Kategorie

Do nabycia

Małżeństwo. Wielka tajemnica

Podróż do wnętrza

okl Jeziorski - Historia pewnej milosci

Kalendarz

Sierpień 2018
N P W Ś C P S
« Lip    
 1234
567891011
12131415161718
19202122232425
262728293031  
  • W ubiegłą niedzielę Jezus, jako dobry, zwycięski Pasterz obwieścił swoim owcom obietnicę życia. Ci, którzy Go słuchają i idą za Nim mają życie wieczne. Teraz stopniowo wprowadza nas w to życie, na tyle, na ile jesteśmy posłuszni Jego słowu. Fundamentem, który kładzie, jest przykazanie miłości, które stoi w centrum niedzielnej Ewangelii:

    Przykazanie nowe daję wam, abyście się wzajemnie miłowali, tak jak Ja was umiłowałem; żebyście i wy tak się miłowali wzajemnie. Po tym wszyscy poznają, że jesteście uczniami moimi, jeśli będziecie się wzajemnie miłowali (J 13,34-35)

    Jak wielki jest nacisk Jezusa na właściwe relacje świadczy trzykrotne powtórzenie wyrażenia: wzajemnie miłowali. To jest pierwsze przykazanie, które Pasterz daje swoim owcom. To właśnie w tym przykazaniu daje im życie. Prawdziwe życie jest bowiem miłością, relacją, radością bycia razem, wyjściem poza siebie, ekstazą miłości. Św. Jan powie w innym miejscu, że ci którzy kochają przeszli ze śmierci do życia, a kto nie kocha, ciągle jeszcze trwa w śmierci. Prawdziwa śmierć jest nie tyle ustaniem pracy serca, co życiem w samotności, w zamknięciu własnego egoizmu. Przykazanie miłości, które daje Pan jest więc bramą do życia wiecznego!

    Wzajemna miłość, do której wzywa Pan nie jest jednak miłością według ludzkiego pomysłu. Gdyby tak było, to byłaby ona skazana na brak wzrostu, a w konsekwencji na porażkę. Wzajemna miłość punkt odniesienia ma tylko w drugim człowieku: jak on mnie, tak ja jego. To sprawia jednak że relacja się zamyka, że osoby nie są już prowokowane do tego, aby kochać więcej, aby dawać siebie więcej. Wszystko zatrzymuje się na tej wzajemności, ja jakimś ludzkim kompromisie. Ostatecznie taka relacja często staje się karykaturą miłości, w której pod płaszczykiem wzniosłych słów ukryty jest osobisty interes uczuciowy i wygoda.

    Dlatego Jezus do trzykrotnego wezwania do wzajemnej miłości, dodaje prowokujący punkt odniesienia: tak jak ja was umiłowałem. I w tym momencie wszystko się zmienia. Punkt odniesienia, który postawił Jezus jest nie z tego świata, jest to miłość aż do końca (por J 13,1), miłość, która gotowa jest wydawać siebie, aby owce miały życie i miały je w obfitości. Wobec takiego wzoru miłość wzajemna nie może już zadowolić się tym, aby parze, czy wspólnocie ludzi było wygodnie, aby owa wzajemność była kompromisem. Miłość wzajemna, aby była bramą do pełni życia, musi być równocześnie miłością ofiarną, posiadającą inicjatywę, czyniącą pierwszy krok i nie oczekującą wynagrodzenia.

    Pan rozbija nasze układy wzajemności aby wprowadzić nas w miłość, ale czyni to nie tylko słowem, ale przede wszystkim życiem. Owo tak jak ja was nie jest jakimś traktatem czy opowiadaniem, ale jest odniesieniem do Jego życia, które wydał za nas na krzyżu. On w każdej Eucharystii pozwala nam uczestniczyć w tym samym wydarzeniu i słyszeć o tej miłości, która streszcza się w słowach to jest Ciało moje za was wydane, to jest Krew moja za was wylana. To w tych słowach owo jak ja was znajduje swoją treść. Posilajmy się więc życiem Pana w Eucharystii, abyśmy, kochając się wzajemnie – na Jego wzór, mogli doświadczać życia w obfitości!

    Posted by ks. Sławek @ 17:52

Comments are closed.