Kategorie

Do nabycia

Małżeństwo. Wielka tajemnica

Podróż do wnętrza

okl Jeziorski - Historia pewnej milosci

Kalendarz

Grudzień 2018
N P W Ś C P S
« Lis    
 1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031  
  • Kilka dni po Uroczystości Objawienia Pańskiego, w liturgii przeżywamy Niedzielę Chrztu Pańskiego. W ten sposób jeszcze raz, choć z nieco innej strony, możemy uczestniczyć w objawieniu Pana. Św. Łukasz relacjonuje to wydarzenie:

    Jezus także przyjął chrzest. A gdy się modlił, otworzyło się niebo i Duch Święty zstąpił na Niego w postaci cielesnej niby gołębica, a z nieba odezwał się głos: „Tyś jest mój Syn umiłowany, w Tobie mam upodobanie” (Łk 3,21-22)

    Wydarzenie chrztu Jezusa jest objawieniem nie tylko Syna, ale całej Trójcy Świętej. To wówczas, kiedy Jezus zanurzył się w wodzie i modlił się, otworzyły się niebiosa, zamknięte od momentu grzechu Adama. Z tych otwartych niebios nie spadł deszcz potopu, jak za czasów Noego, nie spadł deszcz siarki i ognia, jak na Sodomę i Gomorę, ale dokonało się prawdziwe objawienie Boga.

    Duch Święty zstąpił na Jezusa, w postaci niby gołębicy w ten sposób nawiązują do czasów potopu. Wówczas Noe wypuścił gołębia z arki, za pierwszym razem wrócił do niego, bo nie miał gdzie usiąść, ziemia była bowiem jeszcze pokryta wodą. Za drugim razem gołąb nie wrócił, bo znalazł miejsce suche, odnowionej ziemi. Tak i tym razem Duch, w postaci gołębicy, znalazł w wodach Jordanu suche miejsce odnowionego człowieka, na którym mógł spocząć. To w tym Nowym Człowieku – Synu – Ojciec znalazł upodobanie i wyznał je głosem z otwartego nieba.

    Ten Nowy Człowiek, na którym mógł spocząć z upragnieniem Duch, a Ojciec mógł wyznać swoją miłość i upodobanie do Niego to Chrystus. On, pełen miłosierdzia identyfikuje się z grzesznikami, zanurza się w ich życiu niczym w wodach Jordanu, nie osądzając, ale modląc się. Ten Nowy Człowiek to Syn, który nie stosuje przemocy, nie objawia potęgi, ale jest mocniejszy od Jana mocą pokory, przebaczenia i solidarności. Tym mocnym znakiem Pan zaczyna swoją działalność zjednoczony z Ojcem i Duchem.

    Wpatrując się w ten nowy styl życia, Nowego Człowieka, badajmy własne serca pytając czy jest w nich wyniosłość czy pokora, osąd bliźnich czy solidarność z nimi, potępienie czy przebaczenie. Ojciec znajduje swoje upodobanie w pokornych, im posyła swojego Ducha. Jednocząc się z Jezusem w Komunii Świętej, pytajmy się co jest dzisiaj naszym Jordanem – pełnym grzeszników – do którego Pan posyła nas z modlitwą oraz ze słowem pokory, solidarności i przebaczenia.

    Posted by ks. Sławek @ 21:35

4 komentarze to Niedziela Chrztu Pańskiego – Nowy Człowiek

  • Dziękuje!za to natchnienie,ale nie wiem czy dobrze to rozumie i czuje. Dla mnie wynika z księdza opisu i tych pięknych konotacji ze starym testamentem co za cudne puzzle! Przepraszam za porównanie,ale tak mi się kojarzy,a wiec wyłania się jakby obraz momentu jednego z najważniejszych dla nas bo Święta Trójca zstępuje i jednoczy się w człowieku, po raz pierwszy po przez ludzkie zanurzenie się Jezusa w człowieczych brudach i oczyszczenie ich,co symbolizuje Jordan.
    Natomiast chce sie podzielić jeszcze co mnie dotknęło, a mianowicie, ze Jezus wtedy namaścił i pokazał wszystkim ludziom ze chrzest jest laska daną kapłanom i konsekrowanym aby go udzielali w jego Imię od samego początku,bo gdy Jan się wzbraniał przed udzieleniem Jemu chrztu, Jezus stanowczo mu odparł: ustąp proszę, niech sie wypełni sprawiedliwość. tak to na ten moment czuje,a co Ks.Sławek na to?

    • Co do pytania: to raczej nie do końca tak. Chrzest Janowy to coś całkowicie innego niż dzisiejszy sakrament chrztu. Chrzest Janowy był chrztem wyznania grzechów, był pewnym znakiem dla ludzi, którzy zapragnęli zmienić życie. Prośba Chrystusa o to, aby Jan mógł go ochrzcić była wyrazem Jego pokory i gotowości poddania się pod temu gestowi pokory i uniżenia, nawet jeśli tego nie potrzebował.
      Natomiast sakrament chrztu nie ma nic wspólnego z janowym zanurzeniem, poza podobieństwiem zewnętrznego znaku. Sakrament chrztu jest naszym zanurzeniem się w śmierci Jezusa i współzmartwychwstaniem z Nim. Jest to nasze „wrośninięcie” w Jego Ciało. Jezus polecił dokonywać tego sakramentu słowami z końca Ewangelii: „Idźcie i nauczajcie wszystkie narody udzielając im chrztu” – nie janowego, ale chrystusowego. Zagadnienie jest skomplikowane, ale mam nadzieję, że tak w skrócie wystarczy.

      • Tak przy okazji poruszenia tematu chrztu Janowego: Jan Chrzciciel mówił, że Jezus będzie nas chrzcił Duchem Świętym i ogniem. I właśnie ten „ogień” nie bardzo rozumiem… 🙂

        • Interpretacje mogą być różne. Jedna to taka, że Duch Święty i ogień to jest ta sama rzeczywistość, a wyrażona podwójnie, aby podkreślić ją. Działanie Ducha Świętego jest w biblii porównane do ognia, On zstąpił w symbolu ognistych języków na Apostołów. Ten ogień to ogień miłości, która wypala egoizm z ludzkiego serca i czyni je nowym.
          Ogień to także symbol próby, męki. Jak złoto próbuje się w ogniu, aby je przetopić i oczyścić ze wszystkiego co nie jest szlachetne, tak Pan chrzcić nas będzie ogniem, aby wypalić grzech z naszego serca, aby przetrwało tylko to co Boże. Mam nadzieję że nieco naprowadziłem… Pozdrawiam