Kategorie

Do nabycia

Małżeństwo. Wielka tajemnica

Podróż do wnętrza

okl Jeziorski - Historia pewnej milosci

Kalendarz

Listopad 2018
N P W Ś C P S
« Paź    
 123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930  
  • Spróbujmy dzisiaj zastanowić się nad zasadniczym pytaniem o Kościół. Dlaczego Kościół? Dlaczego Jezus zechciał założyć Kościół, a jeden z tekstów soborowych mówi o tym, że spodobało się Bogu zbawić człowieka nie pojedynczo, bez wzajemnych więzi, ale uczynić z nich lud (Lumen gentium 9).  Aby więc podążać dalej w odkrywaniu Kościoła, konieczne jest zrozumienie tego, dlaczego Bóg dla zbawienia człowieka czyni lud, Kościół.

    Aby zrozumieć ten zamysł Boga, musimy powrócić do początku, do raju. Tam Bóg uczynił człowieka na swój obraz i podobieństwo. To podobieństwo wyrażało się w tym że człowiek był w stanie budować relacje, wychodzić poza samego siebie, przekraczać własne horyzonty, darować siebie i kochać! Właśnie taka miłość, takie relacje wzajemnej bliskości były życiem i szczęściem. Po grzechu pierworodnym to, co zostało zniszczone, to właśnie relacje. Relacja do Boga, ale też relacja wzajemna ludzi wobec siebie. Każde z nich weszło w swoje własne zarośla, odgradzając się od bliźniego.

    Oczywiście Bóg przewidział zbawienie to znaczy ratunek dla człowieka. Znalazł on sposób na to, aby człowiekowi przywrócić życie, czyli zdolność życia w relacjach, we wspólnocie, na wzór relacji Adama i Ewy w raju. Nie chodzi więc o jakiekolwiek relacje, ale o relacje pełne zaufania, przejrzystości, otwartości na drugiego, czego wyrazem była owa nagość bez wstydu w rajskim ogrodzie.

    Pierwszym krokiem tego zbawienia było posłanie Zbawiciela, przygotowane poprzez historię zbawienia. To On, przyszedł na ziemię i był gotowy do budowania relacji z każdym człowiekiem, nawet tym, który Go odrzucił. To On budował swoją relację nawet z oprawcami, nie potępiając ich, ale wstawiając się za nimi i prosząc o przebaczenie dla nich. Jezus nie tylko przeżył to wszystko, ale także przemienił serce i udzielił mocy takiego życia w relacjach tym wszystkim, którzy wierzą w Niego. I to jest pierwszy etap zbawienia!

    Gdyby Pan pozostawił nas tylko na tym poziomie to coś byłoby niedokończone. Dla zbawienia nie wystarczy jedynie indywidualne, prywatne, nawet intymne obcowanie z Bogiem, potrzeba wpólnoty! Jeśli pozostajemy jedynie na płaszczyźnie osobistej, prywatnej relacji z Bogiem, jesteśmy jak Adam w ukryciu rajskiego ogrodu. Nawet jeśli stamtąd rozmawia z Bogiem, to nie jest to jeszcze pełnia życia, nie ma tam jeszcze relacji z Ewą. Jak wiele ludzi pozostaje tylko na tym poziome, zadowalając się własnymi modlitwami, żyjąc często w lęku, żeby przypadkiem Bóg mnie nie wezwał, nie wyprowadził na zewnątrz, nie kazał ryzykować… to byłoby zbyt niewygodne.

    Tymczasem zbawienie to nie tylko osobista relacja z Bogiem w moim prywatnym, bezpiecznym zamknięciu. Zbawienie to takie doświadczenie Boga, które wyprowadza z zamknięcia, pozwala budować relacje także z tymi, którzy po ludzku nie mieszczą się w osobistych schematach. Dopiero takie przekroczenie siebie otwiera na pełnię życia! Pełnia życia to przecież relację, bo dla relacji jesteśmy stworzeni, dla miłości nie tylko platonicznej, ale bardzo konkretnej, wspólnotowej. Tylko taka relacja jest świadectwem życia odkupionego, a zarazem jest tą przestrzenią gdzie tego życia można doświadczać.

    Do dlatego Jezus nie tylko dał nam nowe serca, zdolne budować relacje, ale także dał nam Kościół, jako miejsce ich budowania. Kościół jest wspólnotą w której człowiek jest prowokowany aby wychodzić poza siebie, aby kochać braci miłością Boga, aby doświadczać Jego mocy która pozwala przebaczać i akceptować tych którzy po ludzku nie mają wdzięku ani blasku. Dlatego Kościół (ten konkretny, parafialny, domowy, rodzinny) nie jest wspólnotą łatwą. Ale to właśnie w tych trudnościach widać najbardziej naszą niezdolność budowania relacji, przebaczenia, miłości. To właśnie w tych trudnością budowania relacji odkrywać możemy swoje zamknięcie, a zarazem – jeśli dobrze je przeżyjemy to również możemy doświadczać mocy Boga!

    Często ci, którzy mają pretensje, którzy są rozczarowani własną wspólnotą czy parafią odchodzą, tłumacząc się że to nie to. Powodem takiej decyzji jest często brak zrozumienia, że Pan Bóg dał nam Kościół nie tylko po to, żebyśmy się w Nim czuli dobrze i milusio, ale byśmy byli – jak Adam – wzywani, prowokowani: wyjdź na zewnątrz, wyjdź poza siebie, poza własne ograniczenia, poza własny egoizm. Wyjdź i kochaj siostry i braci, zapomnij o sobie, a wtedy doświadczysz pełni zbawienia!

    To dla takiego zbawienia spodobało się Bogu uczynić z nas wspólnotę, uczynić z nas Kościół.

    Posted by ks. Sławek @ 19:19

Comments are closed.