Kategorie

Do nabycia

Małżeństwo. Wielka tajemnica

Podróż do wnętrza

okl Jeziorski - Historia pewnej milosci

Kalendarz

Styczeń 2018
N P W Ś C P S
« Gru    
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031  
  • Bóg tak bardzo ukochał świat, że nie tylko zapragnął na nowo pojednać go z sobą, ale dokonał tego za cenę zejścia do otchłani swojego Syna. W momencie, kiedy wskrzesił Go z martwych Ojciec objawił, że Jego miłość sięga głębiej niż największa nikczemność człowieka a w świecie nie ma takiej przestrzeni, do której nie sięgałaby Jego ojcowska miłość. Na tym zakończyliśmy omawianie pierwszej części formuły rozgrzeszenia. Dziś zrobimy kolejny krok. Jeszcze raz przywołam cały tekst:

    Bóg Ojciec miłosierdzia,
    który pojednał świat ze sobą przez śmierć i zmartwychwstanie swojego Syna
    i zesłał Ducha Świętego na odpuszczenie grzechów
    niech ci udzieli przebaczenia i pokoju, przez posługę Kościoła.
    I ja odpuszczam tobie grzechy,
    w Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego.

    W drugiej części formuły zmienia się czas. Do tej pory była mowa o wspomnieniu tego co już się dokonało w historii świata, była mowa o tym wielkim pojednaniu, którego Bóg dokonał. Teraz następuje prośba: niech Bóg udzieli przebaczenia i pokoju.

    Tekst nie mówi o tym, aby Bóg przebaczył, ale aby udzielił przebaczenia i pokoju. Takie sformułowanie może być zrozumiane tylko w łączności z tym, o czym mówiliśmy tydzień temu: przebaczenie już się dokonało. Bóg nie dokonuje aktu przebaczenia za każdym razem, kiedy wyznajemy grzechy, nie zastanawia się za każdym razem czy przebaczyć czy nie. W sakramencie pojednania On udziela nam tego przebaczenia, które wyraziło się w śmierci i zmartwychwstaniu Jezusa Chrystusa. Można by powiedzieć: w czasie celebracji sakramentu pojednania Bóg, bogaty w miłosierdzie pragnie udzielić, podzielić się, nasycić nas tym przebaczeniem, którego jest pełen.

    W ten sposób Bóg chce nas wprowadzić w przestrzeń świata pojednanego, świata pełnego przebaczenia. On udzielając nam przebaczenie chce nas uczyć żyć w pojednaniu. Pan chce nas wprowadzić w nowy styl życia, w całe bogactwo tajemnicy zbawienia, tajemnicy pojednania, która dokonała się przez śmierć i zmartwychwstanie Jezusa. To my, jako grzesznicy potrzebujemy nieustannie tego doświadczenia boskiego przebaczenia, bo tylko wówczas możemy także przebaczyć sobie i bliźnim.

    Sakrament pojednania nie jest więc trybunałem, wobec którego czekamy na wyrok. Jest on raczej momentem, w którym Bóg nas, zamkniętych w naszych niepojednaniach, podziałach, lękach, pragnie przekonać, że pojednanie już się dokonało, że możemy wyjść z naszego ukrycia, że Jego miłosierdzie sięga głębiej niż nasz grzech. W sakramencie pojednania chodzi przede wszystkim o to, aby odkryć, że Pan jest większy niż nasza nikczemność. W takim świetle widzimy, że sam sakrament nie jest w pierwszym rzędzie miejscem na dyskusje, rozwiązywanie problemów itp. Oczywiście, to nie jest zakazane, ale czasami może zaciemnić to co jest w centrum, a jest to Bóg bogaty w miłosierdzie, który pragnie przekonywać nas o swojej miłości udzielając przebaczenia i pokoju. Bez tego wstrząsu, bez uświadomienia sobie, że Pan umarł za moje grzechy, a teraz gotów jest zawsze dzielić się tą miłością nie mającą granic, wszystkie rady, wskazówki i zadania do wykonania będą tylko swego rodzaju hartowaniem osobowości.

    Przebaczenie, którego Bóg udziela nie jest tylko teoretycznie, to nie tylko jakaś idea, ono dokonuje się bardzo konkretnie, przez posługę Kościoła. W sakramencie pojednania to kapłan jest przedstawicielem Kościoła, który przyjmuje nas w swoje ramiona. To dlatego dodaje on słowa: I ja odpuszczam Tobie grzechy w Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego.

    Odpuszczać grzechy, to uwalniać od nich, wyzwalać. Człowiek niepojednany, człowiek żyjący poza Chrystusem, poza pojednaniem jest skazany na grzeszenie: on będzie zawsze uciekał przed tym z czym nie potrafi się pojednać, będzie bronił siebie, będzie ranił innych, budował mury. Z powodu braku pojednania rodzi się grzech, który jest tylko owocem takiego życia. W sakramencie pokuty Bóg udziela pojadanie, czyli niejako buduje w człowieku ten prawdziwy obraz świata, a zrazem przebacza, uwalnia go od tego wszystkiego co uczynił żyjąc poza pojednaniem.

    W ten sposób sakrament pojednania oznacza zawsze nowy początek. Nie jest on tylko oczyszczeniem się, jakąś kosmetyką, ale jest całkowitym darowaniem przeszłości i wprowadzeniem w głębszą jedność z Bogiem, sobą i bliźnim. W sakramencie pojednania Bóg udzielając przebaczenia i uwalniając od więzów grzechu pragnie poszerzyć nasze horyzonty, zburzyć mury obaw o własne życie, wprowadzić nas w pełnię pojednania, która sięga poza śmierć. Takie życie, pełne pojednania jest smakowaniem wieczności. W takim życiu nie ma już lęku, jest tylko przekonanie o wszechobecnej miłości Ojca. Tylko taka miłość miłosierna jest gotowa za każdym razem na nowo nas zaskoczyć sięgając zawsze głębiej niż możemy to sobie wyobrazić.

    Aby tego doświadczyć musimy często korzystać z sakramentu pojednania. Tak często, jak często chcielibyśmy od Ojca usłyszeć: jesteś ważniejszy niż grzech, moja miłość do ciebie jest zawsze większa, jesteś bardzo cenny! Takim wyznaniem Boga jest ten sakrament dla tych, którzy z sercem skruszonym, bez pretensji stają przez Panem zawstydzeni własnym życiem.

    Posted by ks. Sławek @ 21:51

Comments are closed.