Kategorie

Do nabycia

Małżeństwo. Wielka tajemnica

Podróż do wnętrza

okl Jeziorski - Historia pewnej milosci

Kalendarz

Październik 2018
N P W Ś C P S
« Wrz    
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031  
  • Uroczystość Bożego Ciała kieruje wzrok całego Kościoła na tajemnicę Eucharystii. Święto zostało ustanowione niedługo po cudzie eucharystycznym we włoskiej miejscowości Bolsena w XIII wieku. Wówczas podczas Mszy świętej, w momencie konsekracji hostia zaczęła krwawić, a korporał upamiętniający to wydarzenie dzisiaj można nawiedzać w bazylice w Orvieto.

    Ewangelia tego dnia stawia przed nami obraz Jezusa, który rozmnaża chleb i w tej sposób zapowiada tajemnicę Chleba, który daje życie. Chciałbym jednak zwrócić uwagę na kontekst, w którym dokonuje się cud. Kiedy Jezus przyjął tłum, głosił im słowo i uzdrawiał, po całym dniu uczniowie zwrócili się do Niego:

    Odpraw tłum; niech idą do okolicznych wsi i zagród, gdzie znajdą schronienie i żywność; bo jesteśmy tu na pustkowiu (Łk 9,12)

    W słowach tych apostołowie ujawniają ważny element tego, co się wydarzyło. Mówiąc o odprawieniu tłumów motywują to tym, że są na pustkowiu. W tym miejscu nie ma nic do jedzenia, aby się posilić trzeba wrócić do wsi, do zagród. Tam, gdzie się znajdują jest tylko pustkowie, a tekst oryginalny mówi: puste miejsce. To właśnie w tym pustym miejscu, tam gdzie niczego nie ma, Pan dokonuje cudu rozmnożenia chleba.

    Pierwsza rzecz, o którym mówi nam pustkowie to ta, że tłum, który poszedł za Jezusem wyszedł poza swoje codziennie życie, wyszedł poza własne wsie, poza miasto. Ale to wyjście na pustkowie ma też głębsze znaczenie: ci, którzy poszli za Jezusem zostawili własne sprawy, załatwienia, bieg życia. To nie oni wybrali dzień, który chcieliby spędzić z Panem: to osoba Jezusa wyznaczyła czas i miejsce, do którego oni przyszli, zostawiając wszystko inne. Gdyby pozostali w swoich sprawach, gdyby chcieli pozałatwiać wszystko, a potem znaleźć czas dla Jezusa, albo gdyby wystraszyli się pustkowia, nie doświadczyliby cudu chleba.

    W ten sposób Łukasz pokazuje nam, że dla Eucharystii trzeba wyjść z codzienności, zostawić sprawy, nawet jeśli nieraz nie są dokończone, pozwolić się pociągnąć Panu na pustkowie, poza gwar miasta, wsi, poza informacyjny natłok telewizji czy internetu. Aby wejść w Eucharystię, trzeba wyjść ze świata w pustkę, w ciszę świątyni, w bezradność własnego serca. W dzisiejszych czasach jest choćby proste „odłączenie się” od świata poprzez pozostawienie w domu telefonu komórkowego, albo jego wyłączenie – a nie tylko wyciszenie. Bez ryzyka wyjścia poza rytm codzienności, praktycznie niemożliwe jest pełne wejście w to co się dokonuje.

    Drugim elementem, który podpowiada nam Łukasz, i który pomaga nam w tym wyjściu poza codzienność jest wierność Pana. Tam, na pustkowiu, gdzie po ludzku było brak wszystkiego, Pan cudownie karmi swój lud. On tak samo nakarmił lud na pustyni manną, potem w Galilei, a teraz w Eucharystii daje życie. Pan jest wierny i nie odsyła z kwitkiem tych, którzy dla Niego zostawiają świat. Kto idzie za Nim, będzie doświadczał kruchości pustkowia, ale równocześnie będzie miał doświadczenia bycia nasyconym czymś, czego nie da się po ludzku wytłumaczyć. Prawdziwe życie to nie pełny brzuch, ale pełne serce. A to może zostać nasycone tylko przez Pana, na pustkowiu tego świata.

    Miejmy więc odwagę zostawić nieco tego świata, spraw bieżących i ruszmy za Panem w procesji, pozwólmy się prowadzić po pustkowiach, do krainy życia.

    Posted by ks. Sławek @ 18:11

Comments are closed.