Kategorie

Do nabycia

Małżeństwo. Wielka tajemnica

Podróż do wnętrza

okl Jeziorski - Historia pewnej milosci

Kalendarz

Czerwiec 2018
N P W Ś C P S
« Maj    
 12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
  • Tydzień temu zatrzymaliśmy się na początku XIV wieku, kiedy to papież Bonifacy VIII ogłosił pierwszy rok jubileuszowy. Zachęcił on do odbycia pielgrzymki do Świętego Miasta i nawiedzenia grobów apostołów. Jednak trzeba było czekać kolejne 200 lat, aby w roku 1500 papież Aleksander VI otworzył pierwszy raz w historii święte drzwi. Dzisiaj zatrzymamy się nad tym znakiem.

    Drzwi są nie tylko praktycznym elementem służącym do ograniczenia przestrzeni. Mają one też wymiar symboliczny, który wykracza poza horyzonty biblijne. Drzwi w pierwszym rzędzie są symbolem oddzielenia dwóch przestrzeni – tego co na zewnątrz i tego co wewnątrz. W ten sposób stają się one pewną granicą. Mogą one być zamknięte i w ten sposób całkowicie oddzielać to co wewnątrz i to co na zewnątrz. Mogą także być otwarte i w ten sposób stać się bramą, miejscem przejścia z jednej przestrzeni do drugiej.

    Zamknięte drzwi z jednej strony mogą symbolizować niemożność dostania się do środka, bezradność człowieka wobec braku przejścia. Z drugiej strony, mogą też być symbolem pewnej niewiadomej, kiedy człowiek nie wie czego może się spodziewać, kiedy otworzy drzwi. Wówczas otwarcie może wiązać się z obawami, lękiem wobec tego, co za nimi się znajduje. Takie zbliżanie się do zamkniętych drzwi jest obrazem niepewności jutra, tego co się wydarzy, co człowieka spotka w przyszłości.

    Drzwi otwarte także mogą mieć dwa znaczenia. Pierwsze z nich to gotowość przyjęcia, zaproszenia. Otwarte drzwi mogą być wyrazem gościnności i otwartego serca. Otwarte drzwi to także symbol nowych możliwości, perspektyw, szans. Przejście przez otwarte drzwi wiąże się jednak zawsze z pewnym elementem zostawienia za sobą tej przestrzeni, którą się opuszcza. Drzwi otwarte są zawsze jakąś granicą, nie da się bowiem być równocześnie w dwóch pomieszczeniach, nie można też wiecznie stać na progu. Dlatego drzwi, ich przekraczanie jest także obrazem ludzkiej decyzji, wyboru.

    Po tym krótkim opisie symboliki drzwi, wejdźmy w świat biblijny. Nie będę się tutaj rozpisywał, choć symbolika drzwi, wrót, bram jest bardzo bogata w biblii. Już Adam i Ewa, kiedy zostali wypędzeni z raju, to Bóg postawił na straży anioła, aby strzegł przejścia do Edenu. Jakub we śnie widział drabinę z aniołami, która była bramą do nieba, Izraelitom Bóg otworzył przejście przez morze czerwone… Zostawmy to wszystko i pójdźmy do centralnego obrazu biblijnego.

    Jezus w Ewangelii Jana sam siebie nazywa bramą owczarni. On jest tą bramą (tymi drzwiami), przez które można wejść i wyjść i znaleźć zbawienie, życie w obfitości (por. J 10). On jest tą wąską bramą, która prowadzi do życia wiecznego (por. Mt 7,12-14). Jezus jest jedyną bramą, jedynym przejściem, przez które człowiek może osiągnąć pełnię życia. Tylko zbliżając się do Niego można osiągnąć zbawienie, bo w Nim niebo zostaje otwarte. On, będąc bramą jest także drogą, prawdą i życiem.

    Podążanie za Jezusem, droga wiary ma w sobie wymiar przejścia – decyzji, o której pisałem wyżej. To spotkanie z Panem, decyzja pójścia za Nim wymaga tego, aby zostawić stare życie, stare nawyki, starą przestrzeń życiową i wkroczyć w nowość. To poprzez spotkanie z Jezusem przed człowiekiem otwierają się nowe możliwości, nowe nadzieje, otwierają się wrota życia, które jest darem – darem miłosierdzia.

    W tym duchu możemy zrozumieć dlaczego Rok Jubileuszowy daje nam możliwość przejścia przez drzwi, które stają otwarte na oścież. One są niemym znakiem tego, że do Boga nie trzeba się dobijać, że Jego serce stoi otworem przed każdym człowiekiem. Przejście takie, aby było prawdziwym znakiem musi zachować całą swoją realność. Musi być zostawieniem starego świata, grzesznej przeszłości i wejście w nowość życia. Inaczej pozostałoby ono tylko pustym rytem.

    Przejście przez święte drzwi, które od 1500 roku jest zwieńczeniem pielgrzymowania jubileuszowych pątników może być momentem bardzo osobistym. Ono może być wręcz przełomem, jeśli człowiek uświadomi sobie to całą symbolikę tego przekroczenia świętego progu. W tym świetle także samo pielgrzymowanie, podążanie nabiera nowego sensu. Ono musi trwać, ono potrzebuje czasu, aby przemyśleć życie w świetle Słowa, aby dojrzeć do zostawienie tego, co zniewala i niszczy. Wówczas można bardziej świadomie przejść przez święte drzwi, które są symbolem Jezusa. Można przejść, doświadczyć miłosierdzia i znaleźć życie, nowe życie.

    Posted by ks. Sławek @ 18:53

Comments are closed.