Kategorie

Do nabycia

Małżeństwo. Wielka tajemnica

Podróż do wnętrza

okl Jeziorski - Historia pewnej milosci

Kalendarz

Listopad 2018
N P W Ś C P S
« Paź    
 123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930  
  • Decyzja, która była owocem przebytej do tej pory drogi jest istotnym elementem w procesie przebaczenia. Nie oznacza to jednak, że w tym momencie sprawa jest załatwiona. Droga przebaczenia prowadzi nas jeszcze przez dwa etapy. Dzisiaj zajmiemy się jednym z nich, wyrażenie, wysiłek publicznego zamanifestowania decyzji przebaczenia. To jest czwarty z pięciu kroków naszej wędrówki.

    Worthington mówi, że nawet po decyzji przebaczenia pojawiają się wątpliwości, a w konsekwencji powroty do starych więzów niewoli. Takie wątpliwości mogą pojawić się, kiedy ktoś inny wyrządzi nam podobną krzywdę, albo kiedy nieoczekiwanie spotkamy naszego krzywdziciela, lub wówczas gdy stajemy w sytuacji, która powoduje stres… Doświadczenie pokazuje, że wówczas powracają wątpliwości, a w konsekwencji schematy działania właściwe dla serca, w którym brak przebaczenia. Dlatego potrzebujemy tego czwartego kroku.

    Ów czwarty krok jest zewnętrznym ujawnieniem decyzji już podjętej w sercu. Chodzi w nim o to, aby na zewnątrz – w czynach, słowach czy gestach, wyraziło się to co dokonało się w sercu. Wówczas te zewnętrzne czyny, owoce tych czynów, ślady które one pozostawiają, będą świadkami przebaczenia. Właśnie ci świadkowie będą pomocą wówczas, kiedy w sercu pojawią się wątpliwości i instynktowny odruch złości, żalu czy chęci zemsty.

    Oczywiście, takich zewnętrznych aktów przebaczenia może być wiele. Może to być gest symboliczny, taki jak na przykład napisanie otrzymanych ran i własnych rozczarowań, i spalenie ich. Warto jednak także, jak mówi nasz autor, napisać list, lub certyfikat przebaczenia. Może to być także powierzenie tej decyzji zaufanemu przyjacielowi, lub choćby zadeklarować je przed sobą samym, wypowiadając je na głos. W ten sposób robimy czwarty, przedostatni krok w procesie przebaczenia.

    Posted by ks. Sławek @ 17:07

Comments are closed.