Kategorie

Do nabycia

Małżeństwo. Wielka tajemnica

Podróż do wnętrza

okl Jeziorski - Historia pewnej milosci

Kalendarz

Styczeń 2018
N P W Ś C P S
« Gru    
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031  
  • Dotychczasowe poszukiwania sensu ciała pozwoliły nam odkryć pierwotne, zaplanowane przez Boga znaczenie ludzkiej cielesności. Nakreśliliśmy ten obraz, w którym człowiek odkrył, że jest kimś więcej niż tylko ciałem, że posiada wnętrze, które wyróżnia go spośród zwierzęcego świata. W ten sposób człowiek zdolny był wchodzić w jedność, stawać się darem i odkrywać prawdziwe, wewnętrze – a nie jedynie fizyczne – piękno osoby. To wszystko doprowadziło nas do odkrycia oblubieńczego sensu ciała. Ludzkie ciało w swoim najgłębszym wymiarze ma sens oblubieńczy, jest narzędziem budowania jednoczącej relacji miłości. Symbolicznym obrazem takiego zjednoczenia jest biblijne stwierdzenie mówiące o tym, że mężczyzna i kobieta nie odczuwali wobec siebie wstydu.

    Doświadczenie ludzkiego serca pokazuje jednak wyraźnie, że nasza rzeczywistość różni się od tej rajskiej. Jedność, choć upragniona nie jest czymś spontanicznym. Jej budowanie wymaga trudu i napotyka wiele przeszkód. W ten sposób odkrywamy, że pierwotny zamysł miłości został zniszczony  przez grzech i dlatego musimy teraz zatrzymać się nad tym stanem człowieka po grzechu. Jan Paweł II analizuje tutaj doświadczenie wstydu i przez nie próbuje odsłonić to, czego grzech dokonał w człowieku i jego patrzeniu na ciało.

    Wstyd, o którym mówi papież rodzi się z doświadczenia poznania własnej nagości. Adam i Ewa poznali że są nadzy, zawstydzili się i dlatego spletli sobie przepaski. Takie działanie pokazuje, że nagość nabrała po grzechu całkowicie nowego znaczenia. Wcześniej wyrażała ona gotowość do wchodzenia w relację, otwartość, akceptację siebie i drugiego człowieka. Teraz nagość stała się źródłem wstydu.

    Wstyd ten z jednej strony pokazuje, że człowiek stracił pierwotne doświadczenie akceptacji własnego ciała w całej jego prawdzie, człowiek stracił poczucie sensu własnego ciała.  Z drugiej strony wstyd odsłania lęk, który pojawił się w sercu człowieka. Jest to lęk przed byciem potraktowanym jak przedmiot, lęk przed zranieniem, przed wykorzystaniem. Wstyd w ten sposób stał się narzędziem obrony przed drugim człowiekiem.

    Doświadczenie wstydu pokazuje, że człowiek wszedł w całkowicie nowy rodzaj relacji. Nie były to już relacje daru i miłości, w których ciało miało sens oblubieńczy i było narzędziem miłości. Zerwana relacja z Bogiem sprawiła, że człowiek zaczął odnosić się do innych w logice pożądania. W ciele zamieszkała pożądliwość, chęć posłużenia się drugim jako środkiem do osiągnięcia własnej satysfakcji i przyjemności. Stąd wstyd i dystans stał się środkiem obrony własnej wartości.

    Warto wspomnieć na koniec, że nieodczuwanie wstydu nie jest tym samym co bezwstyd. W raju brak wstydu wyrażał gotowość do bycia darem. Istnieje jednak zauważalne doświadczenie bezwstydu. Bardziej niż na powrót do raju wskazuje ono na degradację serca ludzkiego. Objawia ono, że człowiek nie widzi siebie już jako wartości, która godna byłaby tego, aby ją strzec. Taka utrata poczucia własnej wartości i rozbudzona pożądliwość faktycznie niwelują poczucie wstydu, ale prowadzą one bardziej w kierunku świata zwierzęcego, w którym wstyd nie jest znany, a normą wzajemnych odniesień jest instynkt i pożądanie.

    Posted by ks. Sławek @ 22:34

Comments are closed.