Kategorie

Do nabycia

Małżeństwo. Wielka tajemnica

Podróż do wnętrza

okl Jeziorski - Historia pewnej milosci

Kalendarz

Październik 2018
N P W Ś C P S
« Wrz    
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031  
  • Czterdzieści dni po zmartwychwstaniu Pan Jezus wstąpił do nieba. Kościół tą uroczystość sprawuje w najbliższa niedzielę. Spróbujmy więc dzisiaj zastanowić się nad tym słowem, które otwiera nam tajemnicę osoby Jezusa Chrystusa. Cóż znaczy to, że on wstąpił do nieba?Wydarzenia tego nie możemy zrozumieć, jeśli odizolujemy go od tego wszystkiego co się dokonało, czyli od śmierci i zmartwychwstania. Istotnie, wniebowstąpienie jest jakby dopełnieniem zmartwychwstania, jest jakby innym odblaskiem tego samego wydarzenia.

    W liturgii całego okresu wielkanocnego łacińskie słowo wstąpił (ascendit) wystąpuje tylko dwukrotnie. Jeden raz pojawia się w liturgii, którą przynosi nam najbliższa niedziela, która mówi o tym, że on wstąpił do nieba (ascendit in caelos). Uderzające jest, że to słowo drugi raz wybrzmiało w liturgii w noc paschalną! Wówczas w orędziu paschalnym został użyty ten sam czasownik aby wyśpiewać że on wystąpił z piekieł, ze śmierci (ascendit ab inferis).

    W ten sposób liturgia pokazuje nam, że istnieje klamra która zamyka te czterdzieści dni: od nocy zmartwychwstania do wniebowstąpienia. To tamtej nocy Chrystus zaczął swoje wstępowanie, ruszając z piekieł, a wszystko to dopełniło się wówczas, gdy osiągnął cel swojego wstępowania, niebo. Możemy więc powiedzieć że Chrystus jakby dojrzewał w swoim zmartwychwstaniu, nieustannie wstępował – od dnia śmierci – bo bramy nieba. To dlatego powiedział do Marii Magdaleny: nie zatrzymuj mnie, jeszcze nie wstąpiłem do Ojca. Wniebowstąpienie jest więc pełnią zmartwychwstania!

    Musimy jednak wiedzieć, że niebo nie jest jakąś przestrzenią, gdzieś nad chmurami. Ono jest stanem życia, a hebrajczycy często, nie wypowiadając z szacunku imienia Boga, zastępowali go słowem: niebiosa. Wstąpienie do nieba jest więc wstąpieniem w ramiona Ojca. W ten sposób widzimy że cała paschalna wędrówka Chrystusa obejmuje jakby dwa całkowicie oddzielone od siebie bieguny: największą samotność piekieł – i największe zjednoczenie pełne miłości – z Ojcem.

    To wszytko dokonało się dzięki zmartwychwstaniu, a osobny dzień, który Kościół daje nam na zgłębienie tajemnicy wniebowstąpienia ma nam pomóc uświadomić sobie że ten który umarł, nie tylko powstał do jakiegoś życia, ale osiągnął jego pełnię – wieczną jedność z Ojcem.

    Kiedy próbujemy jeszcze głębiej wejść w to wydarzenie, widzimy, że wniebowstąpienie jest już zawarte także w krzyżu i śmierci Pana! On tam, konając oddał się w ręce Ojca, modląc się: Ojcze, w twoje ręce powierzam ducha mojego. W ten sposób już rozpoczęło się Jego wstępowanie, bo ciemność i samotność krzyża zostały przełamane tym pełnym ufności zwróceniem się do Ojca.

    Warto sobie uświadomić, że ilekroć w pozwalamy bardziej objąć się Ojcu, poczuć się kochanym przez Niego wówczas w nas dokonuje się to samo. Kiedy pozwalamy Ojcu przełamać naszą samotność, wówczas nasze życie orientuje się w tym kierunku, w którym było zorientowane życie Jezusa: zaczyna się wstępowanie w objęcia Ojca. Kresem takiego życia – podobnie jak w przypadku Pana – będzie i nasze wniebowstąpienie.

    Posted by ks. Sławek @ 17:17

Comments are closed.