Kategorie

Do nabycia

Małżeństwo. Wielka tajemnica

Podróż do wnętrza

okl Jeziorski - Historia pewnej milosci

Kalendarz

Kwiecień 2018
N P W Ś C P S
« Mar    
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
2930  
  • Przez ostatnie dziesięć tygodniu próbowaliśmy spojrzeć na dar roku miłosierdzia i sakramentu pokuty i pojednania, który wyraża dynamikę tego roku. Dziś, na dzień przed rozpoczęciem Świąt Paschalnych, spróbujemy spojrzeć na to co się w nich wydarza, bo to tutaj zarówno czas miłosierdzia jak i łaska sakramentu pojednania znajdują swoje źródło.

    Święta Wielkanocne obejmują trzy dni, a może nawet lepiej trzy noce. Rozpoczynają się one Liturgią Wieczerzy Pańskiej, w Wielki Czwartek wieczorem, trwają poprzez Wielki Piątek, którego centralnym wydarzeniem jest wieczorna liturgia Męki Pańskiej, i osiągają swoją pełnię w Noc Zmartwychwstania. Ta radość jest przedłużana w Niedzielę Zmartwychwstania i cały okres wielkanocny, aż do zesłania Ducha Świętego. Aby w pełni wejść w tą radość nowego życia, konieczne jest przeżycie całej dynamiki paschalnej, a nie tylko ostatniego elementu świętowania.

    Zanim wejdziemy w krótkie wprowadzenie w każdą z liturgii, warto zatrzymać się nad tym, co znaczy świętować, bo nieraz możemy mieć problem ze zrozumieniem świętowania Wielkiego Piątku, czy ciszy Wielkiej Soboty. Świętowanie, to nie tylko wesele, radość. Świętowanie to przede wszystkim odejście od codzienności, wyjście nieco poza pęd codziennych spraw, aby uchwycić nową perspektywę życia, głębszy sens wszystkiego. Właśnie takim zatrzymaniem się jest świętowanie dwóch pierwszych dni świąt, i tylko owocem takiej postawy może być radość zmartwychwstania. Dlatego zatrzymajmy się trochę w tych dniach, wejdźmy w świąteczny czas, inny niż wszystkie, i podążajmy z Panem ku pełni życia.

    W Wielki Czwartek wieczorem rozpoczynamy pierwszą noc i pierwszy dzień. To czas wydania Jezusa i sądu. Nie jest to jednak wydanie przypadkowe, wbrew woli Pana. On sam w wieczerniku uprzedził to wszystko co się potem wydarzy, i sam wydał siebie:  ręce Ojca i ludzi. Pan sam pozwolił aby uczynili Mu to co chcieli. On widział to jakie oddanie się w ręce Ojca – ale nie teoretycznie, tylko bardzo konkretne: przez ręce oprawców spełnia się plan Ojca. W tym dniu jesteśmy zaproszeni do tego, aby zjednoczyć się z Panem i przyjać Jego postawę. To postawa gotowości, otwartości, zaufania. Z taką postawą i w zjednoczeniu z Panem możemy wchodzić nie tylko w jego, ale i w naszą drogę wydania, możemy odkrywać ze i w naszym życiu Bóg działa poprzez ręce ludzi, którzy nie zawsze chcą dla nas dobrze, a nie raz są naszymi wrogami.

    Kulminacją tego zaufania Jezusa jest Krzyż i Jego słowa konania: Ojcze, w Twoje ręce oddaję ducha mojego. Tak wchodzimy w drugi dzień, dzień śmierci i złożenia do grobu. Liturgia Męki Pańskiej, w której centralnym wydarzeniem jest adoracja Krzyza, zaprasza nas do tego, abyśmy nie tylko ucałowali Krzyż Pana, ale pojednali się z naszym krzyżem. Pocałunek, który składamy Ukrzyżowanemu prowadzi nas ku temu, abyśmy objęli, ucałowali i zaakcentowali to, co nas krzyżuje, z czym nie potrafimy się pojednać, na co się buntujemy i od czego uciekamy. W Krzyżu Jezus pojednał życie i śmierć, pojednał podzielone światy i my możemy pojednać nasze podzielone, poranione serce tylko wtedy, kiedy zbliżmy się do Pana, kiedy odkryjemy Go w naszym Krzyżu i przeżyjemy nasza  Komunię, nasze ukrzyżowanie z Nim. Do tego potrzeba czasu, dlatego liturgia w Wielką Sobotę jest pełna milczenia, jest to dzień ciszy po śmierci, czas w którym dokonuje się nasze współukrzyżowanie z Panem.

    W tej ciszy naszego współukrzyżowania wchodzimy w trzecią dobę i trzecią noc liturgii wielkanocnej, Noc Zmartwychwstania. Pierwsze liturgia światła, w której Pan okazuje się władcą nad ciemnością, grzechem, bezsensem i śmiercią, potem liturgia Słowa, w której Kościół słucha i wspomina historię zbawienia, aby uczyć się wierności Boga, potem liturgia chrzcielna i eucharystyczna. Te cztery części prowadzą nas, współukrzyzowanych z Panem ze śmierci do życia, z ciemności do światła, ze rozdarcia do pojednania. To tej nocy odkrywamy, że On jaśnieje nowym blaskiem, że dla Pana nie ma ciemności, której by nie przemierzył, że ta noc jednoczy niebo z ziemią i sprawia że wszystko staje się jednością. To tej nocy brzmi wielkie AMEN, wielkie TAK  Boga dla życia. Bóg przez zmartwychwstanie Chrystusa wypowiada swoją akceptację dla człowieka, niezależnie od tego w jakiej otchłani się znajduje. On jest gotów wyprowadzić go do życia.

    W ten sposób dokonuje się pojednanie, ciemne, niechciane, bolesne wydarzenia – na które po ludzku można tylko się buntować, przyjęte w Wielkie Czwartek, zaakceptowane i ucałowane wraz z Krzyżem Chrystusa w Wielki Piątek, zostają pojednane, przywrócone do życia. Zostaje im nadany nowy sens i ludzkie serce może żyć w jedności, która sięga poza ludzkie horyzonty. Tak stajemy się uczestnikami zmartwychwstania!

    Niech te święta będą dla każdego z nas doświadczeniem tej miłosiernej miłości, która pochyla się nad obumarłymi częściami naszej historii i bez naszych zasług wskrzesza nas do życia wraz z Chrystusem. Życzę odwagi, otwartości i ufności w przeżywaniu Trzech Świętych Dni!

     

    Posted by ks. Sławek @ 17:49

Comments are closed.