Kategorie

Do nabycia

Małżeństwo. Wielka tajemnica

Podróż do wnętrza

okl Jeziorski - Historia pewnej milosci

Kalendarz

Czerwiec 2018
N P W Ś C P S
« Maj    
 12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
  • Niedziela adwentowej radości i ponownie Jan Chrzciciel. Tydzień temu to on otrzymał Słowo na pustyni. Dziś w Ewangelii słuchamy dalszej części tej mowy, w której Prorok ewangelizuje lud. Święty Łukasz relacjonuje:

    Gdy Jan nauczał nad Jordanem, pytały go tłumy: „Cóż mamy czynić?”. On im odpowiadał (Łk 3,10-18)

    Słowo, które Jan otrzymał i głosił wzbudzało w ludzie pytania i pragnienie przemiany. Trzykrotnie w Ewangelii pada to pytanie, cóż mamy czynić? i Jan za każdym razem daje odpowiedź. Właśnie ten fakt odpowiedzi, ten fakt wskazania drogi jest istotny i przy nim zatrzymajmy się na moment.

    Przede wszystkim, pierwszym owocem usłyszanego słowa, nie są dobre postanowienia ludu. To nie człowiek wybiera co powinien zrobić. Tak byłoby o wiele łatwiej, bo można by zostawić jakieś niewygodne sprawy w ukryciu, a zrobić jakiś pobieżny makijaż duchowy. Wówczas kiedy człowiek wybiera postanowienia, wszystko jest jeszcze w miarę bezpieczne, bo jest pod ludzka kontrolą. W prawdziwym nawróceniu nie o to jednak chodzi.

    Prawdziwe nawrócenie i prawdziwe ryzyko zaczyna się wtedy, kiedy człowiek, dotknięty Słowem pyta: co mam czynić? Tak właśnie pytali Żydzi w dniu Pięćdziesiątnicy, kiedy usłyszeli mowę Piotra, tak pytał Szaweł, kiedy objawił mu się Jezus na drodze pod Damaszkiem i rzucił go na ziemię. To jest postawa właściwa dla człowieka wierzącego, postawa kogoś, kto otwiera się na Boże działanie i pozwala, aby to Bóg – przy ludzkiej współpracy – prostował drogi życia.

    Wobec takie postawy Jan za każdym razem odpowiada w sposób właściwy dla pytających. Wydaje się to oczywiste, ale takim nie jest. Wystarczy pomyśleć, jak bezowocne byłoby pytanie ludu, gdyby Jan odpowiedział: „nie wiem”, albo gdyby powiedział że już nic nie da się zrobić. Odpowiedź, konkretna wskazówka Jana jest wskazaniem drogi, jest otwarciem perspektywy przed człowiekiem!  Jan, wzywając do konkretnego działania okazuje wiarę w człowieka – nie przekreśla go, ale daje mu nadzieję na zmianę. On, przez swoje słowo, wskazuje właściwy kierunek nie pozostawiając słuchaczy zagubionych w niepewności. Takie słowo jest więc łaską, jest darem, jest prawdziwym aktem miłości wobec bliźniego.

    W dniu, gdy w diecezjach otwierane są drzwi jubileuszowe Roku Miłosierdzia, można powiedzieć że Jan jest tym, który otwiera bramy miłosierdzia przed pytającymi. Wskazanie drogi nawrócenia, prawdziwego kierunku, który może zmienić życie to jest dzieło miłosierdzia! Jezus litujący się nad tłumem w pierwszym rzędzie głosił mu Słowo i wzywał do nawrócenia. Miłosierdzie nie jest bowiem przygłaskiwaniem człowieka w jego grzechu, który niesie śmierć – to byłaby duchowa eutanazja!

    Prawdziwe miłosierdzie jest podaniem ręki człowiekowi, aby prowadzić go do prawdy o grzechu, o przebaczeniu i o życiu. Miłosierdzie bez prawdy, a może dzisiaj jeszcze bardziej „miłosierna tolerancja” jest ukrytą obojętnością, która nie ma nic wspólnego z miłosierdziem Boga. Ono bowiem jest otwieraniem przed człowiekiem perspektywy powrotu, daniem szansy, wskazaniem drogi wyjścia. Miłosierdzie jest wskazaniem w tym świecie ogólników konkretnej odpowiedzi wobec pytania o to co czynić i jak żyć. Odpowiedzi prawdziwej, za którą nieraz trzeba zapłacić wysoką cenę.

    Jubileuszowy Rok Miłosierdzia i dla nas jest szansą, aby zadać Miłosiernemu Ojcu pytanie: co mam czynić? Odpowiedź, nawet jeśli prowokująca do trudnych zmian, zawsze będzie odpowiedzią, która prowadzi do życia. Ta odpowiedź, to prawdziwe otwarcie drzwi miłosierdzia, możliwości powrotu i nowego początku życia w Bogu.

     

    Posted by ks. Sławek @ 21:01

Comments are closed.