Kategorie

Do nabycia

Małżeństwo. Wielka tajemnica

Podróż do wnętrza

okl Jeziorski - Historia pewnej milosci

Kalendarz

Sierpień 2018
N P W Ś C P S
« Lip    
 1234
567891011
12131415161718
19202122232425
262728293031  
  • Letni czas, czas wakacji, urlopów, odpoczynków, ale ciągle są to wakacje w roku miłosierdzia! Dlatego proponuję przez te dwa miesiące nieco krótsze teksty, nieco wolniejsze tempo, ale jednak ciągle jakiś mały ruch! Zachęcam, żebyśmy w tym czasie zrobili jeden, a może dwa kroki, które w roku jubileuszowym mają być może szczególne znaczenie. Z jednej strony to czas doświadczenia otwartych bram miłosierdzia, ale przecież hasło tego roku brzmi: miłosierni jak Ojciec. Nie możemy zatrzymać się więc tylko na doświadczeniu przebaczenia otrzymanego. Musimy podać je dalej! Dlatego w tym czasie chciałbym podpowiedzieć jak przebaczyć bliźnim, którzy nas zranili, a potem – jak przebaczyć samemu sobie.

    Będę opierał się w tej wędrówce na wskazaniach amerykańskiego psychologa Everett’a Worthington’a. On nie tylko naukowo próbował poszukiwać dróg przebaczenia, ale sam zdeżył się w życiu bardzo konkretnie z sytuacją, w ktorej musiał skorygować swoje teorie. Wydarzenie kluczowe, które czyni z niego świadka przebaczenia dotyczy śmierci jego matki. Została ona zamordowana przez złodziei, podczas rabunku. Mężczyźni nie tylko zabili kobietę, ale jej ciało znieważyli. W ten sposób Everett stanął przed wyzwaniem przebaczenia oprawcom swojej matki.

    Pisząc o przebaczeniu, mówi on, że było ono potrzebne nie tyle oprawcom, ale jemu samemu. To on, dzięki przebaczeniu mógł uwolnić się od więzów zemsty. To przebaczenie bowiem daje wolność, uwalnia od agresji, która niszczy od środka, która skupia na tym, co należy do przeszłości i czego nie da się zmienić. Żyć bez przebaczenia oznacza żyć w poddaniu się mocy zła i sile odwetu, oznacza żyć w niewoli zranionych ambicji.

    Pomimo wolności, którą daje człowiekowi przebaczenie, boimy się przebaczać. Przebaczenie często wydaje się wyrazem słabości, porażki, rezygnacji ze swoich racji. Jeśli nie wyjdziemy poza te iluzje, to często możemy nosić w sercu rany, urazy, możemy je kolekcjonować, przyglądać się im, łudząc się że w ten sposób jesteśmy w stanie odpłacić za nie. Dlatego musimy zmierzyć się z tym tematem, aby stać się wolnymi i podarować wolność, naszym winowajcom. Wówczas staniemy się naprawdę mocni, bo pełnia mocy objawia się w przebaczeniu.

    Przebaczenie, o którym mówi autor ma dwa wymiary: intelektualny, decyzyjny oraz emocjonalny. Przez kolejne tygodnie spróbuje więc opisać w kilku krótkich krokach to, o czym mówi Worthington: najpierw w odniesieniu do przebaczenia bliźniemu, a potem – na tej bazie – przebaczenia sobie samemu. Mam nadzieję, że w ten sposób ten czas miłosierdzia doznanego, będzie mógł znaleźć swoje dopełnienie w miłosierdziu udzielonym, w przebaczeniu, które daje wolność!

    Ufam, że kilka słów w tym temacie pozwoli nam wejść na drogę przebaczenia, a dzięki temu doświadczymy prawdziwego odpoczynku. To czego potrzebujemy, nie jest bowiem jedynie odpoczynek ciała od pracy. To co istotnie pozwala odpocząć to uwolnienie serca, wyzwolenie go z więzów przeszłości, tak by mogło autentycznie pojednane cieszyć się życiem!

    Posted by ks. Sławek @ 16:59

Comments are closed.