Kategorie

Do nabycia

Małżeństwo. Wielka tajemnica

Podróż do wnętrza

okl Jeziorski - Historia pewnej milosci

Kalendarz

Kwiecień 2018
N P W Ś C P S
« Mar    
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
2930  
  • Pytanie o życie wieczne stoi w centrum liturgii Słowa tej niedzieli. W poszukiwaniu odpowiedzi Pan kieruje swojego rozmøwcę do Tory, gdzie zapisane jest wielkie przykazanie miłości:

    Będziesz miłował Pana Boga swego całym swoim sercem, całą swoją duszą, całą swoją mocą i całym swoim umysłem; a swego bliźniego jak siebie samego (Łk 10,25-37)

    Musimy jednak zatrzymać się i zrozumieć jaka jest relacja między miłością a życiem wiecznym. Nie jest to bowiem relacja zasługi i nagrody, jakby się mogło pozornie wydawać. Tutaj chodzi o coś znacznie większego i piękniejszego. Logika Boża nie jest taka: jak będziesz kochał, to w nagrodę otrzymasz życie wieczne. Logika Boska jest całkiem inna, dlatego musimy się nad nią zatrzymać.

    Życie wieczne, które Pan obiecuje miłującym jest przede wszystkim życiem wyzwolonym z grzechu Adama, a więc z zamknięcia się w sobie powodowanego lękiem. Po grzechu pierworodnym Adam, ukrywając się, powiedział do Boga że czyni tak bo jest nagi i boi się. I właśnie takie życie, w lęku, w obawach, w niepokoju, w strachu o siebie, jest przeciwieństwem życia wiecznego, jest życiem które zamknięte w samym sobie, ginie i umiera.

    Życie wieczne z kolei, to przeciwieństwo tamtego zalęknionego, to życie pełne pewności złożonej w Bogu. Dzięki Panu, jest to życie wyzwolone z obaw o siebie, to życie w którym Bóg jest gwarantem trwania, to życie pełne nadziei że ani śmierć ani życie nie mogą nas odłączyć od Niego.

    W tym kontekście możemy zrozumieć, że milość, do której Pan wzywa jest dla zamkniętego w sobie człowieka jedyną szansą wyjścia. Tylko miłosć może bowiem przezwyciężyć obawy, sprawić że człowiek wyjdzie poza siebie. Tylko jej moą można wyjść poza własne zamknięcie, opuści więzienie lęku i zacznie żyć w relacji! Miłość jest jedyną szansą, która może człowieka zmusić do tego, by przestał zajmować się sobą, by zapomniał o sobie i zaczął żyć, jak Bóg!

    Obrazem tych dwóch postaw jest przypowieść, którą opowiada Pan. Kapłan i lewita, to ludzie zamknięci, skupieni na sobie, na celu swojej podróży, którzy w swoim zamknięciu nie potrafią współczuć i kochać. Natomiast Samarytanin jest tym, który doświadcza współczucia i wychodzi poza swoje życie! Wychodzi poza swoją podróż, zostawia na boku swoje sprawy i zaczyna żyć dla potrzebującego. To on nie martwi się o to czy dotrze na miejsce, czy nie braknie mu dwóch denarów, ani nawet o to, ile będzie musiał dołożyć gospodarzowi kiedy będzie wracać. To on jest w pełni wolny! To w nim widzimy przebłysk życia wiecznego.

    W Eucharystii Pan pragnie wprowadzić nas w taki styl życia, w życie wydane dla braci, życie bez obaw o siebie, życie miłości. Wchodząć w sakramentalną jednosć z Nim, prośmy o dar współczucia, o dar miłości. Dzięki temu będziemy mogli patrzeć na drugiego człowieka nie jak na intruza, przed którym trzeba się bronić, ale jak na szansę, którą daje nam Pan, abyśmy wyszli poza siebie i doświadczyli przebłysku życia wiecznego!

    Posted by ks. Sławek @ 18:58

Comments are closed.