XXI Niedziela zwykła – Dwa światy i walka o wejście

.........................................................

Tydzień temu Jezus ogłosił, że przyszedł ziemi dać rozłam, a nie pokój. Nawet jeśli w teraźniejszości ten rozłam wydaje się niedostrzegalny i mało istotny, dzisiaj Jezus rysuję przed nami perspektywę przyszłości, w której ten rozłam stanie się definitywny. Mówi On:

Usiłujcie wejść przez ciasne drzwi; gdyż wielu, powiadam wam, będzie chciało wejść, a nie zdołają (Łk 13,22-30)

Rozłam o którym mówił Jezus w ubiegłym tygodniu, teraz zostaje przedstawiony w nowy sposób. Jest on jasną, konkretną granicą między tym co na zewnątrz i tym co wewnątrz. Obraz jest jeszcze bardziej wymowny, jeśli zobaczymy atmosferę po jednej i po drugiej stronie drzwi. Wewnątrz uczta, zabawa, wspólnota i jedność. Na zewnątrz płacz, zgrzytanie zębów, rozczarowanie, zawód.

Pan nie określa kto gdzie się znajdzie, na pytanie o to czy tylko nieliczni będą zbawieni, a więc będą na uczcie, nie odpowiada wprost. Wręcz przeciwnie – na pytanie o to czy nieliczni będą zbawieni, odpowiada przeciwstawieniem: liczni są ci, którzy nie zdołają wejść, a tekst grecki mówi: nie będą mieli siły.

Drzwi są nieustannie otwarte, dla każdego. Bez względu na to czy jesteśmy ze wschodu, czy zachodu, północy czy południa. Uczty Pana wystarczy dla wszystkich. Potrzeba jednak pokory i prostoty, wyzbycia się nieprawości, aby wejść przez ciasne drzwi. Z bagażem grzechu, żądz tego świata, pychy, człowiek pozostaje na zewnątrz, poza logiką królestwa.

To właśnie realność tych dwóch światów sprawia, że konieczna jest walka! Tekst grecki nie mówi bowiem aby usiłować wejść, ale by walczyć o wejście. Walka ta jednak nie jest walką przeciw bliźnim. Walka o to by wejść do środka, by wejść na ucztę jest walką przeciw samemu sobie, przeciw własnym żądzom, przeciw iluzji własnej wielkości i samowystarczalności. Jest to walka o to, by nie poddać się modzie świata, nie zacząć żyć po światowemu.

Pan zaprasza nas do spojrzenia na te dwa światy, między którymi istnieje przepaść, ów rozłam, którego On dokonał. Badajmy nasze serca i pytajmy się, który styl życia jest nam bliższy. Celebrując Eucharystię, warto w świetle tego słowa pytać, czy autentycznie jest w nas pragnienie wejścia na ucztę Pana, czy walczymy o nią, czy może tylko jesteśmy obserwatorami, zdystansowanymi do tego, co się dokonuje w Liturgii. Eucharystia jest bowiem zapowiedzią i przedsmakiem tej uczty, na którą jesteśmy zaproszeni.

~ End Article and Begin Conversation ~

Search this Site


[]