Kategorie

Do nabycia

Małżeństwo. Wielka tajemnica

Podróż do wnętrza

okl Jeziorski - Historia pewnej milosci

Kalendarz

Styczeń 2018
N P W Ś C P S
« Gru    
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031  
  • Dzisiaj wchodzimy w tajemnicę przemienienia celebrowaną w liturgii. Rozpoczniemy od modlitwy dnia, kolekty, która daje nam kilka pierwszych intuicji. Brzmi ona w ten sposób:

    Boże, Ty przy chwalebnym Przemienieniu Twojego Jedynego Syna potwierdziłeś tajemnice wiary świadectwem Ojców i ukazałeś chwałę, jaka czeka Twoje przybrane dzieci,  spraw, abyśmy posłuszni głosowi Twojego umiłowanego Syna, stali się Jego współdziedzicami.

    Kościół w tej modlitwie odczytuje wydarzenie na Taborze w nowy sposób. Widzi w nim nie tylko umocnienie wiary uczniów, ale także zapowiedź przyszłej chwały. W ten sposób wydarzenie Taboru nabiera znaczenia eschatologicznego, to znaczy że osiągnie swoją pełnię w niebie. Innymi słowy, Jezus na Taborze nie tylko objawił to kim On jest, ale także to kim my będziemy.

    Liturgia widzi w Taborze wydarzenie, które stało się w Jezusie, ale które także ma stać się w każdym z nas. W ten sposób otwiera przed nami nową perspektywę, która nie pozwala zadowolić się teraźniejszością. Liturgia wprowadza nas w pewne napięcie: z jednej strony wspominanie tego co już się dokonało w Jezusie, a z drugiej oczekiwanie na to, aby to samo spełniło się w nas. W ten sposób Kościół pokazuje nam, że przemienienie na Taborze  nie jest tylko czymś w czym uczestniczymy od zewnątrz: nasze życie jest drogą ku przemienieniu.

    Żyjąc w kulturze i mentalności tak bardzo zamkniętej w tym co teraźniejsze, widzialne i doświadczalne, warto sobie uświadomić, że liturgia prowadzi nas dalej. Modlitwa Kościoła przypomina nam, że nie ma pełni szczęścia tutaj na ziemi. Ono jest ukryte w nadziei, w zdążaniu do Pana, w wychodzeniu poza własne horyzonty… spełnienie nie jest w nas, nie jest w tym świecie, nie jest w tym czego dotykamy i co widzimy, ono zawsze jest czymś większym! Zamknięcie w tym co widzialne cieszy przez chwilę, ale potem sprawia że człowiek się dusi, rozczarowuje. Spełnienie jest poza nami, poza widzialnym światem, poza czasem! O tym przypomina nam Liturgia, która wychyla nas ku naszemu przemienieniu.

    Kto szuka Taboru, aby uczynić z niego kolejną atrakcję w ponurej codzienności, nie znajdzie go. Kto chciałby poczuć się jedynie dobrze, doświadczając Pana, rozminie się z Nim. Wydarzenie Taboru jest nam dane po to, aby nas wyprowadzić poza nas, poza stabilny spokój i dobre samopoczucie. Przemienienie można przeżyć na własnej skórze, we własnym sercu, we wspólnocie Kościoła. Do tego potrzeba odwagi i zgody na to, aby zostać przemienionym. Potrzebna jest zgoda, że Pan uczyni nas kimś innym niż jesteśmy. Potrzeba więc uwolnić się od własnej wizji siebie, zapomnieć o sobie, i pozwolić się kształtować Panu.

    Celebracja Eucharystii wprowadza nas bardzo konkretnie w takie podwójne przemienienie: z jednej strony jest to przemienienie darów eucharystycznych, chleba i wina w Ciało i Krew Chrystusa. W ten sposób obecny staje się pośród nas Przemieniony. Ale to jeszcze nie koniec. Liturgia poprzez modlitwę, a potem Komunię prowadzi nas dalej i mówi o naszym przemienieniu: to co musi zostać przemienione jest Ciało Chrystusa, którym jest Kościół! Wtedy Tabor osiągnie swoją pełnię.

    Oczywiście, pełnia tego przemienienia dokona się w niebie, ale za tydzień spróbujemy spojrzeć jak ono już tutaj może się spełniać i prowadzić nas do wiecznej radości.

    Posted by ks. Sławek @ 21:34

Comments are closed.