Do nabycia

Małżeństwo. Wielka tajemnica

Podróż do wnętrza

okl Jeziorski - Historia pewnej milosci

Kalendarz

Wrzesień 2018
N P W Ś C P S
« Sie    
 1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
30  
  • Najbliższa niedziela wprowadza nas w Mowę Eucharystyczną Jezusa, której będziemy słuchać przez kilka kolejnych tygodni. Znak rozmnożenia chleba, którego dokonuje Jezus poprzedzony zostaje dialogiem, który rysuje pewne tło dla całego wydarzenia. Odsłania on myślenie Boga i myślenie człowieka. Św. Jan zapisał:

    Kiedy Jezus podniósł oczy i ujrzał, że liczne tłumy schodzą do Niego, rzekł do Filipa: „Skąd kupimy chleba, aby oni się posilili?”. A mówił to wystawiając go na próbę. Wiedział bowiem, co miał czynić (J 6,1-8)

    Filip wobec pytania Jezusa zdaje się co najmniej zakłopotany. Nawet nie próbuje odpowiadać na pytanie, nie próbuje znaleźć miejsca, gdzie chleb można by kupić. Apostoł od razu mówi, że potrzebna ilość chleba jest poza ich możliwościami, 200 denarów to mniej więcej półroczna pensja pracownika w tamtych czasach. Także Andrzej staje przed tym samym problemem, mówiąc że mają jedynie pięć chlebów i dwie ryby, co sam podsumowuje: „Cóż to jest dla tak wielu?”.

    Pytanie, które postawił Jezus nie było jednak próbą szukania przez Niego podpowiedzi. Jan sam jasno mówi, że wiedział, co ma czynić. Pytanie, które Jezus postawił miało przede wszystkim skonfrontował uczniów z ich niewystarczalnością, miało im uświadomić ich bezsilność. Zarówno Filip jak i Andrzej musieli się pogodzić z faktem, że nie mają pomysłu na to, aby posilić lud. Ludzki realizm podpowiadał im, że to czego pragnie Jezus jest niemożliwe.

    Wówczas Jezus mógł wziąć te kilka chlebów i ryb, o których sam Andrzej powiedział „cóż to jest dla tak wielu”, i z tego „nic” mógł uczynić pokarm dla ludu. Tym jednak co odegrało główną rolę nie były pieniądze, owe denary za które można by kupić chleba. To modlitwa i pokorne zwrócenie się w kierunku Ojca sprawiło cud. To jest realizm Boga, który wymyka się prawom ekonomii i gospodarki.

    Słowo to zaprasza nas do wejścia w prawdziwy realizm Boga. Realizm świata mówi, że problem nasycenia człowieka to problem pieniędzy. Pieniądze mają rozwiązać wszelkie problemy, przynieść szczęście i raj na ziemi. Jednak realizm Boga otwiera przed nami inny wymiar: życie to coś więcej niż ekonomia i handel. Prawdziwe nasycenie przychodzi także przez rzeczy materialne, jak chleb, ale traktowane nie jako nabyty towar, ale jako otrzymany dar. Chrystus przyjmuje chleb-dar, błogosławi Boga i daruje chleb błogosławieństwa. Tak syci ludzi.

    Eucharystia jest tym szczególnym momentem, kiedy Pan przychodzi do nas nie jako przedstawiciel handlowy czy menadżer, ale jako prawdziwy dar. To właśnie z tej dynamiki daru płynie nasycenie. Stawajmy więc wobec Niego nie jako klienci, ale świadomi własnej bezradności grzesznicy.

    Posted by ks. Sławek @ 18:47

Comments are closed.